25 listopada wieczorem zmarł Fidel Castro, przywódca komunistycznej rewolucji na Kubie. W ciągu swojego życia spotkał się on z trzema Papieżami: dwa razy ze św. Janem Pawłem II, później z Benedyktem XVI i wreszcie z Franciszkiem. Przyczyniło się to znacznie do większego otwarcia wyspiarskiego kraju na arenie międzynarodowej. O tym, jak jego były prezydent odniósł się do głów Kościoła katolickiego wspomina dla Radia Watykańskiego uczestniczący w tych wydarzeniach ks. Federico Lombardi SJ.

„Co uderzyło mnie w sposób szczególny, to jego pragnienie słuchania. Wszyscy mogliby sobie wyobrażać, iż Castro – osoba, która mówiła dużo, lubowała się w długich przemowach – zechce także z okazji spotkania z Ojcem Świętym powiedzieć Papieżowi wiele. Ale nie, było dokładnie na odwrót. Chciał zadać następcy św. Piotra pytania, przy czym chodziło o kwestie wymagające wielkiego zasobu wiedzy, głębokie, dotyczące historii, wiary, Kościoła. Ponieważ w tym okresie Castro przeprowadzał poważną refleksję nad dziejami i kondycją ludzkości. I stąd pytania były dosyć znaczące, takie, na jakie pragnął usłyszeć odpowiedzi udzielone przez jeden z wielkich autorytetów współczesnego świata, jak Papież Kościoła katolickiego”.

„Co uderzyło mnie w sposób szczególny, to jego pragnienie słuchania. Wszyscy mogliby sobie wyobrażać, iż Castro – osoba, która mówiła dużo, lubowała się w długich przemowach – zechce także z okazji spotkania z Ojcem Świętym powiedzieć Papieżowi wiele. Ale nie, było dokładnie na odwrót. Chciał zadać następcy św. Piotra pytania, przy czym chodziło o kwestie wymagające wielkiego zasobu wiedzy, głębokie, dotyczące historii, wiary, Kościoła. Ponieważ w tym okresie Castro przeprowadzał poważną refleksję nad dziejami i kondycją ludzkości. I stąd pytania były dosyć znaczące, takie, na jakie pragnął usłyszeć odpowiedzi udzielone przez jeden z wielkich autorytetów współczesnego świata, jak Papież Kościoła katolickiego”.

foto. RV

Oceń ten artykuł



Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze