Ponad tysiąc czterysta osób rannych, w tym 6 ciężko – to najnowszy bilans wybuchu paniki na placu w Turynie, gdzie w sobotę wieczorem kibice oglądali transmisję z meczu finałowego Ligi Mistrzów Real Madryt – Juventus Turyn. Te nowe dane podano w niedzielę rano.

Przyczyną wybuchu paniki, a w jej następstwie tratowania się ludzi, było pęknięcie fragmentu metalowej konstrukcji, prawdopodobnie z powodu przeciążenia.

Ludzie uciekając z Placu św. Karola w Turynie, zostawiali wszystko (foto. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MARCO)

Kiedy ludzie usłyszeli huk, zaczęli krzyczeć, że wybuchła bomba. To spowodowało, że setki osób rzuciły się do ucieczki depcząc się nawzajem. Ludzie zostali stratowani, wgnieceni w barierki, inni pokaleczyli się leżącym szkłem z butelek.

Jedną z najciężej rannych osób jest 7-letnie dziecko.

W turyńskich szpitalach wprowadzono system kryzysowy w związku z masowym napływem rannych i poszkodowanych.

Finałowy mecz w Cardiff wygrali piłkarze Realu 4:1.

foto. PAP/EPA/BRIAN SCHULZ

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.