Kościół we Włoszech wraz z setkami wolontariuszy pomaga ofiarom trzęsienia ziemi, śnieżyc i lawin w Apeninach.

Po serii wstrząsów 18 stycznia doszło następnego dnia do osunięcia potężnej lawiny śnieżnej w górskiej miejscowości Farindola k. Pescary, która zniszczyła hotel. Budynek częściowo zawalił się a pod jego gruzami mogło zginąć nawet 30 osób. „Oddziały ratunkowe próbują dostać się do odciętych od świata miejscowości i znajdujących się tam centrów parafialnych” – poinformował arcybiskup Pescary, Tommaso Valentinetti.

„Pomagamy z całych sił, aby przede wszystkim pokonać bezradność, której doświadczają mieszkańcy miejscowości dotkniętych śnieżycami i serią wstrząsów sejsmicznych” – zapewnił biskup Rieti, Domenico Pompili w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR.

Hierarcha poinformował, że w niedawno zbudowanym, tymczasowym prowizorycznym kościele utworzono bazę Czerwonego Krzyża. Poprzednio znajdowała się ona w nadmuchiwanej hali. Niestety w środę wieczorem runęła ona pod ciężarem śniegu. Ponadto pozbawieni domostw mieszkańcy znaleźli schronienie w biurach Caritasu. W akcję pomocy włączyli się wspólnoty zakonne. Franciszkanie w Sant’ Angelo-Sommati przyjęli bezdomnych do pomieszczeń klasztornych.

Na wybrzeżu, gdzie wiele osób zostało zakwaterowanych, schroniska są regularne zaopatrywane – poinformował arcybiskup Pescary Valentinetti i dodał: „Istnieją duże sieci wsparcia przyjaciół, członków rodziny i pracowników parafialnych, tak jak to ma zawsze miejsce w trudnych sytuacjach. Wszelkimi siłami, którymi dysponujemy, zwłaszcza z Caritas, dokładamy wszelkich starań ofiarowując: posiłki, ciepłe miejsca dla ratowania ludzi, którzy przeżywają czas katastrof a także tych, którzy konfrontowani są z całkowitą izolacją. Próbujemy dotrzeć do izolowanych przez śnieżyce wspólnot. Pilnie potrzebują wsparcia nasi wierni i księża, którzy tam są”.

Franciszkanie w Asyżu zdecydowali w środę o zamknięciu ze względów bezpieczeństwa Bazyliki Matki Bożej Anielskiej. W świątyni znajduje się również Porcjunkula, ostatnie miejsce zamieszkania świętego Franciszka z Asyżu. „Bazylika ma być dokładnie sprawdzona pod kątem uszkodzeń” – poinformowali miejscowi franciszkanie. Natomiast górny i dolny kościół Bazyliki św. Franciszka w Asyżu jest nieuszkodzony i świątynia pozostaje otwarta.

Burmistrz Amatrice, Sergio Pirozzi, powiedział włoskim mediom, że region nawiedziły największe opady śniegu od 1954 roku. Dlatego szereg miejscowości ciągle jest odciętych od świata.

Według włoskiego Instytutu Geofizyki centrum trzęsienia ziemi 18 stycznia na południe od Amatrice wystąpiło na głębokości ok. 9 km. Wstrząsy były odczuwalne nawet w odległym o 140 kilometrów Rzymie. Dlatego też na pewien czas zamknięto rzymskie metro. W niektórych miejscowościach ewakuowano też szkoły.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Tagi

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.