fot. Aleksander Barszczewski

Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” i poznańscy strażacy pomagają Afryce

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Strażacy z Poznania spakowali w czwartek transport pomocy dla Kamerunu i Republiki Środkowoafrykańskiej. Paczki zostały przedwczoraj starannie przygotowane przez uczniów Zespołu Szkół Geodezyjno-Drogowych w Poznaniu. Znajdują się w nich dary od dzieci z całej Polski gromadzone w ramach akcji „Zaczarowany ołówek”, „Kup Pan szczotkę” i „Podaj mydło!”.

– Wysłaliśmy dzisiaj 175 paczek. Tam są rzeczy, które zbierane były przez polskich uczniów i ludzi z całej Polski w ramach kilku akcji: „Podaj mydło”, „Kup Pan szczotkę”, „Czary mary okulary” i „Opatrunek na ratunek” – mówi Justyna Janiec-Palczewska, prezes Fundacji „Redemptoris Missio”. 

Oprócz paczek do Republiki Środkowoafrykańskiej trafi też sprzęt ze Szpitala im. T. Dunina w Kościanie.  

– W paczkach znajdują się opatrunki, okulary, mydło i przybory szkolne. Do RŚA przetransportowany zostanie również sprzęt do resuscytacji noworodków i lampy do fototerapii ze szpitala im. T. Dunina w Kościanie oraz łóżka od Agencji Rezerw Materiałowych – mówi Justyna Janiec Palczewska. 

Aparatura będzie służyć w szpitalu w Ngaoundaye. To właśnie stamtąd wrócili w grudniu lekarze z Fundacji. Donoszą oni o ogromnych potrzebach mieszkańców tego kraju. Od wielu lat toczy się tam wojna domowa, nie działają żadne instytucje państwowe, działają jedynie szpitale prowadzone przez misjonarzy, ale ich wyposażenie jest mniej niż skromne. W większości z nich nie ma nawet prądu, a całym wyposażeniem jest kilka łóżek i kilkudziesięcioletnia waga łazienkowa. 

– Spakowane paczki jadą samochodem pod Wrocław do magazynu, tam zbierane są paczki z różnych akcji i od różnych darczyńców. Jak zbierze się 80 metrów sześciennych, to zamawiam kontener, pakujemy do niego wszystkie paczki i wysyłamy do Afryki. Płynie on półtora miesiąca do Duali w Kamerunie. Stamtąd transportowany jest do sierocińca w Jaunde, gdzie magazynuje to o. Dariusz Godawa OP i stamtąd paczki odbierają już misjonarze – mówi Adam Gardynik, prezes Fundacji „Serce dla Afryki”, który zajmuje się transportem rzeczy do Afryki i dystrybucją. 

W ramach programu „Położna w Afryce” polskie położne i pracujące tam misjonarki zachęcają miejscowe kobiety do rodzenia w izbach porodowych i szpitalach. Porody pod okiem fachowego personelu znacznie zwiększają szanse na przeżycie dziecka i matki. 

W przychodni w Garoua-Boulaii w Kamerunie leczeni są uchodźcy z Republiki Środkowoafrykańskiej, którzy w Kamerunie zamieszkują kilkudziesięciotysięczne obozy dla uchodźców. 

Polscy misjonarze prowadzą nie tylko szpitale i przychodnie, ale również szkoły i przedszkola. Szkoły te objęte są programem „Adoptuj szkołę” i to właśnie w tych placówkach oprócz zajęć programowych prowadzona jest nauka mycia rąk i szczotkowania zębów.

Galeria (8 zdjęć)
Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” i poznańscy strażacy pomagają Afryce
6 (100%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze