Biskup Polowy Józef Guzdek, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Harcerzy przewodniczył w kaplicy Pałacu Prezydenckiego Mszy św. w intencji harcerzy i skautów z okazji Dnia Myśli Braterskiej. W homilii wskazał na postacie bł. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego, kapelana, męczennika z Dachau, patrona polskich harcerzy oraz Heleny Kmieć, misjonarki, zamordowanej w styczniu w Boliwii. – Ci, którzy przeszli przez życie i pozostawili dobry ślad przekonują, że nie życie wygodne, ale życie godne ma głęboki sens – przekonywał. Po Mszy św. harcerze udali się na spotkanie z prezydentem RP Andrzejem Dudą. Dziś harcerze na całym świecie obchodzą Dzień Myśli Braterskiej.

Na ołtarzu umieszczone zostały relikwie bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego, przekazane w ubiegłym roku do kaplicy Pałacu Prezydenckiego. Liturgię Słowa przygotowali harcerze i skauci.

W homilii bp Guzdek przypomniał słowa papieża Franciszka, który podczas Światowych Dni Młodzieży zachęcał młodych, aby powstali z kanapy i odrzucili styl wygodnej wegetacji na korzyść życia godnego człowieka i chrześcijanina. – Życie wygodne polega na zaspokajaniu swoich własnych pragnień, nawet kosztem cierpienia i krzywdy drugiego człowieka. Zamiast rozwoju i pomnażania ewangelicznych talentów mamy do czynienia ze stagnacją a nawet wegetacją.(…)Życie godne człowieka i chrześcijanina jest służbą Bogu i bliźnim. Zawsze jest złączone z wysiłkiem i poświęceniem. Nierzadko związane jest z ryzykiem, utratą zdrowia a nawet życia. Aby przejść przez życie dobrze czyniąc i aby zostawić dobry ślad, potrzeba niemałego wysiłku, samozaparcia i trudu – wyjaśniał bp Guzdek.

Ordynariusz Wojskowy przypomniał, że oparta na wartościach ewangelicznych harcerska metoda wychowania uczy tego, jak żyć godnie. Wskazał na osobę bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego, który zdaniem Ordynariusza Wojskowego, zostawił mocny, czytelny ślad życia harcerza, chrześcijanina i kapłana. – Spotkanie z bł. druhem Wickiem stanowi zachętę do życia pięknego i godnego. Jest też zachętą do wysiłku a nawet poświęcenia w służbie Bogu, Ojczyźnie i bliźnim. Błogosławiony harcerz i kapłan, któremu obce było życie „kanapowe”, wzywa nas do porzucenia przywiązania do komfortu, bezpieczeństwa i wygody – powiedział.

Biskup Polowy zwrócił się do obecnego na Mszy św. prof. Leszka Żurowskiego, harcerza, prezesa Światowego Związku Żołnierzy AK, podkreślając, że jego pokolenie czerpało ze źródła jakim jest prawo harcerskie i zdało egzamin z wierności temu prawu i Ojczyźnie.

Biskup Guzdek przypomniał także postać młodej misjonarki Helenki Kmieć. – Jako wolontariuszka posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech, w Zambii, a ostatnio w Boliwii. Angażowała się w pomoc dzieciom w świetlicy Caritas. Była wolontariuszką podczas ŚDM. Helence obcy był kanapowy styl życia. Podobnie jak bł. Druh Wicek nie żyła dla siebie, ale nieustannie spalała się w służbie Bogu i bliźnim. Przeszła przez życie dobrze czyniąc. Zostawiła wiele dobrych śladów, które poruszyły tysiące młodych ludzi. Wielu jest przekonanych, że pośród nas żyła święta – powiedział.

Na koniec delegat KEP ds. duszpasterstwa harcerzy zachęcił zebranych, aby pozostawiali dobry ślad swego życia.- Był czas bł. ks. Wincentego Frelichowskiego. Był czas Helenki, młodej dziewczyny, która potrafiła zachwycić i przemienić serca wielu. Pamiętajcie jednak, że święci nie przemijają. Ich misja nie kończy się wraz ze śmiercią. Ci, którzy przeszli przez życie i pozostawili dobry ślad przekonują, że nie życie wygodne, ale życie godne ma głęboki sens. Teraz jest Wasz czas! Tylko życie budowane na fundamencie, jakim jest Chrystus, przyniesie trwałe owoce – powiedział.

