epa05574600 UN Secretary General Ban Ki-moon speaking at the presentation of the Deutscher Nachhaltigkeitspreis 2016 (German Sustainability Award 2016) in Hamburg, Germany, 07 October 2016. He has been honoured with the German Sustainability Award for his contribution to climate protection. EPA/DANIEL REINHARDT Dostawca: PAP/EPA.

ONZ wzywa Birmę do śledztwa ws. zabójstw i arbitralnych aresztowań

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Eksperci ONZ ds. praw człowieka wezwali władze Birmy do przeprowadzenia śledztw w związku z podejrzeniami, że siły bezpieczeństwa zabijały nieuzbrojonych cywilów, paliły wsie i dokonywały arbitralnych aresztowań w regionie zamieszkanym przez mniejszość muzułmańską.

Według organizacji pomocowych około 15 tysięcy osób, najpewniej w większości muzułmanów Rohingya, musiało opuścić swojej domy, od kiedy 9 października uzbrojeni napastnicy przeprowadzili skoordynowane ataki na trzy przejścia graniczne wzdłuż północno-zachodniej granicy z Bangladeszem.

Według oficjalnych danych siły bezpieczeństwa zabiły 30 napastników i zatrzymały 53 osoby, gdy poszukiwały 400 podejrzanych bojowników z mniejszości Rohingya, którzy skonfiskowali podczas ataków broń straży granicznej.

Tymczasem organizacje praw człowieka informują, że to głównie cywile odczuwają ciężar tej operacji wojskowej i bilans ofiar śmiertelnych jest o wiele wyższy od podawanego oficjalnie.

Wysłanniczka ONZ ds. praw człowieka w Birmie Yanghee Lee powiedziała, że otrzymała „liczne doniesienia o arbitralnych aresztowaniach oraz pozasądowych zabójstwach, do których dochodziło podczas operacji sił bezpieczeństwa przeprowadzanych w poszukiwaniu domniemanych napastników”, atakujących przejścia graniczne. „Najbardziej niepokoi mnie brak dostępu do odpowiedniej diagnozy prawdziwego obrazu sytuacji, z jaką teraz mamy tam do czynienia” – podkreśliła.

Birmański rząd, którym kieruje de facto wieloletnia dysydentka i więziona przez juntę wojskową Aung San Suu Kyi, ocenił rekcję sił bezpieczeństwa jako starannie wymierzoną operację w poszukiwaniu sprawców ataków.

Birmańska armia zintensyfikowała ostatnio operacje w regionie, w którym żyje spora część Rohingya i gdzie często dochodzi do starć na tle wyznaniowym. W 2012 roku w wyniku takich zamieszek zginęło ponad 200 osób, głównie Rohingya, a dach nad głową straciło 100 tys. ludzi.

Chociaż wielu przedstawicieli mniejszości Rohingya żyje w Birmie od pokoleń, nie mają obywatelstwa i przez stanowiących większość obywateli buddystów są uważani za nielegalnych imigrantów przybyłych z sąsiedniego Bangladeszu. Żyją w ubóstwie, mają ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej, rynku pracy, edukacji; nie mają swobody poruszania się.

Ponad 100 tys. Rohingya wciąż mieszka w obozach dla przesiedlonych w stanie Arakan na zachodzie kraju, do których trafili po starciach sprzed czterech lat. 

foto. PAP/DANIEL REINHARDT

ONZ wzywa Birmę do śledztwa ws. zabójstw i arbitralnych aresztowań
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze