Muzyka tradycyjna przeżywa prawdziwy renesans. Powodów jest kilka – jednym z nich jest coraz większa mobilność i globalizacja. Migracja jest dzisiaj codziennością – to niezaprzeczalny fakt. W takich okolicznościach trudniej zachować jednolitą tożsamość kulturową. Pewnie również dlatego coraz więcej ludzi interesuje się muzyką tradycyjną, śpiewaną surowo (łac. in crudo).  

Kilka dni temu w sieci popularny stał się cover piosenki Dawida Podsiało „Witaj nieznajomy” w wykonaniu zespołu Tulia. Piosenka ta została zaśpiewana tzw. białym głosem, a więc tradycyjną i zarazem bardzo prostą techniką śpiewokrzyku (przykład). Ten fenomen to tylko jeden z przykładów tego, że tradycyjna muzyka (folkowa) znów stała się „atrakcyjna”.  

Wielkopostne pieśni śpiewane kiedyś na terenach wiejskich często traktowały nie tylko o męce i śmierci Jezusa, ale były to także pieśni pokutne, przypominające o naszej śmierci i potrzebie nawrócenia. Agata Harz, multiinstrumentalistka i solistka, jest jedną z wielu osób, które takie pieśni zna i wykonuje je akompaniamentem tradycyjnych instrumentów.  

Boże Ojcze Wszechmogący

Weźmyż to każdy w swą głowę, 
Najdroższą śmierć Jezusowę; 
Rozmyślajmy ją serdecznie, 
Będziem z nim królować wiecznie.  

Trudno powiedzieć, kiedy powstał ten utwór. Opowiada właściwie całą historię męki naszego Pana, od Ogrójca do śmierci na krzyżu. Jest nie tylko archaiczny w formie i języku, ale jest obrazem dawnej religijności ludzi zamieszkałych na wsiach i w mniejszych miasteczkach Polski.  

Ty, któraś pięknie dni swoje skończyła

Przez boleść twoją którąś w on czas miała 
Gdy Syn twój konał, tyś pod krzyżem stała, 
Uproś dobrą śmierć bez zmazy poczęta, 
Panienko Święta!  

Druga pieśń to utwór maryjny, który jest wezwaniem Maryi do tego, by pomogła się nawrócić oraz wzbudzić żal za grzechy. Trudno określić, czy jest to pieśń typowo wielkopostna, jednak jej tematyka jednoznacznie nawiązuje do postawy pokutnej śpiewających.  

Jest drabina do nieba

Jest drabina do nieba 
każdemu nią iść trzeba. 
Przy drabinie stoi krzyż 
każdy z nas go musi nieść. 

Pochodzenie tej pieśni również nie jest dokładnie określone, jednak w niektórych regionach Polski śpiewa się ją do dzisiaj. Utworu tego nie wykonuje się z akompaniamentem, tylko tzw. białym głosem. Sprzyja to głębszej kontemplacji, modlitwie i rozważaniu męki Jezusa. Pieśń ta, choć jest bardzo prosta, ukazuje swoistą wspólnotę sacrum – ponieważ nigdy nie można zaśpiewać jej samemu.  

Powyższe przykłady jedynie trzech pieśni tradycyjnych (spośród wielu tysięcy, z czego przynajmniej połowa nigdy nie została zdigitalizowana) ukazują piękno i głębie polskiej, ludowej tradycji pokutnej i wielkopostnej. Chciejmy z niej skorzystać przy osobistym rozważaniu Męki Pańskiej.  

3 pieśni wielkopostne, których wykonania nie znaliście 
6 (100%) 1 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.