Byłem u boku wielkich papieży, którzy mocno zapisali się nie tylko w historii Kościoła, ale i świata – powiedział PAP b. sekretarz Jana Pawła II i Benedykta XVI abp Mieczysław Mokrzycki – obecny metropolita lwowski, podczas promocji książki „Sekretarz dwóch papieży”.

Książka to wywiad rzeka z hierarchą. Jej prezentacja odbyła się w środę, w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Autor publikacji Krzysztof Tadej ocenia, że książka ujawnia kulisy codziennego życia za murami Watykanu. Sam abp Mokrzycki podkreśla, że chce, by była ona „darem wdzięczności dla Jana Pawła II za to kim był, co dobrego uczynił i czyni nadal jako święty”. Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz mówił podczas prezentacji książki, że jest ona szczególnie cenna, bo upamiętnia dwóch wielkich papieży oczami „świadka”.

Abp Mokrzycki podkreślił w rozmowie z PAP, że Jana Pawła II zapamięta przede wszystkim jako człowieka „głębokiej modlitwy, zawierzenia, a także wielkiego wymagania od siebie i od innych”. „Z kolei Benedykt XVI nauczył mnie osobiście rzetelności, odpowiedzialności za swoją codzienną posługę, za swoją codzienną pracę” – powiedział hierarcha.

„Jan Paweł II miał możliwość – poprzez długi pontyfikat – bardziej przybliżyć swoją sylwetkę wiernym poprzez częste podróże, poprzez celebracje, audiencje generalne, podczas których ukazał się jako papież pielgrzymujący, papież obecny na wszystkich kontynentach świata” – wskazał metropolita lwowski. Abp Mokrzycki zwraca też uwagę na zdolności aktorskie Karola Wojtyły, dzięki którym „miał on łatwiejszy kontakt z ludźmi, co pomogło mu w posłudze apostolskiej”.

Natomiast papież Benedykt XVI – jak zaznaczył abp Mokrzycki – przez swoją skromność i obserwowanie przez wiele lat pontyfikatu Jana Pawła II był początkowo „onieśmielony swoją posługą, swoją misją”. „Ale po jakimś czasie mogliśmy także cieszyć się z jego życzliwości, otwartości i bliskości każdego człowieka” – podkreślił metropolita lwowski. Część publikacji traktuje o sytuacji Kościoła katolickiego na Ukrainie, który – co podkreśla hierarcha – prężnie się rozwija. Metropolita lwowski przypomina w rozmowie z PAP, że tamtejszy Kościół obchodził w ubiegłym roku 25. rocznicę ustanowienia swoich struktur. Jak mówi abp Mokrzycki, ćwierć wieku temu jego poprzednik na Ukrainie, kard. Marian Jaworski zastał tam zaledwie kilku kapłanów i kilka czynnych świątyń.

„Dzisiaj Kościół na Ukrainie liczy 201 kapłanów, 309 kościołów i ciągle są budowane nowe kościoły i powstają nowe parafie” – powiedział metropolita. „Jest wielu ludzi, którzy odnajdują Boga i pogłębiają swoją wiarę, ten Kościół w dalszym ciągu przeżywa wiosnę” – dodał.

Jednocześnie – jak zauważa abp Mokrzycki – sytuację bardzo komplikuje trwająca na Ukrainie wojna. „W Donbasie straciliśmy kilka kościołów, ze względu na zniszczenia na tamtych terenach zamkniętych zostało kilka parafii” – podkreślił. Z drugiej strony, mimo utraty przez Ukrainę Krymu, mogli tam pozostać katoliccy kapłani i mógł pozostać biskup, a „Kościół na Krymie nie ma żadnych trudności, by nadal prowadzić swoją działalność duszpasterską” – zauważył metropolita lwowski. Arcybiskup dodał, że atmosfera wojny udziela się się całej Ukrainie i jest to wyzwanie dla Kościoła. „Pogarsza się sytuacja materialna, jest coraz większa bieda, dlatego musimy spieszyć z pomocą charytatywną tym ludziom – nie tylko naszym wiernym, ale też wiernym innych wyznań” – powiedział. „Wielu ludzi traci w wyniku działań wojennych życie, wielu wraca zranionych fizycznie czy psychicznie. Ich także trzeba otoczyć szczególną troską” – dodał hierarcha.

„Ta wojna będzie trwała jeszcze długo, bo świat o niej zapomniał” – powiedział abp Mokrzycki.

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.