fot. unsplash

Recepta na samotność [RECENZJA]

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kevin Vost napisał „Przewodnik po samotności”. Czy jednak da się w ogóle jakoś poprowadzić przez to niełatwe doświadczenie psychiczne i duchowe, jakim niewątpliwie jest samotność? Okazuje się, że tak – ważne, żeby mieć dobrych przewodników. Vost wskazuje na Jezusa, ale i na… św. Tomasza z Akwinu. 

Na kartach książki „Przewodnik po samotności. Jak nauka i wiara pomagają nam zrozumieć i czerpać z niej siłę” przywołane są bardzo interesujące, a zarazem niepokojące dane: do 2030 r. samotność przybierze na ziemi skalę epidemii. Jakże ironicznie te słowa brzmią zwłaszcza w tym roku, kiedy to zmagamy się z pandemią koronawirusa. I ta epidemia, choć nie dotyczy samotności, to wielu z nas na kilka, czasem i kilkanaście tygodni skutecznie zamknęła w domach. Niejeden z nas był w tym czasie zupełnie sam. Jest zatem coś bardzo Bożego, że akurat teraz Wydawnictwo W Drodze wydało tę publikację. Bo to książka, która w zwięzłej formie pomaga w oswojeniu, ale i w przezwyciężeniu samotności. 

Psychika… 

„Długotrwała, ciężka samotność może rodzić stres i negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne i fizyczne” – trudno nie zgodzić się z tym zdaniem, które można znaleźć w książce Vost. Oczywiście, każdy z nas może trochę inaczej postrzegać samotność. Mi bardzo spodobała się jedna z definicji, która pojawiła się w „Przewodniku…”. Otóż, autor podaje za badaczami, że zdolność do odczuwania samotności jest bardzo cenna wartością. „Samotność jest społecznym odpowiednikiem bólu fizycznego. Podobnie jak ból fizyczny chroni nas przed uszkodzeniem ciała, tak społeczny ból samotności chroni jednostkę przed zagrożeniami, które mogą towarzyszyć odcięciu się od swojej grupy – źródła bezpieczeństwa i wsparcia” – czytamy. Bardzo przekonuje mnie to porównanie: ból fizyczny – ból społeczny. Choć to niewielka pozycja, to autor dogłębnie bada, czym jest samotność. Robi to pod wieloma kątami. Oczywiście, podejmuje wątki psychologiczne – bo odczuwanie samotności jest przecież wprost związane z naszą psychiką i jej kondycją. Wszak samotność to bardzo subiektywne odczucie. 

>>> Odczuwasz samotność? Mistyk radzi jak ją przemóc

fot. unsplash

… i duch 

Ale psychologia to tylko punkt wyjścia do znacznie głębszego, duchowego podejścia do samotności. Bo „Przewodnik po samotności” to przecież publikacja, która nieprzypadkowo ukazała się w serii „Psychologia i wiara”. Autor pokazuje, jak chrześcijaństwo podchodzi do kwestii samotności. Ba, pisze nawet o doświadczeniu samotności w życiu Jezusa. A także w historiach różnych świętych – nie każdy z nich będzie Wam znany. Wielokrotnie odwołuje się też do innych autorów, w tym filozofów starożytnych. Ale chyba najczęściej przez strony tej książeczki przewija się św. Tomasz z Akwinu. Akwinata to prawdziwy mistrz i w jego myśli znajdziemy wiele tropów, które mogą pomóc w oswojeniu uczucia samotności. 

>>> Kapucyn walczący z koronawirusem: najbardziej dotyka mnie samotność tych, którzy umierają z dala od rodziny

Konkret! 

Skoro to przewodnik – to nie może zabraknąć konkretów. I rzeczywiście, każdy rozdział podaje bardzo konkretne wskazówki, które warto zastosować w swoim życiu – taki plan działania. Czytaj, rozmyślaj, pamiętaj, módl się, odnów więź – dzięki tym radom z jednej strony będziemy mogli uporządkować zdobytą wiedzę, a z drugiej zastosować  w życiu. Będziemy mogli zrobić bardzo konkretny krok w walce z samotnością. Ale chyba najbardziej praktycznym elementem książki Vosta jest 30 sposobów miłowania bliźniego. Autor pokrótce omawia 30 prostych działań, które mogą złagodzić przeżywanie samotności – tej własnej, ale i tej doświadczanej przez naszego bliźniego. Okazuje się, że pomocne wcale nie muszą być działania wielkie, ale te zwykłe – o których jednak tak często zapominamy. Módl się, uśmiechaj, zaproś, pytaj, dziękuj, słuchaj… Bardzo konkretne sposoby na okiełznanie samotności. Z lockdownu wyszliśmy w lepszej lub gorszej kondycji, niezależnie jednak od naszej psychicznej formy – warto byśmy sięgnęli po „Przewodnik po samotności”. Dzięki niemu w naszym zyciu wiele może się zmienić i łatwiej będziemy też odpowiadali na wyzwania, które stawia nam codzienność  

Zobacz także
Wasze komentarze