Podczas Mszy św. poprzedzającej Marsz dla Życia bp Roman Pindel przypomniał, że Bóg jest Panem i miłośnikiem życia.

Pod hasłem „Czas na rodzinę!” około tysiąca osób przeszło w sobotę 10 czerwca ulicami Bielska-Białej w Marszu dla Życia i Rodziny. Rodziny, osoby z różnych wspólnot, środowisk i organizacji, duchowni oraz świeccy skandując, śpiewając i prezentując osobiste świadectwa, wyrażali swój pozytywny stosunek do wartości życia, małżeństwa i rodziny. 

Czwarty w historii stolicy Podbeskidzia marsz w obronie życia i rodziny wyruszył spod bielskiej katedry, gdzie wcześniej ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej przewodniczył Eucharystii. W homilii duchowny rozważając pierwsze czytanie z Księgi Tobiasza, przypomniał słowa z Księgi Mądrości, opisujące Boga jako miłośnika życia.

„W jaki sposób Bóg jest miłośnikiem życia? Bóg oto miłuje wszystko, co żyje. «Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? » – pyta autor Księgi Mądrości. Nawet jeżeli człowiek grzeszy i odchodzi od Ciebie, bo jest wolny, bo ma rozum, który może zbłądzić, ma serce, które może zawieść, Bóg nadal miłuje. On miłuje wszystko, co żyje” – podkreślił kaznodzieja.

„W tym wszystkim, co jest chwałą Boga, najbardziej miłuje człowieka. Człowiek bowiem jest jedynym ze stworzeń, które rozumie Boga. Może on aktem wiary poznać Jego dobroć, Jego miłosierdzie i to, że Bóg jest miłośnikiem życia. Tylko człowiek tego doświadcza. Żyję dzięki temu, ponieważ Bóg jest miłośnikiem mojego osobistego życia, tak jak każdego życia, które jest na świecie” – zaznaczył duchowny.

„Grzechem przeciwko Bogu-miłośnikowi życia jest wystąpienie przeciwko życiu” – przestrzegł, wskazując na to, że Bóg może wolnego człowieka przekonać o swojej miłości – tak, by ten odpowiedział na Bożą miłość swą ludzką miłością.

Jak podkreślił, Bóg jest miłośnikiem życia wolnego od wszelkiego uzależniania, nie godzącego się na relację uprzedmiotawiającą. „Bóg miłuje człowieka zdolnego do odpowiedzialnego kochania. Kochającego coraz bardziej odpowiedzialnie za siebie samego, ale także za tych, których kocha: za żonę, za męża, dzieci, za sąsiada, ale także kochającego nieprzyjaciół” – powiedział hierarcha podczas liturgii, której oprawę przygotowali członkowie wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej.

Bp Roman Pindel

Dominika Konior, rzecznik prasowy bielskiego Marszu dla Życia i Rodziny, zauważyła, że tegoroczna manifestacja nawiązuje do jubileuszu 25-lecia diecezji bielsko-żywieckiej. „Dla wielu wspólnot i ruchów działających na terenie diecezji to także okazja, by pokazały swój charyzmat i wspólnie świętowały” – dodała.

Spod katedry ulicami Bielska-Białej ruszył marsz złożony z licznych rodzin, młodzieży i starszych. Rozśpiewani uczestnicy pochodu początkowo szli w strumieniach rzęsistego deszczu, zaopatrzeni w parasole. Gdy deszcz ustał, coraz bardziej widoczne stały się niesione transparenty, wiatraczki z logo marszu, baloniki i chorągiewki. Raz po raz skandowano „Hej, hej, hej – rodzina jest OK!”, śpiewano radosne piosenki. Wśród idących nie zabrakło przedstawicieli władz rządowych, parlamentarnych, administracyjnych i samorządowych.

Uczniowie Gimnazjum i Liceum Zgromadzenia Córek Bożej Miłości, częstowali uczestników marszu oraz spotykanych po drodze ludzi słodyczami. Rozdawali plastikowe figurki 10-tygodniowych Jasiów, na placu Chrobrego zaprosili do tańca lednickiego.

Podczas marszu wysłuchano świadectw Joanny i Daniela Rusinów ze Wspólnoty Przymierza „Miasto na Górze” oraz Mirosławy i Tadeusza Budzichów z Drogi Neokatechumenalnej. Mirosława Budzich trzymając za rękę męża, podkreśliła, że w swych dzieciach odkryła miłość Boga.

„Kim jest dla mnie Bóg? Jest tym, który wypełnia obietnice, który kocha grzesznika, który posłużył się kimś, kto nie chciał mieć dzieci, tak jak ja, by temu światu, Kościołowi, matce dać nowe życie. Dziś jestem ogromnie wdzięczna” – przyznała wzruszona.

Marsz po prawie godzinie dotarł do parku Słowackiego przy Bielskim Centrum Kultury, gdzie rozpoczął się Festyn Rodzinny Caritas. Festyn poprowadzili Piotr Mirecki oraz dyrektor diecezjalnej Caritas ks. Robert Kasprowski.

Wystąpiły dzieci i młodzież w programach muzycznych i teatralnych. Uczniowie z Ligoty zaprezentowali specjalny spektakl, zaśpiewał zespół „Włóczykije”, zatańczyła formacja „JJ”, a na koniec na scenie wystąpił weteran muzyki chrześcijańskiej na Podbeskidziu, zespół „Aslan”.

Przy gmachu ustawiono wystawę przybliżającą nauczanie Jana Pawła II nt. życia. Przedstawiciele wydziału duszpasterstwa rodzin kurii diecezjalnej oraz innych organizacji, działających na rzecz obrony życia i rodziny, udzielali informacji przy specjalnych stoiskach. Rozdano Nagrody Caritas dla najliczniejszych rodzin uczestników marszu.

Marsze dla Życia i Rodziny to publiczna manifestacja przywiązania do wartości rodzinnych i szacunku dla życia ludzkiego. Koordynatorem przedsięwzięcia jest Fundacja Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.

Organizatorami bielskiego Marszu dla Życia i Rodziny i festynu byli: wydział duszpasterstwa rodzin kurii diecezjalnej, Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej, Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Bielsko-Żywieckiej oraz Stowarzyszenie Patriotyczne. Oba spotkania honorowym patronatem objęli: bp Roman Pindel i Jacek Krywult, prezydent Bielska-Białej.

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.