Fot. Muntean Madalin, flickr.com

Ubóstwo nie ogranicza się do krajów tak zwanego Trzeciego Świata. Także w społeczeństwach rozwiniętych i zamożnych możemy spotkać się z osobami, które żyją w skrajnej nędzy.

Najbardziej narażoną na to zjawisko grupą społeczną są dzieci. To one cierpią najbardziej, gdyż bieda hamuje ich rozwój w każdej sferze. Najmłodsi mają problemy z nauką, częściej chorują i istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości będą klientami pomocy społecznej.

Według raportu UNICEF opublikowanego w tym roku 30 mln dzieci w 35 krajach OECD żyje w ubóstwie, a ponad 13 mln dzieci w krajach Unii Europejskiej nie ma dostępu do podstawowych dóbr, niezbędnych do ich prawidłowego rozwoju. W Polsce żyje aż 10% z nich.

Raport oparty jest na dwóch wskaźnikach: poziomie deprywacji dzieci i wskaźniku ubóstwa względnego. Pierwszy z nich mówi o braku możliwości zaspokojenia pewnych potrzeb dzieci (ujęte są one w 14 punktach), a drugi pokazuje ich sytuację dochodową. Wśród 14 punktów znajdują się m.in.: zapewnienie trzech posiłków dziennie, właściwe obuwie, odpowiednie miejsce do odrabiana pracy domowej, ale również pieniądze umożliwiające uczestnictwo w wycieczkach klasowych czy też możliwość świętowania imienin i urodzin. 

W najlepszej sytuacji są dzieci mieszkające w krajach skandynawskich i Islandii, zaś na Węgrzech, Bułgarii oraz Rumunii dzieci są narażone na ubóstwo w większym stopniu. Polska znajduje się na 24. miejscu z 29 badanych krajów. 

Warunki życia dzieci w naszym kraju zatem znacznie odbiegają od poziomu życie w większości krajów Unii Europejskiej. Około 21% dzieci w Polsce jest pozbawionych dostępu do podstawowych dóbr niezbędnych do ich rozwoju, zaś 14,5% żyje w ubóstwie. Kraje skandynawskie osiągają poziomy odpowiednio poniżej 3% i około 7%. 

Szczególnie uderzające w raporcie są porównania między krajami o podobnych gospodarkach, które pokazują, że polityka danego państwa ma decydujący wpływ na to, czy dzieci żyją w ubóstwie. Na przykład w Danii i Szwecji wskaźnik deprywacji jest kilkukrotnie niższy niż Belgii czy Niemczech, ale wszystkie kraje mają mniej więcej podobny poziom rozwoju gospodarczego i dochodu na jednego mieszkańca.

 

Raport "Ubóstwo dzieci" UNICEF 2016

Raport „Ubóstwo dzieci” UNICEF 2016

Czy wprowadzony w naszym kraju program 500+ zmieni realnie sytuację ubogich dzieci? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze poczekać.

Raport: ubogie wśród bogatych
6 (100%) 3 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze
  • Magda

    Zatrważające jest to jak nisko w rankingu jest Polska. W porównaniu np. do naszych sąsiadów-Czech Słowacji że nie wspomnę o Niemczech. Raport obnaża prawdę o naszym społeczeństwie. Bieda granicząca z ubóstwem, kontra miliony wydawane przez rząd (różnych partii bo to problem od lat a nie tylko za czasów PiS czy PO) na rzeczy zbedne, oraz bogacenie się elit. Niestety nie będzie na świecie sprawiedliwości nigdy. Zatem naszym obowiązkiem jest pomagać tym których widzimy wokół siebie. Kazdy na swoim osiedlu, bloku czy wsi. Pomagajmy sobie wzajemnie.

    • Joanna Mazur

      Taka prosta solidarność pomiędzy ludźmi na pewno jest istotna. Czy uważa Pani, że program 500+ zmieni tą sytuację?

      • Magda

        Nie wiem czy zmieni czy nie. Ja uważam, że NIEZALEŻNIE od okoliczności należy pomagać. Prosta zasada;znasz kogoś kto potrzebuje pomocy?masz zasoby aby mu pomóc? Uczyn to. Bez dywagacji nad programem 500+czy innymi okolicznościami. Pomagaj tym ,którym możesz pomóc. Każdy ocenia indywidualnie na co go stać. I nie mówię tylko o pieniądzach. Czasem ktoś potrzebuje porady, pomocy fachowej w zawodzie ktory posiadamy czasem ktoś poprosi o modlitwę. Za każdym razem kiedy masz szansę pomoc bliźniemu nie wahaj się.

        • Joanna Mazur

          Zdecydowanie się zgadzam! Nie ma co oglądać się na innych – także na państwo, gdy możemy uczynić coś dobrego. A dobro łączy i tworzy relacje. To jest piękne.

  • Jacek

    Dzień dobry , uważam że program 500 + zdecydowanie odmieni sytuację ubogich dzieci. Oczywiście nie twierdzę że zlikwiduje biedę ale na pewno ją ograniczy, na zasadzie światełka w tunelu. Nie jest to może jakaś znacząca kwota ale wypłacana długofalowo jest wstanie zneutralizować ubóstwo. Na pewno trzeba zadziałać jeszcze bardziej kompleksowo, pomóc stanąć rodzinom na nogi, aby zakończyć wiązanie ” końca z końcem” Twierdzę że rola państwa powinna być tu kluczowa, redystrybucja szeroko pojętych dóbr państwowych musi być skierowana na człowieka, szczególnie na człowieka potrzebującego, jeśli mamy mówić o polityce socjalnej i Polsce solidarnej. Dziękuje za uwagę.

    • Joanna Mazur

      Dziękujemy za opinię!