Eucharystię koncelebrowali ks. Jan Kras, kapelan Prezydenta RP i ks. por. Marcin Janocha, kapelan przy urzędzie Prezydenta RP, a także kapelani skautów i harcerek. We Mszy św. uczestniczyli ministrowie kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski i Andrzej Dera. Kaplicę Pałacu Prezydenckiego wypełnili harcerze wszystkich organizacji harcerskich z kraju i zagranicy.

W imieniu zebranych za sprawowaną Eucharystię podziękował ks. hm. Wojciech Jurkowski, naczelny kapelan ZHP. Wyraził także wdzięczność za odwiedziny i wsparcie w czasie Światowych Dni Młodzieży.

Przed błogosławieństwem głos zabrał także ks. Jan Kras, który powiedział, że w ubiegłym roku, w czasie gdy w kaplicy Pałacu Prezydenckiego odprawiane było nabożeństwo Drogi Krzyżowej z udziałem harcerzy, doszło do wypadku z udziałem samochodu prezydenta Dudy. – Nie potraficie tego udowodnić, ani temu zaprzeczyć, ale ja gorąco wierzę, że ta nasza modlitwa sprawiła, że nic się panu prezydentowi nie stało – powiedział.

Na koniec biskup Guzek udzielił zgromadzonym błogosławieństwa. Harcerze i skauci udali się na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą, które rozpoczęło się od zapalenia watry na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

***

Dzień Myśli Braterskiej to święto przyjaźni obchodzone w dniu 22 lutego każdego roku przez harcerzy i skautów na całym świecie. Data jest nieprzypadkowa, 22 lutego urodził się założyciel skautingu, sir Robert Baden-Powell (1857) i jego żona Olave Baden-Powell (1889). Idea ustanowienia tego dnia zrodziła się na 4. Międzynarodowej Konferencji Skautek i Przewodniczek w 1926 roku w Stanach Zjednoczonych. Początkowo było to święto dziewcząt, jednak z czasem również skauci dołączyli do jego obchodów.

Podstawowym celem Dnia Myśli Braterskiej jest uświadomienie skautom na całym świecie łączącego ich braterstwa i wspólnoty celów i wartości, którymi mają się kierować w życiu.

Patronem polskich harcerzy od 2002 roku jest Stefan Wincenty Frelichowski. Druh Wicek, jak jest nazywany przez harcerzy urodził się 22 stycznia 1913 r. w Chełmży. Mając 14 lat wstąpił do 2. Pomorskiej Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego. W tym samym roku złożył Przyrzeczenie Harcerskie. 14 marca 1937 r. przyjął święcenia kapłańskie w katedrze pelplińskiej z rąk biskupa chełmińskiego Stanisława Okoniewskiego. W przededniu wybuchu II wojny światowej uczestniczył w Pogotowiu Harcerek i Harcerzy. 11 września 1939 r. został aresztowany przez gestapo i wkrótce zwolniony. 18 października 1939 r. ponownie zatrzymano go wraz z blisko 700 osobami i osadzono w Forcie VII. 8 stycznia 1940 r. przewieziono go do obozu przejściowego w Gdańsku-Nowym Porcie, a po kilku dniach – do obozu w Stutthofie.

9 kwietnia 1940 r. został wywieziony do Sachsenhausen, a w grudniu 1940 r. – do obozu w Dachau. Pomimo bardzo trudnych warunków pełnił tam posługę kapłańską. Pomagając chorym na tyfus, zaraził się i zmarł 23 lutego 1945 r. Więzienni towarzysze, przekonani o jego świętości, zdołali uratować fragmenty relikwii, zanim ciało zostało skremowane. Wykonana została też maska pośmiertna.

foto. www.ordynariat.wp.mil.pl

Oceń ten artykuł


źródło: KAI

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze