epa04835378 Members of the Jama’atu nasiril Islam first aid group, Red Cross helpers and security agents jointly search the scene for victims after a suicide bomber detonated a bomb at a local government building in the Sabon Gari district of the city of Zaria, Kaduna State, northern Nigeria, 07 July 2015. The suicide bomber reportedly entered a local government building as hundreds of civil servants were undergoing an identity check and detonated a bomb, killing at least 20 people. The blast was the latest in a string of attacks that have claimed more than 200 lives in Africa’s largest economy in the past week alone. No group has yet claimed responsibility for the attack, but suspicion has been cast on Boko Haram, an extremist group which has killed more than 14,000 people since 2009 as it seeks to establish an Islamic state in northern Nigeria. EPA/STRINGER ATTENTION EDITORS: PICTURE CONTAINS GRAPHIC CONTENT * BEST QUALITY AVAILABLE Dostawca: PAP/EPA.

Kenia: 12 ofiar kolejnego ataku dżihadystów z Al-Szabab

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Dżihadyści z somalijskiego ugrupowania Al-Szabab zabili we wtorek w nocy 12 osób w ataku na hotel w mieście Mandera na północy Kenii – podały kenijskie władze. Był to już drugi atak w tym miesiącu w tym mieście, leżącym na granicy z Somalią.

Agencje podają sprzeczne informacje co do zdarzeń w hotelu. Według AFP w hotelu Bisharo wybuchła nad ranem domowej roboty bomba. Część budynku zawaliła się, zabijając co najmniej 12 osób.

Z kolei agencja AP poinformowała, powołując się na świadków ataku, że bojownicy Al-Szabab wdarli się do hotelu przy użyciu granatów i ładunków wybuchowych, przeszukali pokój po pokoju i zabili 12 gości.

Al-Szabab przyznała się oficjalnie do ataku na hotel za pośrednictwem swego radia Andalus, twierdząc, że zabiła 15 „niewiernych”.

Organizacja ta jest także sprawcą poprzedniego ataku w tym samym mieście 6 października. Napastnicy zdetonowali wtedy silne ładunki wybuchowe przy bramie do osiedla na obrzeżach Mandery i otworzyli ogień. Zginęło sześć osób.

Mimo podejmowanych od dawna wysiłków władzom Kenii nie udaje się powstrzymać napływu islamistycznych bojowników Al-Szabab przez 700-kilometrową granicę z Somalią. W ciągu trzech lat dżihadyści z tej somalijskiej partyzantki zabili w Kenii ok. 500 osób, uderzając tym samym w turystykę, która jest kluczowa dla gospodarki kraju.

Do większości zamachów dochodzi na północnym wschodzie, przy nieszczelnej granicy z Somalią, ale Al-Szabab atakuje także popularne wśród turystów tereny na wybrzeżu oraz stolicę, Nairobi. Do najgłośniejszego i jednego z najkrwawszych ataków doszło tam we wrześniu 2013 roku, gdy w centrum handlowym Westgate zginęło ponad 70 osób. W kwietniu 2015 roku islamiści zabili prawie 150 osób na uniwersytecie w Garissie, na wschodzie Kenii.

Ataki są odwetem za obecność kenijskich wojsk w Somalii. Kenia wysłała swoją armię do Somalii w 2011 roku, żeby wesprzeć interweniujące tam już wcześniej wojska Unii Afrykańskiej i Etiopii w wojnie z dżihadystami.

foto. PAP/ STRINGER

Kenia: 12 ofiar kolejnego ataku dżihadystów z Al-Szabab
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze