Zdaniem byłego szefa Apple, Johna Sculley’a, wkrótce dzięki robotom i sztucznej inteligencji zabraknie pracy. Jak twierdzi, roboty przejmą obowiązki nawet najbardziej uzdolnionych programistów. Sztuczna inteligencja przekształci również inne dziedziny biznesu.

„Sztuczna inteligencja jest podstawą dla wszystkich procesów biznesowych przyszłości” – stwierdził Sculley w wywiadzie udzielonym serwisowi Fox Business. „Praca intelektualna i kreatywna w ciągu następnych dziesięciu lub dwudziestu lat ulegnie znacznemu przekształceniu” – dodał.

Zdaniem Sculley’a, przeobrażeniom ulegnie nie tylko struktura pracy, ale i samego rynku pracy. Coraz więcej będzie samozatrudnionych, a zapotrzebowanie na wykształconych pracowników z dużymi umiejętnościami i zdolnościami do przekwalifikowywania się będzie kształtowała rzeczywistość nowych możliwości zatrudnienia.

Zdaniem ekspertów od zarządzania zasobami ludzkimi, wśród których ankietę przeprowadził amerykański Machine Intelligence Research Institute, istnieje 50 proc. szansy na to, że w ciągu następnych 120 lat wszystkie prace będą wykonywane przez roboty. Pricewaterhouse Coopers (PwC) natomiast ocenia, że do 2030 roku roboty będą odpowiedzialne za wykonywanie 38 proc. prac w Stanach Zjednoczonych.

Zdaniem PwC fakt ten nie musi mieć negatywnych konsekwencji dla pracowników, jednakże na rynku pojawią się nowe formy pracy, które wymagać będą przekwalifikowania się. PwC wskazuje, że dochody pracowników w niektórych sektorach znacznie wzrosną, ale nie będzie to równomierny wzrost na całym świecie – niezbędne więc będą regulacje na poziomie rządowym.

Jak prognozują analitycy, rozwiązaniem może być wprowadzenie powszechnego dochodu podstawowego (ang. universal basic income, UBI – PAP) bądź rodzaju rządowych stypendiów, przypisywanych osobom bezwarunkowo. Mogą one odwrócić negatywne skutki społeczne wynikające z kurczenia się rynku pracy, który będzie coraz bardziej zdominowany przez roboty i sztuczną inteligencję.

Według badań przeprowadzonych przez Pew Internet, 72 proc. Amerykanów wyraża zaniepokojenie w związku z przyszłością rynku pracy. 25 proc. z tej grupy określa się jako „bardzo zmartwionych” sytuacją.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze