epa05786306 Protesters clash with French riot police, responding with tear gas, in Bobigny, a suburb of Paris, France, 11 February 2017, after attending a demonstration in support of Theo, a young man who was hospitalised for an emergency surgery after he was allegedly sodomized with a truncheon during a police check. The incident sparked violent protests in the Paris suburb, one police officer is now charged with rape. EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA.

Paryż: 37 zatrzymanych po kolejnych zamieszkach

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

37 osób zostało zatrzymanych pod Paryżem w wyniku starć, jakie nastąpiły po sobotnich manifestacjach wsparcia dla 22-letniego Theo, który został ranny podczas brutalnego zatrzymania przez policję 2 lutego – podały źródła policyjne.

W Bobigny pod Paryżem podpalano samochody, wybijano witryny, zniszczono przystanki na dworcu autobusowym, a także splądrowano bar szybkiej obsługi. Incydenty tego rodzaju trwały tam, a także w innych podparyskich miejscowościach, do północy z soboty na niedzielę.

Chociaż zamieszki mają mniejszą skalę niż te z 2005 roku, to przypominają o napięciach w dzielnicach z wyższym niż w innych częściach kraju bezrobociem i dużą populacją imigrantów.

2 lutego w miejscowości Aulnay-sous-Bois na przedmieściach Paryża czarnoskóry 22-latek Theo został ciężko ranny podczas zatrzymania w ramach akcji wymierzonej w dilerów narkotyków. Oskarża on jednego z policjantów o gwałt z użyciem policyjnej pałki. Na nagraniach wideo zrobionych przez świadków widać czterech funkcjonariuszy zadających ciosy leżącemu na ziemi młodemu mężczyźnie.

Jednemu policjantowi postawiono zarzut gwałtu, a trzem pozostałym funkcjonariuszom – udziału w zbiorowym pobiciu. Wszyscy czterej zostali zawieszeni w obowiązkach, trwa dochodzenie.

Theo, który wciąż przebywa w szpitalu, gdzie odwiedził go m.in. prezydent Francji Francois Hollande, wezwał do spokoju uczestników demonstracji organizowanych w całej Francji w celu wyrażenia poparcia dla niego.

Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Paryż: 37 zatrzymanych po kolejnych zamieszkach
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze