Protesty MSZ Chin, ambasady tego kraju we Włoszech i chińskich imigrantów towarzyszą czwartkowej wizycie duchowego przywódcy Tybetańczyków dalajlamy w Mediolanie. W stolicy Lombardii spotkał się on z burmistrzem Giuseppe Salą i metropolitą kard. Angelo Scolą.

Dalajlama XIV otrzymał honorowe obywatelstwo Mediolanu. W czasie tej uroczystości w miejscowym teatrze nagrodzono go długą owacją, a na widowni powiewały tybetańskie flagi.
Przeciwko ceremonii i obecności dalajlamy manifestowała mała grupa przedstawicieli tamtejszej społeczności chińskiej. Oficjalny protest wystosowały MSZ w Pekinie i ambasada Chin we Włoszech. Odnosząc się do akcji protestacyjnych Chińczyków, dalajlama oświadczył: „Niektórzy protestują, bo nie wiedzą, co naprawdę promuję; inne protesty organizowane są przez chińskie ambasady”. Te wyrazy niezadowolenia laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 1989 roku uznał za coś normalnego. „Tak się dzieje zawsze” – przyznał. Zwracając się do dziennikarzy, powiedział: „Może w Pekinie nie wiedzą, że my nie dążymy do niepodległości Tybetu. Jeśli możecie, powiedzcie im o tym”. Jak zauważył, niektórzy wciąż uważają go za separatystę. „Ale to nie jest prawda” – zapewnił.

Dalajlama poproszony o komentarz do faktu, iż nie został zaproszony do Asyżu na niedawne obchody 30. rocznicy międzyreligijnego spotkania w intencji pokoju, odparł: „Watykan jest prawdopodobnie zaniepokojony losem chrześcijan w Chinach. To autentyczna troska, którą należy uszanować, a ja nie chcę wywoływać w związku z tym żadnych problemów czy zaniepokojenia”.

W siedzibie kurii arcybiskupiej w Mediolanie buddyjski przywódca duchowy został przyjęty przez metropolitę miasta kardynała Scolę. W trakcie tego spotkania dalajlama mówił: „Są tacy, którzy zawłaszczają religię, by kreować konflikty, ale praktykowanie religii to głoszenie tolerancji, miłości i współczucia”. „Wszystkie religie chcą tego samego – lepszej ludzkości” – dodał. Następnie zauważył: „Są różne filozofie i religie, które służą temu rozwojowi. Różnorodność nie odstrasza jedności. Potrzebujemy różnego podejścia do różnej mentalności. Oto dlaczego bogactwo religii służy nam wszystkim”.

W wydanej nocie ambasada Chin we Włoszech oświadczyła: „Fakt, iż rada miejska Mediolanu, przedstawiciele instytucji i inne osoby towarzyszą dalajlamie podczas wizyty w mieście i przyznają mu honorowe obywatelstwo, boleśnie zranił uczucia narodu chińskiego”. Placówka dyplomatyczna wyraziła opinię, że wydarzenie to „ma negatywny wpływ na dwustronne relacje i współpracę między regionami obu krajów”. „Chiny wraz ze swymi reprezentantami instytucjonalnymi wyrażają mocny protest i stanowczy sprzeciw” – oświadczyła chińska ambasada w Rzymie.

foto. PAP/BODO MARKS

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze