J Lemieux-Lefebvre/Twitter

Warszawa: w kościele na Kabatach do konfesjonału można… podjechać na wózku

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Parafia św. ojca Pio na Kabatach to jedna z nielicznych w Warszawie, gdzie osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich mogą skorzystać ze spowiedzi w konfesjonałach „bez barier” – poinformowało na swojej stronie internetowej biuro prasowe archidiecezji warszawskiej.

„Do samych kratek konfesjonału można podjechać, gdyż z jednej strony nie ma stopnia, co więcej to skrzydło konfesjonału jest na zawiasach i wierni wiedzą, że można je rozłożyć” – opowiada proboszcz parafii ks. Ignacy Dziewiątkowski.

Dodał, że konfesjonały zostały również oznakowane, dzięki czemu łatwo można odróżnić, z której strony mogą spowiadać się osoby z trudnościami w poruszaniu, a z której pozostali wierni.

Takie rozwiązanie było możliwe do zastosowania, ponieważ jest to nowy kościół i – jak dodaje proboszcz najmłodszej parafii na Ursynowie – „wystarczyło pomyśleć i zaplanować”. Konfesjonały z takimi ułatwieniami dla osób niepełnosprawnych, jak na Kabatach, nie są jeszcze zbyt często spotykane w stołecznych świątyniach. „W starszych, a zwłaszcza zabytkowych kościołach, proboszczowie muszą szukać innych rozwiązań, by ułatwić dostęp do spowiedzi osobom poruszającym się na wózkach. Na przykład przygotowują osobne pokoje do spowiedzi, gdzie osoby na wózku mogą wjechać i wyspowiadać się” – zauważa ks. Sławomir Nowakowski, odpowiedzialny za budowę kościołów w archidiecezji warszawskiej.

Ks. Dziewiątkowski z parafii św. ojca Pio cieszy się, że parafii na Kabatach udało się zbudować kościół bez schodów, co cenią sobie nie tylko parafianie, ale także osoby mające kłopoty z poruszaniem, osoby z różnymi niepełnosprawnościami, ale też matki z dziećmi w wózkach.

Parafia św. ojca Pio na Kabatach (niedaleko stacji metra „Kabaty”) została erygowana w 1999 r., ks. Dziewiątkowski został jej pierwszym proboszczem. Dwa lata temu kard. Kazimierz Nycz poświęcił nową świątynię. W parafii żywy jest kult bł. Hanny Chrzanowskiej. Prekursorka pielęgniarstwa społecznego urodziła się i wychowywała się w Warszawie, często bywała na Kabatach a 150 metrów od kościoła stoi dom, do którego przyjeżdżała. 

Zobacz także
Wasze komentarze