Sekretarz generalny włoskiego episkopatu bp Nunzio Galantino nie ukrywa, że stęsknił się za ideologiami w polityce. Komentując w publicznej telewizji RAI fakt, że w wyborach komunalnych w jednej z dzielnic Rzymu wzięła udział zaledwie jedna trzecia uprawnionych do głosowania, hierarcha stwierdził, że najwyraźniej obecne partie polityczne nie są już dla Włochów punktem odniesienia, co mu się wcale nie podoba.

„Trudno o partie, które miałyby idee czy programy zdolne zachęcić elektorat. Tymczasem potrzebne są ideologie i punkty odniesienia, na które warto by postawić. Ideologie, z którymi można by się skonfrontować i które mogłyby się ścierać między sobą” – powiedział biskup sekretarz. Dodał, że Włoska Konferencja Biskupia (CEI) jest zaniepokojona brakiem ludzi „gotowych pracować dla innych, osób mniej egoistycznych, mniej przywiązanych do interesów własnej grupy, bardziej zaś zainteresowanych dobrem wspólnym”.

Sekretarz generalny CEI oświadczył następnie: „Nie wiem już, gdzie jest prawica, a gdzie lewica, widzę jedynie konfrontację na slogany i komunały”. Debatę publiczną porównał do przekrzykiwania się na stadionie dwóch przeciwnych grup kibiców.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.