Zdjęcie: Bartosz Niedzielski, fot. Facebook

Kondolencje i pomoc dla rodziny zabitego Polaka

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Prezydent Katowic Marcin Krupa złożył wyrazy współczucia najbliższym i przyjaciołom Bartosza Niedzielskiego, który zmarł w wyniku ataku terrorystycznego w Strasburgu. Mieszkający od lat we Strasburgu 36-latek pochodził z Katowic. „Z ogromnym smutkiem i żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Bartosza Niedzielskiego – katowiczanina, współpracownika Parlamentu Europejskiego, wspaniałego człowieka i obywatela świata” – napisał prezydent Krupa na Facebooku.

„Jego bohaterska śmierć w wyniku zamachu terrorystycznego, dokonanego 11 grudnia w Strasburgu jest dla całej społeczności naszego miasta niewyobrażalnym wstrząsem. Cześć Jego Pamięci!” – dodał. O śmierci mieszkającego w Strasburgu 36-letniego Polaka Barta Pedro Orenta-Niedzielskiego, piątej ofiary niedawnej strzelaniny w Strasburgu, poinformował jego brat. „Mój brat nas opuścił. Dziękuję wszystkim za waszą miłość i siłę, którą mu dawaliście” – napisał na Facebooku. „Bartek” – tak do niego mówili znajomi i przyjaciele – od 20 lat mieszkał w Strasburgu, gdzie współpracował m.in. z Parlamentem Europejskim. Pasjonował się nauką języków obcych i poznawaniem innych kultur. Jego marzeniem było otwarcie międzynarodowej kafejki w Strasburgu. W czasie zamachu terrorystycznego w Strasburgu został ciężko ranny. Według niektórych źródeł próbował powstrzymać terrorystę i został postrzelony w głowę, co spowodowało nieodwracalne, jak się okazało, uszkodzenia mózgu. Przez kilka dni przebywał w szpitalu w śpiączce. Podczas ataku był w towarzystwie swojego przyjaciela Włocha Antonio Megalizziego, który także został postrzelony przez islamskiego terrorystę Cherifa Chekatta i zmarł dwa dni temu. W wyniku zamachu zginęło pięć osób.

Zdjęcie: prezydent Emmanuel Macron na miejscu zamachu, fot. JEAN-FRANCOIS BADIAS, EPA


Z pasją do dziennikarstwa i świata
Premier podjął decyzję o przyznaniu specjalnej renty rodzinie Bartosza Niedzielskiego. „Polak zapłacił życiem, żeby żyć mogli inni” – napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki. W dziesiątkach wpisów w internecie znajomi i przyjaciele składają hołd Polakowi, który zmarł w niedzielę jako piąta ofiara zeszłotygodniowego ataku terrorystycznego w Strasburgu. Piszą o jego „wielkiej kulturze, otwartości i szczodrości”. Dziennikarze w sali prasowej Komisji Europejskiej uczcili w poniedziałek minutą ciszy pamięć Antonia Megalizziego i Bartosza Orenta-Niedzielskiego. Na początku konferencji prasowej w Brukseli na ekranie wyświetlone zostały czarno-białe zdjęcia Włocha i Polaka. Rzecznik KE Margaritis Schinas powiedział, że Megalizzi był młodym włoskim dziennikarzem, pracującym dla uniwersyteckiej stacji radiowej, a do Strasburga przyjechał, by obsługiwać medialnie sesję Parlamentu Europejskiego. W mieście spotkał się ze swoim przyjacielem Bartoszem. „Ubolewamy nad tymi tragicznymi wydarzeniami” – oświadczył Schinas i poprosił o minutę ciszy dla oddania hołdu ofiarom. Jeden z włoskich dziennikarzy przeczytał też na sali kilka słów, które po śmierci Megalizziego napisali jego koledzy z Włoch, prosząc o odczytanie ich na konferencji w Brukseli. W liście tym napisali, że zamordowani byli bardzo dobrymi przyjaciółmi i kiedy Włoch przyjeżdżał do Strasburga, Polak tam go gościł.

„Antonio i Bartek, chociaż kompletnie różni, byli bardzo podobnymi do siebie ludźmi. (…) Byli w Strasburgu podczas każdej sesji plenarnej, wykonując swoją pracę tak jak wszyscy inni dziennikarze. Antonio zawsze nam mówił, że to jest najpiękniejsza praca na świecie. Potrafili rozmawiać ze sobą godzinami o europejskich problemach. Bartek chciał demaskować niesprawiedliwości tego świata, a Antonio zastanawiał się, jak rozwiązywać konkretne problemy”

Zobacz także
Wasze komentarze