fot. EPA/GIUSEPPE LAMI

Watykan: flagi opuszczone do połowy masztu. Dziś żałoba narodowa w całym kraju

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
„Dzisiaj, w solidarności z Włochami, Stolica Apostolska wywiesi flagi opuszczone do połowy masztu na znak żałoby, aby wyrazić swoją bliskość z ofiarami pandemii we Włoszech i na całym świecie, z ich rodzinami i z tymi, którzy wielkodusznie walczą o jej zakończenie” – poinformował dyrektor watykańskiego Biura Prasowego, Matteo Bruni.

Kwitnące drzewa w Turynie, fot. EPA/TINO ROMANO

>>> Włochy: wskutek koronawirusa zmarło co najmniej 50 kapłanów

Dzisiaj we Włoszech obchodzony jest dzień żałoby narodowej dla uczczenia pamięci osób, które zmarły zarażone koronawirusem. Ich liczba przekroczyła już 11 tysięcy. 812 osób zakażonych koronawirusem zmarło w ciągu minionej doby we Włoszech – podała w poniedziałek Obrona Cywilna na codziennej konferencji prasowej w Rzymie. Tym samym zanotowano wzrost łącznej liczby zgonów do 11 591. Obecnie w całym kraju zakażonych jest 75 tysięcy osób. Od niedzieli ich liczba wzrosła o 1648, co oznacza spadek w porównaniu z poprzednimi dniami.

>>> Papieski wikariusz dla Wiecznego Miasta zarażony koronawirusem

Szpital we Włoszech, fot. EPA/ANDREA FASANI

>>> Papież: to czas przestawienia kursu życia ku Tobie, Panie i wobec innych

Restrykcyjne kroki we Włoszech, ograniczające możliwość wychodzenia z domu, i inne zakazy wprowadzone w celu zahamowania szerzenia się koronawirusa zostaną przedłużone co najmniej do świąt wielkanocnych – taką hipotezę przedstawił minister zdrowia Roberto Speranza. Szef resortu zdrowia oświadczył, że podczas posiedzenia komitetu naukowego, doradzającego rządowi Giuseppe Contego w sprawie walki z epidemią przedstawiono stanowisko, że należy przedłużyć wszystkie kroki „co najmniej do Wielkanocy”.

Zwiększa się religijność Włochów

Kryzys wywołany koronawirusem umocnił nieco religijne potrzeby i praktyki Włochów. Z wyników ankiety przeprowadzonej przez instytut badania rynku Ipsos wynika, że 16% Włochów przyznało, iż w tym czasie modli się więcej niż zwykle, poinformowała gazeta „Il Massaggero”. 1/4 ankietowanych odczuwa wzrost potrzeb duchowych, niespełna połowa przyznała, że modli się jak dotychczas, natomiast pięć procent respondentów czyni to rzadziej niż dotąd. Ok. 70% Włochów nie tłumaczy kryzysu wywołanego koronawirusem jako kary Bożej. Dla 80% ankietowanych kryzys jest raczej „czasem, w którym powinniśmy być znowu bardziej ludzcy i solidarni”. Prawie połowa respondentów uważa, że w tej dramatycznej sytuacji jest to przesłanie z nieba: Bóg chce przypomnieć ludziom o rzeczach, które są naprawdę liczą się w życiu.

Szpital w Genui, fot. EPA/LUCA ZENNARO

Ocena decyzji biskupów

Fakt, że biskupi postąpili właściwie zawieszając odprawianie mszy św. w obecności wiernych, akceptuje 68% ankietowanych, 61% uważa, że w obecnej sytuacji właściwe jest zredukowanie ceremonii pogrzebowych do pobłogosławienia trumny, 29% jest temu przeciwnych. 63% Włochów pozytywnie przyjęło zastosowanie technicznych środków pomocy dla przekazywania adoracji, nabożeństw, czy rozważań drogą elektroniczną. Jednak liczba osób, które korzystają z takiej możliwości, nie wzrosła. Podzielona jest natomiast opinia na temat decyzji o otwarciu kościołów w czasie zagrożenia koronawirusem. Głosy rozłożyły się równo: 45% za i 45% – przeciw, 10% nie ma zdania.

>>> Nie żyje Marek Lehnert, wieloletni korespondent w Rzymie. Przypominamy wywiad, którego udzielił nam… tydzień temu

Zdaniem krytyków, otwarcie kościołów łączy się z większym zagrożeniem infekcją koronawirusem. Na potrzeby ankiety instytut Ipsos pytał 1 000 osób w wieku 18-75 lat. Według innych ankiet ok. 70% Włochów mówi o sobie, że są wierzącymi i katolikami. 27% określa się jako niewierzący. Ta grupa osób przyznaje, że z religijnego punktu widzenia kryzys spowodowany koronawirusem niczego nie zmienił.

Galeria (12 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze