W islamie skrucha (ar. tałba) to nie tylko konieczność żałowania za każdy grzech. Jeśli zrobimy coś przeciwko Bogu, trzeba spełnić trzy warunki, aby została ona przyjęta przez Boga: przerwać popełnianie grzechu, żałować za niego oraz podjąć decyzję, aby więcej go nie powtórzyć – pisze Edyta Chadid z Ligi Muzułmańskiej RP.

Skrucha nie spełniająca któregokolwiek z tych warunków nie będzie prawdziwa. Jeśli grzech dotyczy szkody wyrządzonej drugiemu człowiekowi, potrzebne jest spełnienie czwartego warunku: zadośćuczynienie poszkodowanemu. Jeśli chodzi o majątek, należy go zwrócić prawowitemu właścicielowi. Jeśli było to pomówienie – należy prosić poszkodowanego o wybaczenie. Koran i Sunna (sunna to słowa, czyny, nauki proroka Muhammada) potwierdzają, że skrucha jest obowiązkowa.

W Koranie czytamy:
„Nawracajcie się wszyscy do Boga, o wy, wierzący! Być może będziecie szczęśliwi!”
(Koran, rozdział 24 Światło, werset 31)
„Proście o przebaczenie waszego Pana i nawracajcie się do Niego!”
(Koran, rozdział 11 Hud, werset 3)
„O wy, którzy wierzycie! Nawracajcie się do Boga ze szczera skrucha!”
(Koran, rozdział 66 Zakazanie, werset 8)

Według słów Abu Hurajry (jeden z towarzyszy proroka Muhammada) prorok Muhammad powiedział: – Na Boga, proszę Go o wybaczenie i żałuję za grzechy ponad siedemdziesiąt razy każdego dnia – relacjonował Al-Buchari.

Proszenie o wybaczenie jest bardzo wskazane. Prorok, którego przeszłe i przyszłe grzechy zostały wybaczone, mimo tego prosił Boga o przebaczenie – więc jakże my, którzy niestety mamy słabą wolę i regularnie popełniamy grzechy, nie mielibyśmy żałować i błagać Boga o wybaczenie? Szczera modlitwa o przebaczenie jest niezbędna, aby złe uczynki popełniane przez nas nawet nieumyślnie zostały wybaczone. Zdanie jakie wypowiedział prorok pokazuje, że wysłannik Boga kładzie duży nacisk na żal za grzechy i szukanie przebaczenia.

Z kolei według słów Anas bin Malik Al-Ansari (innego towarzysza proroka Muhammada), Prorok powiedział:

– Zaprawdę, Bóg bardziej jest zadowolony z żalu Swego sługi, niż ten, kto zgubił wielbłąda na pustyni i znalazł go niespodziewanie – relacjonował Al-Buchari, Muslim.

Ta wypowiedź skłania do skruchy i żalu za grzechy. Bóg jest bardzo zadowolony ze skruchy. Jest wybaczający i litościwy. Według przekazu Abu Musa Al-Aszari Prorok mówił:
„Bóg wyciągać będzie Swą Dłoń w nocy, by grzeszący za dnia mogli się nawrócić, i wyciągać będzie Swą Dłoń za dnia, by grzeszący w nocy mogli się nawrócić, dopóki słońce nie wzejdzie z zachodu” (w islamie określenie „słońce wzejdzie z zachodu” oznacza koniec świata).


Bóg przebacza ludziom i obdarzył człowieka piękną umiejętnością przebaczania innym ludziom. Adam upadł, kiedy sprzeciwił się rozkazowi Boga, ale skrucha przyniosła mu Boże wybaczenie. Tałba (skrucha) to krótko mówiąc „powracanie ze złego uczynku do Boga”. Kto popełnia grzech odsuwa się od Boga , a kiedy żałuje, powraca do Niego.

Prorok Muhammad mówił: „W Dniu Zmartwychwstania każdy będzie w towarzystwie tych, których kocha”. Prorok mówił dalej i wspomniał o bramie niebios, tak szerokiej, że konno przejechać ją można w ciągu 40 lub 70 lat. Brama ta jest otwarta dla wszystkich nawracających się, którzy dokonali skruchy i nie zostanie zamknięta, dopóki słońce nie wzejdzie z zachodu, czyli jest otwarta aż do nastania końca świata. Niestety ludzie są chciwi i żądni dóbr materialnych. Tylko osoby mająca silną wiarę mogą wyzwolić się od tych negatywnych cech.

Prorok Muhammad mówił:
„Gdyby Syn Adama (człowiek) posiadałby dolinę pełną złota, chciałby mieć dwie. Nic nie może napełnić jego ust poza ziemią (z grobu). Bóg zwraca się z litością do tego, kto zwraca się do Niego ze skruchą” – relacjonował Al-Buchari i Muslim.

Ludzie, którzy sami wybaczają, mogą liczyć na przebaczenie swoich błędów przez Boga. Natomiast ci, którzy mają z tym problem, mogą spodziewać się Bożej kary, a nawet wiecznego potępienia.

W Koranie czytamy:
„Dla tych, którzy rozdają, i w radości, i w utrapieniu; dla tych, którzy powstrzymują gniew i przebaczają ludziom; a Bóg kocha ludzi czyniących dobro”.
(Koran, rozdział 3 Rodzina Imrana, werset 134)

Wybaczenie i skrucha to postawy, które pomagają właściwie kształtować nasze sumienie. W wielu religiach, także w islamie żal za grzechy to podstawa relacji z Bogiem, ale również z innymi ludźmi.
______________________________
Pani Edyta Chadid z Ligi Muzułmańskiej RP, jest żoną poznańskiego imama.

Skrucha w islamie jako jedna z łask od Boga
2.26 (37.63%) 31 ocen.


źródło: Edyta Chadid

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

  Komentarzy:: 302


  1. Rzekoma skrucha nie dotyczy krzywd wyrządzonych niewiernym. A co jest grzechem według islamu?
    „Zaprawdę, Allah nie przebacza tym, którzy Jemu dodają współtowarzyszy, podczas gdy On przebacza, komu
    chce, mniejsze grzechy. A kto dodaje Allahowi współtowarzyszy, ten wymyślił grzech ogromny” (4:48)


    • Ba, modlenie się do Chrystusa jest w Islamie też grzechem… 😀
      Ja nie wiem co to za portal… Katolicki?


    • Szkoda, że nie wszyscy chrześcijanie pamiętają o obowiązku miłowania nawet nieprzyjaciół.


      • Miłowanie nieprzyjaciół nie może oznaczać akceptacji zła.


      • To „miłowanie” nieprzyjaciół nie polega na oddanie się w niewolę (np,muzułmanom) ,zgodę na obcięcie głowy(np,przez muzułmanów),zgodę na zagarnięcie dóbr wypracowanych przez chrześcijan (np przez muzułmanów) – to miłość do bożego stworzenia przepełniona bólem ,że zbłądziło i jest we władaniu obłędu,zła (np ,muzułmanie) i to miłowanie polega na pomocy w nawróceniu (np,muzułmanów) bo przecież,największa miłość jaką może obdarować chrześcijanin bliźniego to sprowadzić go na drogę Chrystusa.


        • Drogi/a jojo, bardzo dziwnie to miłowanie i nawracanie w takim razie pojmujecie.

          Pod spokojnym artykułem, w którym muzułmanka opisała jakie znaczenie ma skrucha w islamie, użytkownik Piotr zamieszcza filmik straszący uchodźcami (bez związku z artykułem), dodatkowo w tytule filmiku zawarte jest obraźliwe słowo „nachodźcy”. Potem następuje komentarz, w którym zawarte jest określenie „rzekoma skrucha”, czy zostało to napisane z miłości?

          Chrześcijanin powinien przyciągać ludzi do Chrystusa, wasza postawa może do Niego zrażać (piszę, że „może” ponieważ wierzę, że Bóg potrafi wyprowadzić dobro nawet ze złych rzeczy i niemądrych komentarzy) bo traktujecie muzułmanów jak wrogów. Sami się kompromitujecie, a najgorsze jest to, że przez was ktoś może przez was zrazić się do chrześcijan.


  2. A czemu ten „prorok” przepraszał aż 70 razy dziennie? To chyba kilka razy w godzine. To on święty nie był.


  3. Drodzy redaktorzy tego „portalu”: „Prorok, którego przeszłe i przyszłe grzechy zostały wybaczone,” …. nie no to chyba jakaś kpina jest???? 😀 Co wy tu promujecie?


    • Artykuł napisała muzułmanka – stąd taka opinia o Mahomecie. Portal misyjne.pl ma specyficzny charakter – to nie tylko portal katolicki, ale również zajmujący się w większym stopniu tematyką misji. Jeżeli interesujesz się tą problematyką (być może tak, jeżeli czytasz artykuły zamieszczone akurat tutaj) to z pewnością zauważyłeś, że działalności misyjnej towarzyszy zazwyczaj poznawanie innych kultur i religii, istotne jest również szukanie wspólnych wartości.


      • Do poznania nie są potrzebne propagandowe publikacje. Jakie mają być wspólne te wartości?


        • Publikacja nie jest propagandowa (chyba, że chodzi Panu o propagowanie wiedzy). Wspólne wartości to takie, które cenią zarówno chrześcijanie, jak i innowiercy (czyli np. jeżeli dana religia niechrześcijańska ceni miłosierdzie, to jest to wspólna dla nas wartość – to chyba proste).


          • W islamie nie ma miłosierdzia, o którym naucza Jezus Chrystus. Nie jest zatem wspólną wartością. Propagowanie wiedzy różni się od propagandy. Wiedzę propagują eksperci np.: Ks. Samir Khalil Samir, ks. Krzysztof Kościelniak, Raymond Ibrahim, Rachid al-Maghribi, Ali Sina itd.


          • Pisząc o miłosierdziu jako wspólnej wartości nie miałam na myśli konkretnie islamu (w mojej wypowiedzi nie ma również nic, co by na to wskazywało). Obawiam się, że jest Pan tak bardzo nastawiony na konfrontację, że sam Pan sobie „dopowiada” coś, czego w danym tekście nie ma.

            Nie uważam przy tym, żeby koncepcja miłosierdzia w islamie była całkowicie sprzeczna z chrześcijańską. Okazywanie miłosierdzia (nawet, jeżeli ograniczałoby się jedynie do współwyznawców) jest dobre zawsze, pochodzi od Boga, i oczywiście jest wspólną wartością. Możemy najwyżej krytykować nieprawidłowe rzeczy, takie jak np. ograniczenie okazywania miłosierdzia tylko do wyznawców religii monoteistycznych.

            Tekst pani Chadid przekazuje wiedzę na temat skruchy w islamie, autorka nikogo do niczego w nim nie namawia. Czy czytał Pan publikacje wszystkich autorów, których Pan wymienił?


          • Czytałem publikacje wymienionych autorów. Temat znam na tyle dobrze, że komentarze dyletantów nie robią na mnie wrażenia. Proszę czytać zw zrozumieniem. Powtórzę: W islamie nie ma miłosierdzia, o którym naucza Jezus Chrystus.


          • Nie twierdzę, że koncepcja miłosierdzia w chrześcijaństwie i w islamie jest identyczna. Jednak faktem jest, że muzułmanie czynią również rzeczy obiektywnie dobre. Np. jałmużna jest jednym z filarów islamu, jest to przejaw miłosierdzia, i jest dobra. A więc pochodzi od Boga (tak jak wszystko, co jest dobre). Warto również po prostu dowiedzieć się, co jest ważne dla ludzi, którzy żyją obok nas.

            Ksiądz Kościelniak, o którym Pan wspomniał (cieszę się, że nie uważa go Pan za dyletanta), jest zwolennikiem dialogu z muzułmanami, chociaż ostrzega przed niewłaściwą jego formą(i bardzo słusznie, nie chodzi o tworzenie uniwersalnej religii w której byłoby trochę jednej i trochę drugiej ani o „wybielanie” kogokolwiek), pochwala natomiast „dialog życia”. A oto fragment jego wypowiedzi:

            „Wracając jednak do dialogu działania, myślę, że chodzi w nim o to, aby różnice dogmatyczne, czy kulturowe, które są ewidentne, nie stały na przeszkodzie do wspólnych działań, takich jak walka o pokój, ekologia, przezwyciężanie ubóstwa. Wreszcie w tym dialogu kulturowym religia ewentualnie mogłaby dostarczać pewnych przestrzeni doświadczenia duchowego. Zarówno wyznawcy chrześcijaństwa, judaizmu, jak i islamu winni wynajdywać w swojej tradycji te elementy, które rozwiązywałyby wspomniane już palące problemy”
            żródło: http://www.tolerancja.pl/?rozmowa-z-orientalista-ks.-prof.-krzysztofem-koscielniakiem,101

            Myślę, że robi Pan błąd oceniając wszystkich muzułmanów tak negatywnie, w islamie również są różne nurty, o czym wspomina ten sam ksiądz Kościelniak:

            „Ponadto trzeba wziąć pod uwagę fakt, że islam nie jest monolitem jak katolicyzm. Dlatego powinno się mówić raczej o islamach, a nie o islamie. Ta religia w różnych krajach ma po prostu różne oblicza.”
            źródło: http://niedziela.pl/artykul/80734/nd/Dialog-zycia

            Polecam przeczytanie rozmów w całości, są bardzo interesujące.


          • Żenująca ignorancja lub próba wprowadzenia w błąd.
            Zakat jest obowiązkowy i wynosi 2,5%. Jaka to jałmużna…? To zwykły podatek. Z zakatu finansowany jest dżihad, np. w dawnej Jugosławii oraz islamizacja Europy.
            Wszystkie nurty islamu uznają Mahometa za proroka i wzór a Koran za świętą księgę i przepis na życie. Wnioski są oczywiste.


          • Proszę przeczytać, co na ten temat mówi Koran:

            »Jałmużny są tylko dla ubogich i biedaków, i tych, którzy przy nich pracują, i dla tych, których serca mogą zostać pozyskane, i na wykup niewolników, i dla dłużników, i dla drogi Boga, i dla podróżnego. To jest obowiązek nałożony przez Allaha! Allah jest wszechwiedzący, mądry!«
            To, że jakaś gmina muzułmańska przeznacza pieniądze na dżihad (rozumiejąc tak zapewne „drogę Boga”) nie oznacza, że robią tak wszystkie.

            Proszę nie uogólniać. Jak już pisałam, islam nie jest monolitem.


          • Proszę nie błaznować. Zakat jest obowiązkowy, dotyczy tylko muzułmanów, wynosi 2,5% dochodu (majątku). Z zakatu fundowany jest także dżihad. W latach 90-tych były zbiórki w egipskich meczetach na dwa cele: głodujących w Sudanie i wojnę w Jugosławii. Na Jugosławię zebrano równowartość kilkuset tysięcy dolarów, na Sudan marne grosze.


          • Znowu Pan uogólnia. To była zbiórka w konkretnym kraju – zakat pobiera się w wielu krajach (nie tylko muzułmańskich). Nie może Pan rozciągać jednego przypadku na wszystkie gminy muzułmańskie świata. Zresztą sam Pan widzi, że również w Egipcie część pieniędzy poszła na głodujących – nie wiem, ile wynosiły „marne grosze”, ale jednak ktoś się na nich składał.
            Czy słyszał Pan o czymś takim jak sadaka?
            Przykład Niemców jest nietrafny – nie chodzi o naród, ale o religię. Asię Bibi skazali muzułmanie z Pakistanu – nie można obwiniać o to np. muzułmanów z Kazachstanu tylko dlatego, że wyznają tą samą religię.


          • Zakat jest zbierany tylko od muzułmanów. Kolejny raz się Pani pogrąża. Proszę się więcej nie ośmieszać. Asię Bibi skazano na podstawie obowiązujących przepisów, zgodnie z szariatem. Nie było protestów pod ambasadą Pakistanu w Kazachstanie. Gubernator w Pakistanie, który sprzeciwiał się barbarzyńskim przepisom został zamordowany. Jego zabójca został uznany za szahida. Islam to ideologia z elementami religii, wypada wiedzieć przynajmniej tyle. Szkoda mojego czasu na tłumaczenie podstaw.


          • Nie zrozumiał Pan tego, co napisałam (albo udaje Pan, że tego nie rozumie) – muzułmanie żyją również w krajach chrześcijańskich i również tam płacą zakat. Tych krajów, w których się go płaci, można wymienić dużo, (to nie tylko Egipt w latach 90-tych) i różne są cele, na które go pobierano.
            Nie przypominam sobie protestów pod ambasadą Pakistanu w Polsce. Czy to znaczy, że Polacy popierają aresztowanie Asii Bibi?


          • To chyba Pani nie rozumie, albo udaje głupią. Również w krajach europejskich muzułmanie płacą zakat i finansują dżihad. Nawet w Polsce przed sądem stanęli Czeczeni za zbiórkę na dżihad w Syrii.


          • Jeszcze raz powtórzę – zakat idzie na różne cele. W Koranie jako pierwsze cele wymienione są właśnie te charytatywne – dla ludzi potrzebujących.

            Czeczeni, którzy stanęli przed sądem nie reprezentują wszystkich muzułmanów. Nie reprezentują nawet wszystkich muzułmanów w Polsce – większość z wyznawców islamu żyjących w naszym kraju nie ma problemów z prawem, a więc można na tej podstawie sądzić , że ich zakat nie jest wydawany na wspieranie terroryzmu.

            Odnośnie Asii Bibi pisał Pan wcześniej o braku protestów pod ambasadą – w Polsce nie było ich również. Proszę wyciągnąć wnioski.


          • Proszę się nie kompromitować. Podałem linki do oficjalnego objaśnienia. Pani urojenia są śmieszne. Oczywiście, że muzułmanie w Polsce nie protestowali pod ambasadą Pakistanu. Żaden również nie podpisał petycji o uwolnienie Asi Bibi. Doktryna islamu zabrania krytyki szariatu.


          • W Polsce katolicy nie protestowali pod ambasadą Pakistanu w obronie Asi Bibi, katoliczki. Czy świadczy to o tym, że popierali wyrok skazujący ją? Nie, po prostu nie protestowali pod ambasadą.
            To, że w jakimś kraju ktoś nie protestował pod ambasadą, nie świadczy o popieraniu niegodziwości popełnianych w innych krajach.


          • Znowu Pani kłamie. Te „niegodziwości” są częścią szariatu. Szariat to prawo koraniczne. Kara dla Asiu Bibi została wprowadzona przez założyciela islamu, wynika wprost z Koranu. Proszę doczytać werset 5:33 i nie błaznować. Żaden muzułmanin nie może się sprzeciwić szariatowi.


          • Proszę napisać, w czym wg Pana skłamałam.
            I nie ma Pan racji co do szariatu, nie wszyscy muzułmanie się do niego stosują. W Maroko w tym roku zniesiono karę śmierci za apostazję (wbrew szariatowi, za to zgodnie z Koranem). Może pora zweryfikować swoją wiedzę.


          • Nakazy koraniczne obowiązują wszystkich muzułmanów. Muzułmanie, którzy nie stosują szariatu przestają być muzułmanami. Ostatnio było takie orzeczenie rady w Indonezji. Kara za apostazję nie wynika z Koranu lecz z sunny. Proszę się ponownie nie ośmieszać i douczyć. To, że świeckie władze zniosły karę śmierci nie ma znaczenia.


          • Proszę odpowiedzieć na pytanie które zadałam wcześniej, nie uciekać od niego.

            Koran nie przewidywał kar doczesnych za apostazję, prawo szariatu – owszem.

            O zmianie marokańskiego prawa w sprawie apostazji zadecydowała Najwyższa Rada Ulemów- znawców prawa koranicznego, nie jest to tylko decyzja władz świeckich.


          • Cytat: „To, że w jakimś kraju ktoś nie protestował pod ambasadą, nie świadczy o popieraniu niegodziwości popełnianych w innych krajach.” Brednie. Każdy prawdziwy muzułmanin popiera szariat jak i karę za „bluźnierstwo” przeciw Mahometowi. Nie tylko w Pakistanie, ale np. również w Egipcie. W islamie nie ma pojęcia narodu czy kraju, jest umma. Kara za apostazję wynika z hadisów. Na szeroką skalę zastosował ją Abu Bakr. Nudna już jest Pani. To jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Oby czytelnicy wyciągnęli wnioski.
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Ridda


          • No cóż – dziwne i smutne, że uznaje Pan oczywistość za „brednie”.
            Szariat jest interpretowany przez różne szkoły na różne sposoby – wystarczy przyjrzeć się prawom w różnych krajach muzułmańskich (nie są identyczne).
            Jeżeli chodzi o karę śmierci za apostazję, to nawet w zalinkowanym przez Pana artykule z wikipedii mowa jest o różnych szkołach. Część muzułmanów popiera w kwestii apostazji karę śmierci, część karę więzienia, a jeszcze inni uważają, że kara spotka apostatów po śmierci i nie domagają się żadnej kary dla nich. To wszystko jest w tym artykule.
            Jeszcze raz powtórzę – islam nie jest jednolity.


          • Wszyscy muzułmanie uznają Mahometa za proroka a Koran za świętą księgę i przepis na życie. Wnioski są oczywiste a próby relatywizacji i odwracania uwagi uważam za niepoważne. Asia Bibi jest ofiarą barbarzyństwa, to nie podlega dyskusji.


          • To zależy, jakie wnioski ma Pan na myśli. Należy pamiętać, że jest wiele szkół interpretacji Koranu. Sam ksiądz Kościelniak, którego uznaje Pan za autorytet twierdzi (znowu się powtórzę), że powinno się mówić wręcz o „islamach”, tak bardzo różnią się od siebie poszczególne wspólnoty muzułmańskie. Nie jest to relatywizm, ale rzetelna ocena zjawiska.
            Asia Bibi padła ofiarą barbarzyństwa, oczywiście. Nie możemy jednak winić za to wszystkich muzułmanów świata.


          • Wszystkie szkoły uznają Mahometa za proroka a Koran za świętą księgę. Reszta jest nieistotna. Rzetelnie ocenił to papież Pius VI. Ponownie odsyłam do jego bulli:
            Debito Apostolatus Nostri z 17 listopada 1784 r.


          • Reszta jest jak najbardziej istotna. Ważne jest przede wszystkim to, co czynią muzułmanie. Jak żyją i jak traktują innych (bo wnioski z Koranu wyciągają bardzo różne, tak samo jak na różne sposoby rozumieją szariat). Asia Bibi została skazana na mocy ustawy o bluźnierstwie, a są kraje muzułmańskie, w których takiej ustawy w ogóle nie ma.
            Co do Piusa VI i jego bulli, to nie stawiam na równi chrześcijaństwa i islamu. Nie wierzę, że Mahomet był prorokiem, nie wierzę, że Koran jest słowem Boga. Nie jest natomiast prawdą, że islam jest złem absolutnym, a jego wszyscy wyznawcy terrorystami.


          • Reszta to szariat, który praktykują muzułmanie. Z tego wprost wynika status dhimmi. Poznałem osobiście chrześcijan bliskowschodnich. Ich świadectwo jest jednoznaczne. Proszę obejrzeć: https://www.youtube.com/watch?v=qySfNDhSJwY


          • No własnie świadectwo chrześcijan bliskowschodnich, których Pan poznał, nie może być odnoszone do muzułmanów na całym świecie (z całym szacunkiem dla owych chrześcijan). Świadectwo chrześcijan np. w Kazachstanie jest inne – np. muzułmanie przynoszący chrześcijanom kwiaty na święta kościelne (można poszukać sobie tej informacji – jest na tym portalu). Świadectwa osób wywiezionych do Kazachstanu przez Rosjan też zawierają wiadomości o muzułmanach, którzy pomagali chrześcijanom bezinteresownie – nie żądali za to konwersji na islam. Szariat jest różnie interpretowany w zależności od danej grupy.


          • I kolejna obrzydliwa manipulacja. W odpowiedzi na ten bełkot link do strony Open Doors. Proszę się zapoznać. Jak nisko trzeba upaść, żeby próbować coś takiego usprawiedliwiać:
            https://www.opendoors.pl/przesladowania/2017_indeks_przesladowan/pozycjonowanie_2017/


          • Kolejna manipulacja. W odpowiedzi link do Open Doors. Czy podważy pani cokolwiek?
            W Trzeciej Rzeszy też było wielu miłych Niemców a jednak hitleryzm nie jest dobrze wspominany.
            https://www.opendoors.pl/przesladowania/2017_indeks_przesladowan/pozycjonowanie_2017/


          • Ważne są fakty a nie fantazje i urojenia. A te fakty są jednoznaczne.

            https://www.opendoors.pl/przesladowania/2017_indeks_przesladowan/pozycjonowanie_2017/


          • Świadectwo ludzi ma znaczenie, ich doświadczenia powinny być dla nas przestrogą.
            Ważne są fakty a nie czyjeś iluzje.
            Zachęcam do wizyty na stronie Open Doors. Tam jest „ranking” prześladowców chrześcijan.
            Należy zauważyć, że prym wiodą kraje islamskie a same prześladowania mają charakter systemowy.


          • Ważne są fakty, a nie czyjeś iluzje – zgadza się. Wbrew faktom „projektuje” Pan zachowania pewnej grupy muzułmanów na wszystkich wyznawców islamu, chociaż nie ma to oparcia w faktach.

            Czy nie wydaje się Panu, że w sytuacji, kiedy muzułmanie prześladują chrześcijan, nawiązanie dialogu jest jeszcze ważniejsze? I tym bardziej należy cieszyć się z tych pokojowo nastawionych?

            Islam to nie tylko sunnici, ale nawet oni różnie interpretują szariat (swoją drogą Kazachowie to też sunnici).

            Wymienia Pan obok siebie rzeczy nieporównywalne. W islamie nie ma nakazu aborcji i rozwodów, jest zezwolenie, ale nakazu nie ma. Umieszczając te niegodziwości obok Mahometa i Koranu czytelnik może mieć wrażenie, że mają dla muzułmanów szczególną wartość religijną, a tak nie jest.


          • Kolejna manipulacja. Muzułmanie prześladują chrześcijan zgodnie z nakazami swojej religii, jak widzimy często wręcz ustawowo. Pokojowo nastawieni nie zmieniają prawa w swoich krajach. I pokojowo nastawieni nie są zbyt wiarygodni bo nie naśladują Mahometa. Islam to nie tylko religia, szariat jest ściśle związany z religią. Koran określa jakie są np. warunki rozwodu i dziedziczenia. I są to standardy dalekie od cywilizowanych. Muzułmanka nie może poślubić niemuzułmanina. Muzułmanin może mieć cztery żony. To są wszystko fakty. Próbuje Pani temu zaprzeczyć? W czasie okupacji było wielu miłych Niemców, ale czy to zmienia ocenę hitlerowskiej okupacji?


          • Widzę, że Misyjne.pl skrupulatnie usuwają niewygodne komentarze.
            Zezwolenie na aborcję i rozwody skutkuje tym, że jest to praktykowane. Islam to szariat a szariat to islam. Szariat/islam sankcjonuje również poligamię, kwestie spadkowe. Muzułmanin może poślubić 4 kobiety. Muzułmanka nie może poślubić niewiernego.
            Jako uzupełnienie opinie innych ludzi:
            http://gosc.pl/doc/2119939.Dzihadysci-to-prawdziwy-islam-zabiora-sie-i-za-was
            http://www.pch24.pl/jezuita-astrofizyk–islam-to-najgorsza-plaga-od-dwoch-tysiecy-lat-,42903,i.html
            http://annur.pl/4752-2/
            http://telewizjarepublika.pl/sandra-salomon-to-co-dzieje-sie-w-europie-nie-jest-migracja-tylko-inwazja-to-czesc-wiekszego-planu,53136.html


          • Niestety, zezwolenie może zwiększać częstotliwość takich praktyk, ale pamiętajmy, że cały czas to tylko „zezwolenie”. Można być muzułmanką i nigdy nie popełniać grzechu aborcji, można być muzułmaninem i przeżyć całe życie z jedną żoną.


          • Zezwolenie to zachęta. Typowe działanie złego ducha. Zabijanie dzieci w pewnych przypadkach jest usprawiedliwione w surze 18. Koranu. Wystarczy przeczytać.


          • Świadectwo tych chrześcijan odnosi się do zdecydowanej większości krajów.
            Muzułmanie z Kazachstanu nie osiedlają się w Polsce i nie budują tu meczetów. Ale i oni są prześladowcami chrześcijan. Raporty stosownych organizacji nie pozostawiają wątpliwości.
            Wszędzie prześladowania są umocowane prawnie i mają charakter systemowy.


          • Gratuluję Misyjnym cenzury na poziomie stalinowskim. Strach przed prawdą? A dla Batrahe, Pius VI: Debito Apostolatus Nostri. Tyle w temacie.


          • Jest całkowicie sprzeczna – pani nie ma pojęcia o czym pisze.


          • Dlatego, że Pan/Pani tak uważa?


          • Dlatego,że w islamie miłosierdzie jest zarezerwowane TYLKO dla drugiego muzułmanina.Niewiernych to nie obejmuje.


          • Nawet, jeżeli byliby miłosierni tylko dla innych muzułmanów – to i tak czynienie dobrze nawet wobec tej jednej grupy jest obiektywnym dobrem.


          • Chore rozumowanie, rodem z Trzeciej Rzeszy. A właśnie, Trzecia Rzesza troszczyła się o jedną grupę kosztem innych.


          • Nie ma takich wartości które cenią zarówno muzułmanie jak i chrześcijanie.A w Islamie ,miłosierdzie jest zarezerwowane jedynie dla innego muzułmanina.Nie słyszała pani o psach niewiernych?


          • Proszę nie pisać nieprawdy. Pomaganie biednym jest wysoko cenione przez chrześcijan i przez muzułmanów (nakaz takiej pomocy jest nawet w Koranie). Chęć podobania się jedynemu Bogu – Stworzycielowi również nas łączy (chociaż mamy inne poglądy na temat tego, czego Bóg oczekuje).


          • My nie wyznajemy tego samego Boga co muzułmanie.
            Nie mamy nic wspólnego z Kaabą czy czarnym kamieniem.
            Naszym Bogiem jest Bóg w Trójcy Jedyny. Określa to jasno nasze wyznanie wiary:
            http://kosciol.wiara.pl/doc/1315973.Wyznanie-wiary


          • Jest tam nakaz pomocy biednym – wcześniej zacytowałam cały fragment. Nawet, jeżeli część z muzułmanów pomaga tylko swoim współwyznawcom, to i tak jest to obiektywnie dobre.

            Kościół Katolicki uczy, że wierzymy w tego samego Boga (chociaż muzułmanie mają o nim wiele błędnych przekonań). Jeżeli Pan ma inny pogląd to dobrze jest podkreślić. że to Pana osobista opinia, bo nauczanie Kościoła jest następujące:

            „(…) plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela,
            wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż
            zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i
            miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny.”
            Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen Gentium

            http://www.zaufaj.com/sobor-vaticanum-ii-/345.html


          • W Koranie nie ma nakazu pomocy biednym chrześcijanom czy żydom,
            wręcz przeciwnie (3:28, 5:14, 5:51)
            Kościół Katolicki nie uczy, że wierzymy w tego samego Boga. Allah z Kaaby nic dla mnie nie znaczy, nie uznaję Mahometa za proroka a Koranu za Słowo Boże. Koraniczny Ibrahim to nie Abraham.

            W lutym 2015 roku na libijskiej plaży zostało zabitych 21 Koptów.

            Do końca pozostali wierni Jezusowi Chrystusowi, odmówili wypowiedzenia szahady.

            „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam
            się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze
            przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.” (Mt 10)


          • Jątrzenia ciąg dalszy, jak widzę. Koran jest interpretowany na różne sposoby przez różne szkoły których jest bardzo dużo. Jest wiele przykładów muzułmanów pomagającym chrześcijanom (i to religijnych muzułmanów – a więc nie traktują nakazu szkodzenia tak, jak Pan sądzi, np. w Nigerii po zamachach Boko Haram młodzi muzułmanie otaczali chrześcijańskie świątynie, aby utrudnić potencjalnym zamachowcom krzywdzenie chrześcijan, liczne są też przypadki życzliwości Kazachskich muzułmanów wobec chrześcijan, przykłady można mnożyć).

            Wyżej ma Pan zacytowany fragment konstytucji dogmatycznej i to jest to, czego uczy Kościół Katolicki. Jeżeli Pan się nie zgadza to Pana problem, ale takie jest oficjalne nauczanie. Wierzymy w jednego Boga, tylko muzułmanie mają o nim wiele błędnych opinii – to tyle jeżeli chodzi o Kaabę, Mahometa et consortes.

            Tak, to straszne, że zabito tych Koptów, ale nie zrobili tego wszyscy muzułmanie świata. Nie wiem, czy słyszał Pan o przypadku zabitego przez ISIS muzułmanina, który sam poprosił o smierć, ponieważ bojownicy chcieli zabić jego przyjaciela – chrześcijanina, a jego pozostawić przy życiu jako muzułmanina. To była dosyć głośna sprawa.

            Oczywiście, że chrześcijanin nie może zgodzić się z szachadą, bo nie wierzymy, że Mahomet był prorokiem, więc byłoby to przyznaniem się do tych błednych rzeczy w islamie.Nikt nie każe Panu mówić szachady (z chrześcijańskiego punktu widzenia to nie ma sensu).

            Pana problem polega na tym, że każdy dialog i chęć wspólnego działania postrzega Pan jako synkretyzm, a tak nie jest.


          • Pani schizofreniczna interpretacja nie ma żadnego znaczenia. Interpretacją Koranu jest tafsir.
            Żaden sobór nie może podważać nauki Jezusa Chrystusa i Tradycji Kościoła.
            Św. Tomasz z Akwinu i św. Jan Bosko wypowiedzieli się aż nadto wyraźnie. Podobnie wcześniej Jan Damasceński. Mahomet nie jest błędem, według świętych Kościoła jest on czymś znacznie gorszym. O tym mówił św. Jan de Ribera.
            https://en-denzingerbergoglio.com/who-judges-francis/saint-juan-de-ribera/


          • Sobór nie podważa nauki Chrystusa, stwierdził tylko to, co faktycznie ma miejsce. Kościół Katolicki naucza tak, jak napisałam, bez względu na to , co Pan o tym sądzi. Być może został Pan wpuszczony w duchowe „maliny” przez środowisko związane z Bractwem Piusa X.

            Osobiste opinie niektórych świętych nie są dla nas wiążące (zresztą niech Pan np. przeczyta jeszcze raz opinię św. Jana Bosco i się nad nią zastanowi – bo wcale nie jest ona sprzeczna z nauczaniem Soboru Watykańskiego II). Warto też poznać opinię innych świętych, np. Jana Pawła II czy matki Teresy z Kalkuty, oraz poczytać o błogosławionym księdzu Władysławie Bukowińskim, który jeszcze przed Soborem Watykańskim II towarzyszył muzułmanom podczas modlitwy (został przez nich zaproszony).

            Na koniec cytat z dokumentu „Nostra aetate”:

            „Kościół spogląda z szacunkiem również na mahometan, oddających cześć jedynemu Bogu, żywemu i samoistnemu, miłosiernemu i wszechmocnemu, Stwórcy nieba i ziemi” .

            To nie mój wymysł – to nauczanie Kościoła Katolickiego. Oficjalne i zatwierdzone przez papieża.


          • Nostra aetate nie jest dogmatem katolickiej wiary.

            https://gloria.tv/article/3UPZUPmgKXSYDKAre9MsP9FNA

            „Czy można większą zniewagę wyrządzić Chrystusowi, jak stawiając
            świętą wiarę chrześcijańską na równi z przewrotnością
            żydowską, z bezeceństwem muzułmańskim, z zabobonem pogańskim i
            bezbożną próżnością naturalizmu? Podobny amalgamat jest
            największą potwornością. Przyjmowanie obojętne wszelakiego
            rodzaju błędów potwornych dowodzi nędznej głupoty, nad którą
            nigdy dość ubolewać. Przez sam fakt niesprzeciwiania się żadnemu
            błędowi człowiek staje się winien popierania błędów
            wszystkich.” (Papież Pius VI, Bulla Debito Apostolatus Nostri).,,


          • Słowa papieża, które Pan zamieścił, również nie są dogmatem. Nauczanie Kościoła nie składa się z samych dogmatów, a nie przyjmowanie nauczania ostatniego soboru powołując się (w ramach kontry) na bullę z osiemnastego wieku dowodzi nieznajomości tematu i szkodliwych wpływów pewnych aktywnych w internecie środowisk. Czy myśli Pan, że papież Jan Paweł II nie znał treści nauczania Piusa VI (który, swoją drogą, mógł użyć innych słów)?
            Sobór Watykański II nie zrównuje religii – on przyznaje, że w innych religiach również zawarte są dobre rzeczy:

            „Kościół katolicki nie odrzuca niczego, co w tych religiach jest prawdziwe i święte. Ze szczerym szacunkiem przypatruje się owym sposobom działania i życia, owym nakazom i doktrynom. Chociaż pod wieloma względami różnią się one od tych, których sam przestrzega i które zaleca, często odbija się w nich promień tej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi”

            Taka jest oficjalna nauka Kościoła. Jeżeli bardziej wierzy Pan internetowym „mędrcom” urzeczonym Bractwem Piusa X niż papieżowi i biskupom, to już Pana problem. Polecam rozmowę na ten temat z proboszczem swojej parafii – powinien rozwiać Pana uprzedzenia.


          • Nie widzę żadnego dobra ani prawdy w innych religiach a tym bardziej świętości.
            Mało tego islam jest wprost zaprzeczeniem chrześcijaństwa.
            Bezmyślne cytowanie pewnych fragmentów nie zmieni Prawdy jest tylko bluźnierstwem.
            Mój proboszcz nazwał mnie kiedyś” „obrońcą wiary”. Przesadzone, ale miłe.


          • Arcybiskup Sako w niczym nie podważa nauki Soboru Watykańskiego II – on mówi o sytuacji prześladowanych chrześcijan w Iraku.


          • Misyjne.pl usunęły moją odpowiedź i dlatego wstawiłem wypowiedź arcybiskupa.
            Ludzie kierujący się nienawiścią i atakujący dzieci Boże nie mogą wierzyć w prawdziwego Boga.
            Nie widzę w ich religii żadnego dobra, prawdy ani świętości.
            Zacytuję słowa koptyjskiego duchownego podczas wizyty w Polsce: „muzułmanie zabijają po piątkowych modłach”.


          • Niedawno Sobór Watykański II wypowiedział się w kwestii islamu bardzo jasno – to nauczanie nas obowiązuje.

            W prawdziwego Boga może wierzyć każdy człowiek bez wyjątku. Jeżeli nie widzi Pan nic wartościowego w ich religii, to jest to po prostu Pana opinia/odczucie.
            Czy zna Pan jakiegoś muzułmanina?


          • W prawdziwego Boga wierzy tylko chrześcijanin.
            Bo tylko chrześcijanin oddaje cześć Jezusowi Chrystusowi i wypełnia Jego nakazy. Prawda jest tylko jedna. Czy zna Pani jakiegoś gwałciciela lub seryjnego mordercę?
            Bo idąc tym tokiem rozumowania, jedynie wtedy można oceniać.

            Świadectwo chrześcijan jest jednoznaczne. Pani nie jest chrześcijanką.

            Świadectwo księży miażdży internetowe miernoty. Deus vult..


          • Pani urojenia nie mają wartości.
            W prawdziwego Boga wierzy tylko chrześcijanin. Tak wynika z Ewangelii.
            Co jest wartościowego w przemocy i barbarzyństwie?
            Zna Pani jakiegoś gwałciciela lub mordercę, żeby oceniać?


          • W prawdziwego Boga wierzą tylko chrześcijanie. Tylko chrześcijanie podążają za Objawieniem Jezusa Chrystusa. Tylko chrześcijanie są częścią Nowego Przymierza.
            Tylko chrześcijanie stanowią Kościół ustanowiony przez Jezusa Chrystusa.
            Tylko w Kościele jest zbawienie. Tylko chrześcijanie są dziećmi Bożymi.
            Tylko Pismo Święte jest świadectwem i Słowem Bożym.
            Czy zna Pani jakiegoś gwałciciela albo mordercę?


          • I znowu dziwne nagromadzenie zdań. Co Pan chce przez to powiedzieć?

            „Nie możemy powiedzieć, że tylko my chrześcijanie czy ewentualnie
            Żydzi czcimy Boga prawdziwego, a inni jedynie jakieś zupełnie nieokre-
            ślone bóstwa”, jak napisał ksiądz Potoczny w artykule, który Pan wcześniej cytował.

            Cóż, znam jedną osobę, stosującą niestety środek poronny, legalny w Polsce, ale nie wiem, czy o to Panu chodziło.


          • Dziwne nagromadzenie zdań? W kilku zdaniach przedstawiłem istotę chrześcijaństwa.
            Które z tych zdań Pani podważa i na jakiej podstawie?


          • Dziwne dlatego, że nie bardzo rozumiem, w jakim celu je Pan pisze i co Pan chce przez to osiągnąć. W prawdziwego Boga wierzą nie tylko chrześcijanie. Chrześcijanie mają Jego najpełniejszy obraz i najlepiej znają Jego wolę, ale nie jest tak, że tylko oni w Niego wierzą.

            Mogę tu przywołać znowu opinię księdza Potocznego z artykułu, który sam Pan cytował:
            „Nie możemy powiedzieć, że tylko my chrześcijanie czy ewentualnie
            Żydzi czcimy Boga prawdziwego, a inni jedynie jakieś zupełnie nieokre-
            ślone bóstwa. „


          • Chrześcijanie wierzą w Boga objawionego. Tylko objawienie jest podstawą wiary a nie urojenia.
            A w jakiego wierzą muzułmanie i przedstawiciele innych religii? Islam jest pochodną sekty ebionickiej połączoną z bożkiem księżycowym z Kaaby (Ya Sin). Nie ma to nic wspólnego z Jahwe.
            Odsyłam do książki x. Alcadera.


          • Jak pisałam wcześniej (i powtórzę kolejny raz)- to zdanie Kościoła: „[Muzułmanie] czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego.” To zdanie Kościoła zapisane w konstytucji dogmatycznej, zdanie papieża i episkopatu. Nie zgadza się Pan z nim?


          • Jak pisałem wcześniej i powtórzę: nie uznaję Allaha, Mahometa i Koranu. Muzułmanie nie czczą tego samego Boga. Dotarło?


          • Ucieka Pan od odpowiedzi – nie o to pytałam.


          • Twierdzenie, że muzułmanie czczą tego samego Boga jest jednoznaczne z uznaniem Mahometa, Allaha (szahada) i Koranu. A to z kolei jest złamaniem Pierwszego Przykazania. Żaden chrześcijanin nie może tego uznać. Zresztą potwierdzają to duchowni.


          • „[Muzułmanie] czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego.” – czy kwestionuje Pan te słowa? Bo znowu Pan wprost nie napisał, a są to słowa uznane przez papieża i biskupów, jest to oficjalne nauczanie Kościoła.

            Jeżeli określenie „czczą wraz z nami” uważa Pan za uznanie Mahometa i Koranu, to jest Pan w zupełnym błędzie i pokazuje, jak bardzo nie rozumie Pan tego zdania.


          • Nigdy nie widziałem w kościele muzułmanina uczestniczącego w liturgii i oddającego cześć Bogu. Żaden nie przystępował do sakramentów. Więc żaden nie czci ze mną Boga. Muzułmanie czczą swojego Allaha na podstawie Koranu, ich prorokiem jest Mahomet. Czego Pani nie rozumie?


          • Czy uważa Pan, że katolik z innej parafii nie czci Boga razem z Panem (jeżeli nie widział go Pan w kościele)?


          • Katolik z innej parafii czci Boga w swojej parafii a nie w meczecie. W żadnej parafii muzułmanie nie uczestniczą w liturgii. To są fakty.


          • Boga można czcić nie tylko podczas Mszy – oddajemy Mu cześć również naszą modlitwą (i własnie w modlitwie muzułmanie czczą Jedynego Boga wraz z nami).


          • Muzułmanie modlą się do Allaha z Kaaby, który tak jak czarny kamień, nie ma nic wspólnego z Bogiem chrześcijan i Żydów. Wypada wiedzieć chociaż tyle. Salat to recytacja Koranu, więc oddawanie czci Allahowi. Salat skierowany jest przeciw chrześcijanom i Żydom. To są fakty.


          • Pana błędy wynikają z zaburzonej perspektywy. Można odnieść wrażenie, że to właśnie Pan wierzy, że Mahomet jest prorokiem i że Koran jest zapisem objawienia jakiegoś alternatywnego bóstwa, które nam zagraża – tylko że takie myślenie byłoby politeizmem. Tymczasem chrześcijanie powinni na wszystko patrzeć z perspektywy chrześcijańskiej.
            My wierzymy w jedynego Boga, który jest miłosierny, stworzył świat i będzie nas na koniec sądził. Tak się składa, że muzułmanie również wierzą, że Bóg, którego nazywają Allah, posiada te przymioty.
            Kościół jasno deklaruje, że w innych religiach również mogą być elementy prawdy i konsekwentnie dostrzega, że wiara w to, że Bóg jest jeden, miłosierny, stworzył świat i będzie nas sądził to coś, co jest prawdziwe, co nas łączy.
            Kaaba i np. pewne części Koranu są z perspektywy chrześcijańskiej błędem i ich nie uznajemy, nie wierzymy też, że Mahomet był prorokiem, ale to nie zmienia faktu, że muzułmanie uznają Stworzyciela i to nas łączy.


          • Allah nie posiada tych przymiotów co Jahwe, wręcz przeciwnie. Powie to każdy duchowny katolicki.
            Muzułmanie uznają jakiegoś Stworzyciela, ale nie Boga objawionego. Pastafarianie uznają Latającego Potwora Spaghetti, i co z tego?


          • Napisał Pan: „Allah nie posiada tych przymiotów co Jahwe, wręcz przeciwnie. Powie to każdy duchowny katolicki” – a to błąd lub kłamstwo.
            Katechizm Kościoła Katolickiego, zaaprobowany przez papieża (najważniejszego kapłana katolickiego na świecie) i przygotowany przez duchownych katolickich te przymioty wymienia (Bóg Jedyny, Bóg Stworzyciel, Miłosierny, Bóg Sędzia).
            Kult „pastafarian” to bluźnierczy żart, porównywanie muzułmanów do nich jest bardzo obraźliwe.


          • Kolejny raz odsyłam do wypowiedzi księdza Oko, który jasno się ne ten temat wypowiedział.
            Allah jest żądny krwi chrześcijan, nie jest zatem tożsamy z naszym Bogiem.


          • Kolejny raz odsyłam do Katechizmu Kościoła Katolickiego.


          • Kolejny raz odsyłam do wypowiedzi duchownych. Opinie samozwańczych, internetowych kaznodziejów nie mają żadnej wartości.


          • Wiszniuści wierzą w jednego Boga. I co z tego? Wisznu to nie Bóg objawiony w Piśmie Świętym.


          • Pod tym względem muzułmanie po prostu nie mają racji – co nie zmienia faktu, że przymioty, które wypisałam wcześniej wskazują na to, że tak jak my czczą oni Jedynego Boga.
            Jeżeli miałby Pan szwagra Algierczyka, a mylnie uważałby go Pan za Turka, to znaczyłoby to że Pan się myli, a nie że Pana siostra ma dwóch mężów (sytuacja hipotetyczna).


          • Już wcześniej duchowni wyjaśnili, że nie czczą tego samego Boga. Nie ma potrzeby powtarzać.
            Prezydent USA to nie prezydent Rosji. Proste.


          • Prawdziwy Bóg jest Bogiem objawionym. Nie jest bożkiem wymyślonym.
            Dla chrześcijan najważniejsze jest objawienie w Jezusie Chrystusie.
            Moje odczucie oparte jest na wartościach, które niesie ze sobą chrześcijaństwo.
            Dekalog jasno określa co jest złem, podobnie jak nauczanie Jezusa Chrystusa.
            Pytanie o znajomość muzułmanina jest oklepaną, desperacką próbą odwrócenia uwagi.
            Spotkałem w życiu kilku muzułmanów, ale nie interesują mnie takie znajomości.


          • Nie chodzi o żadną moją interpretację. Sobór wypowiedział się jednoznacznie: „[Muzułmanie] czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego.” – to cytat, a nie moja interpretacja. Tak naucza Kościół.

            Czy spotkani przez Pana muzułmanie popełniali w Pana obecności jakieś przestępstwa?
            Napisał Pan „nie interesują mnie takie znajomości” – bardzo ciekawa rzecz. Czy jest Pan chrześcijaninem?


          • Muzułmanie nie czczą tego samego Boga, nie czczą Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego.
            Nie pisałem nigdzie o przestępstwach. Znajomości staram się zawierać z ludźmi o pewnych walorach moralnych i tyle. Jestem chrześcijaninem.


          • Bóg jest jeden i muzułmanie oddają mu cześć. Nie wierzą, że Jezus jest Bogiem i w tym wypadku po prostu nie mają racji, nie wiedzą o Bogu tego, co my wiemy.

            O przestępstwach pisał Pan akurat w kilku miejscach z uporem godnym lepszej sprawy.

            Jako chrześcijanin na pewno Pan wie, że najważniejsze przykazanie to miłość bliźniego, w tym również tego o innych poglądach.


          • Proszę wskazać gdzie pisałem o przestępstwach i nie manipulować.
            Uporczywe próby usprawiedliwienia barbarzyństwa przy próbie podparcia się Soborem są obrzydliwe. Nie tylko nie wierzą, że Jezus jest Bogiem, ale wprost temu zaprzeczają. Są antychrystami. W islamie najgorszy grzech (szirk) to właśnie Jezus Chrystus. Święty Jan wypowiedział się jasno. Nawet tego Pani nie wie? Miłość bliźniego nie oznacza pochwalania i propagowania zła, wręcz przeciwnie. Należy upominać a w końcu uznać za gorszego od celnika, tak powiedział Jezus Chrystus.


          • Ależ proszę, wszystko to Pana wypowiedzi:

            „Również w krajach europejskich muzułmanie płacą zakat i finansują dżihad.”
            „Zacytuję słowa koptyjskiego duchownego podczas wizyty w Polsce: „muzułmanie zabijają po piątkowych modłach”.
            „Czy gwałt zbiorowy jest grzechem?, Czy rytualne okaleczanie dzieci jest
            grzechem? Czy grabież jest grzechem? Czy aborcja jest grzechem? Czy mord rytualny
            jest grzechem? Czy znęcanie się nad zwierzętami jest grzechem?”

            Nie usprawiedliwiam żadnego barbarzyństwa, nie „podpieram się” również Soborem. Piszę o tym, co w dokumentach soborowych zostało zawarte, a z czym Pan może nie chce się zgodzić.

            Muzułmanie nie wierzą, że Jezus jest Bogiem, ale warto pamiętać, że szanują Go i uważają za proroka. Czytając Pana post można mieć mylne wrażenie, że czują do Niego nienawiść.
            Upomnienie braterskie, o którym Pan pisze, odnosi się raczej do współwyznawców (końcowe stwierdzenie „niech ci będzie jak poganin i celnik”) i nie oznacza, że można na końcu ta drugą osobę obrażać.


          • Muzułmanie szanują koranicznego Isę, który z Jezusem Chrystusem (Yasu al-Masih) nie ma nic wspólnego. Proszę przeczytać Koran i nie próbować oszukiwać ludzi.


          • Tylko, że ten Isa to własnie Jezus, syn Marii. To wynika właśnie z Koranu. Historia Jezusa zawarta w Koranie różni się od tej przyjętej przez nas, ale chodzi o tą samą osobę.


          • Otóż nie. Takie twierdzenie jest idiotyczne.


          • Litości, wystarczy przeczytać Koran (jak Pan napisał wcześniej), żeby samemu zobaczyć, kim jest Isa dla muzułmanów i o kogo im chodziło. Jeżeli argumentem są dla Pana formy imion używane przez bliskowschodnich chrześcijan to co Pan powie na to, że niektórzy z nich używają słowa Allah jako określenia Boga (w znaczeniu chrześcijańskim)?


          • Pani na poważnie? Koran został spisany w VII wieku (a właściwie w IX). Kto potraktuje poważnie zapisy o rzekomym Jezusie powstałe setki lat po Jego objawieniu? Śmieszne.


          • Bez komentarza.


          • No właśnie. Proszę się nie kompromitować i nie wprowadzać ludzi w błąd.


          • W odpowiedzi na Pani fantazje dość obszerny i rzetelny artykuł z katolickiego pisma:
            http://gosc.pl/doc/2352399.czy-wierzymy-w-tego-samego-boga


          • Wierzę pasterzom Kościoła Rzymskokatolickiego, a oni uczą nas, że to ten sam Bóg. Jest to zapisane nawet w konstytucji dogmatycznej Lumen Gentium. Muzułmanie nie mają po prostu pełnej wiedzy co do Jego natury (przykładem może być właśnie kamień w Kaabie).
            Pierwsze zdanie Pana wypowiedzi jest niepoważne.


          • Pani plugawa herezja nie zasługuje na szerszy komentarz. Idzie Pani prostą drogą ku wiecznemu potępieniu. Niech żaden katolik nie słucha takich bezeceństw. Stanowisko Kościoła jest jasne od samego początku. Święci Kościoła wypowiedzieli się jednoznacznie tak jak Apostołowie.


          • Stanowisko Kościoła wyraża papież, biskupi i Sobór watykański II.

            Katolikowi, który czyta tą wypowiedź i zastanawia się, kto ma rację, radzę jedną rzecz – proszę zapytać się jakiegokolwiek księdza ze swojej parafii lub katechety. Stanowisko użytkownika Piotr jest bardzo niebezpieczne, bo przeczy nauczaniu Kościoła przez stosowanie „półprawd” i może namieszać w głowie ludziom nie znającym tego nauczania.

            Święci Kościoła to także Jan Paweł II i matka Teresa z Kalkuty, proszę zapoznać się z ich opinią.

            Chrześcijanie nie wierzą w bożki – ja też tak uważam i tak uważa Kościół. Jeżeli muzułmanie wierzą, że Bóg jest jeden i że stworzył świat, to nie jest to żaden „bożek”. Na świecie jest tylko jeden Bóg. Muzułmanie w wielu rzeczach mylą się (np. zaprzeczając istnieniu Trójcy Świętej), ale czczą Boga – Stworzyciela, tak jak my. Kościół też to przyznaje.

            Używanie określenia „internetowe miernoty” tylko Pana kompromituje.


          • Stanowisko Kościoła to nie heretyckie interpretacje internetowych anonimów.
            Allah nie jest stworzycielem według Starego Testamentu, tylko Jahwe.
            Nie wystarczy wierzyć w jakiegoś Stworzyciela.
            To jest elementarna wiedza. Żaden człowiek nie może kwestionować Dekalogu.
            Jest tylko jeden prawdziwy Bóg, Bóg w Trójcy Jedyny i żaden inny.
            „Czy nie wierzysz, że Ja jestem w
            Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od
            siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł.
            Wierzcie
            Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie
            przynajmniej ze względu na same dzieła!
            Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam:
            Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję,
            owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.
            A o cokolwiek
            prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w
            Synu.” (J 14).
            Kardynał Raymond Burke jasno się wypowiedział:
            http://kontrrewolucja.net/wiadomosci/allah-nie-jest-naszym-bogiem


          • „Stanowisko Kościoła to nie heretyckie interpretacje internetowych anonimów.” – zgadza się. Autorzy Katechizmu Kościoła Katolickiego, papież i biskupi nie są internetowymi anonimami.

            Nie kwestionuję dekalogu, za to Pan kwestionuje nauczanie Kościoła Katolickiego.

            Jak pisałam w innym miejscu – proszę porozmawiać z proboszczem swojej parafii, myślę, że wytłumaczy Panu, dlaczego stanowisko Kościoła jest takie, a nie inne.
            Życzę zdrowia.


          • Nie jest Pani osobą kompetentną do pouczania innych o nauczaniu Kościoła.
            Cenię sobie zdanie księży, w przeciwieństwie do anonimowych komentatorek z internetów.
            Nota bene, sataniści też wierzą w Boga. Ale co z tego?


          • Nie wyrażam mojej subiektywnej opinii, tylko zdanie Kościoła Katolickiego, zawarte w Katechizmie tegoż Kościoła i w dokumentach soborowych.

            Jest to zdanie papieża i episkopatu – mam nadzieję, że ich zdanie Pan ceni (w końcu są to księża).

            Sataniści obrażają Boga, nie kochają Go i nie chcą być Mu posłuszni – porównanie do muzułmanów jest zupełnie nietrafione, muzułmanie (przynajmniej niektórzy) starają się robić wszystko, żeby podobać się Bogu.


          • Powyżej jest wyjaśnienie księdza katolickiego, które zaprzecza Pani urojeniom. W razie wątpliwości proszę się zapytać u źródła. Polecam również książkę księdza Jeana Alcadera „Prawdziwe oblicze islamu”, która obala wiele mitów. Jako osoba pochodzenia arabskiego jest niewątpliwie kompetentny.


          • Nie zmieni Pan nauki Kościoła. Czy czytał Pan cały tekst księdza Potocznego, którego fragment Pan wkleił? Bo ten ksiądz twierdzi w tym samym artykule następującą rzecz:

            „Mówiąc o pobożności wyrażającej się w różnych religiach Deklaracja
            o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate zaznacza:
            „Kościół katolicki nie odrzuca niczego, co w tych religiach jest prawdziwe
            i święte […], często odbija się w nich promień tej Prawdy, która oświeca
            wszystkich ludzi”5
            .
            Trzeba więc zauważyć, że wszechmogącego Boga nie można umieścić
            w przestrzeni zamkniętych paradygmatów i w żaden sposób ograniczyć.
            Nie możemy powiedzieć, że tylko my chrześcijanie czy ewentualnie
            Żydzi czcimy Boga prawdziwego, a inni jedynie jakieś zupełnie nieokre-
            ślone bóstwa. ” (!)
            Całość można przeczytać na stronie: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Studia_Wloclawskie/Studia_Wloclawskie-r2016-t18/Studia_Wloclawskie-r2016-t18-s275-292/Studia_Wloclawskie-r2016-t18-s275-292.pdf

            Ksiądz Potoczny w Pana fragmencie pisze o odmiennym obrazie Boga w naszych religiach – o to mu chodzi. Ale wyjęty z kontekstu lub przeczytany bez zrozumienia fragment może posłużyć np. lefebrystom do atakowania nauki Kościoła o islamie.

            Czy znał Pan całość tekstu, czy czytał jedynie fragmenty zamieszczone wybiórczo na stronie typu „traditia.fora” ?

            Co do księdza Oko, to akurat słuchałam niedawno „Rozmów niedokończonych” z jego udziałem na temat islamu (zapewne chodzi Panu o tę audycję) i, o ile dobrze pamiętam, ks. Oko wyraźnie mówił, że muzułmanin może zostać zbawiony i zastrzegał, że chodzi mu o islam w znaczeniu „politycznym” (o ile dobrze pamiętam). Mówił też o bardzo owocnej współpracy chrześcijan i muzułmanów zainicjowanej przez Jana Pawła II (po telefonie siostry zakonnej z Włoch – może Pan pamięta).

            Uznając, że Muzułmanie wierzą w Boga, w którego my wierzymy, wcale nie uznaję, że Mahomet był prorokiem. To wcale nie jest tożsame, jeżeli jacyś lefebryści Panu tak mówią, to nie mają racji.Ksiądz Potoczny, który powołuje się Nostra Aetate, nie kwestionuje soboru Watykańskiego II.


          • Chrześcijaństwo jest oparte na Objawieniu, a islam jest przeciwieństwem tego objawienia,
            Bóg został objawiony, zwłaszcza w Jezusie Chrystusie. Prawda jest tylko jedna.
            Pogrąża się Pani coraz bardziej. Pismo Święte jest jednoznaczne.

            Desperackie próby usprawiedliwienia barbarzyństwa tylko Panią ośmieszają i dyskredytują.
            Dedykuję List do Galatów.


          • Dla zrozumienia tekstu księdza Potocznego kluczowe są wyrażenia „obraz Boga” oraz „z punktu widzenia tak podjętej refleksji” – w całym artykule chodzi o obraz Boga w chrześcijaństwie i islamie, a obrazy te różnią się.
            Ksiądz Potoczny nie neguje nauczania Kościoła Katolickiego wyrażonego na Soborze Watykańskim II, bo obiektywnie i muzułmanie i my czcimy jedynego Boga.
            Podobnie można by np. wyrazić tezę, że Lech Wałęsa w artykułach w piśmie „Do rzeczy” to inny Lech Wałęsa niż w artykułach „Gazety Wyborczej”. Wersje obu pism przeczą sobie nawzajem, ale obiektywnie oba źródła opisują tą samą postać.

            Nie wiem, na czym miałaby polegać moja kompromitacja którą Pan widzi ani dlaczego nie wkleił Pan początku audycji z Radia Maryja (jeżeli to ma być podparcie Pana tezy)? Ja słuchałam tej audycji od początku i ksiądz Oko mówił własnie na początku, że muzułmanin może zostać zbawiony, że on tego nie neguje i że chodzi mu o islam „polityczny”. Czy celowo Pan manipuluje? Każdy, kto słucha audycji „rozmowy niedokończone” wie, że pytania słuchaczy są na końcu.

            Zresztą nawet w podanym przez Pana wyżej fragmencie jest bardzo ciekawy tekst ks. Oko na temat współpracy z muzułmanami, dzięki której udawało się obronić dzieci przed demoralizacją.

            Natomiast w kwestii oceny samego islamu trzeba pamiętać, że ks. Oko nie jest specjalistą od islamu, nie jest też arabistą, tylko filozofem. Dlatego część jego wypowiedzi należy traktować ostrożnie i pamiętać o kontekście, w jakim swoje oceny formułuje.

            Dedykuję List do Rzymian.


          • Próba dyskredytacji księdza Oko tylko Panią kompromituje.
            Wklejona jest cała audycja z Radio Maryja. Chyba, że celowo Pani manipuluje i miesza to z TV Trwam.
            Zacytowałem dokładnie wypowiedź o Allahu, nie pozostawia wątpliwości.
            Wypowiedź księdza Potocznego test jest jednoznaczna.
            Chrześcijanie i muzułmanie nie czczą tego samego Boga. Żaden muzułmanin nie oddaje należnej czci Jezusowi Chrystusowi, wręcz przeciwnie.
            Powoływanie się na arabistów jest żałosne w odniesieniu do teologii.


          • Nie jest wklejona cała, wkleił Pan tylko część z telefonami słuchaczy. Chyba, że już Pan zmienił. Audycji słuchałam od początku właśnie w Radiu Maryja, nie w TV Trwam.
            Wypowiedź ks. Oko o Allahu to podobny przypadek do tekstu księdza Potocznego, który, owszem, jednoznacznie dotyczy obrazu Boga, z, jak napisał sam ks. Potoczny, „punktu widzenia tak podjętej refleksji”.
            Oficjalne nauczanie Kościoła zapisane w konstytucji dogmatycznej mówi, że, zacytuję po raz kolejny:

            „[Muzułmanie] czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego” .

            Nic mi nie wiadomo o tym, żeby ksiądz Potoczny czy też Oko kwestionowali treści konstytucji dogmatycznej „Lumen Gentium”, z której ów cytat pochodzi.

            Powoływanie się na arabistów jak jak najbardziej zasadne, jeżeli audycja ma mówić o zagrożeniach płynących z islamu. Jeżeli ustalono, że ekspertem będzie ksiądz Oko (który specjalistą od islamu nie jest) powinien przynajmniej towarzyszyć mu drugi ekspert, specjalizujący się w tej dziedzinie.


          • Dla mnie wiarygodni są byli muzułmanie a nie arabiści sponsorowani przez islamskie organizacje.


          • Specjalistą od islamu jest chociażby ksiądz Kościelniak (chociaż nie jest konwertytą z islamu, to chyba jest dla Pana wiarygodny)?


          • Tak, ale Pani wybiórczo i tendencyjnie traktuje jego wypowiedzi.
            Jeszcze lepszym specjalistą jest x. Samir Khalil Samir.
            Wspaniałym specjalistą jest ojciec Zakaria Butros.
            Znakomitym specjalistą jest x. Jean Alcader.
            I wielu innych np. x. Henri Boulad.
            A z osób świeckich: Raymond Ibrahim i Rachid al-Maghribi.
            Polscy arabiści blado wypadają w porównaniu…


          • Nie ma Pan racji – przytoczyłam wcześniej poglądy księdza Kościelniaka – nie zrobiłam tego wybiórczo i tendencyjnie. Ksiądz Kościelniak powiedział, co powiedział na temat różnych nurtów w islamie(i słusznie).
            Jeżeli autorytetem jest dla Pana ksiądz Jean Alcader, to może zna Pan tą wypowiedź, jest bardzo ważna:

            „Chciałbym zaznaczyć, że deklaracja [Nostra Aetate], o której Pani wspomniała odnosi się nie do naszego stosunku do islamu opartego na Koranie, ale do naszego stosunku do muzułmanów. Dlatego uważam, że nie jest to sprzeczne z tym, co powiedziałem. Osobiście podczas spotkań z imamami czy zwykłymi muzułmanami nie wyszczególniam nagle prawd wiary chrześcijańskiej i nie wdaję się z nimi zaraz w polemikę. Podczas rozmów z muzułmanami próbuję znaleźć i podkreślić wspólne dobre cechy, punkty nas łączące. Staram się właśnie praktykować to, czego naucza Sobór.”
            http://www.fronda.pl/a/jean-alcader-islam-nie-jest-nowa-religia,5029.html?page=2&hc_location=ufi

            Jeżeli zna Pan faktycznie poglądy Jeana Alcadera to na pewno Pan wie, że nie jest on zwolennikiem synkretyzmu ani wybielania islamu. A jednak on widzi i wspólne cechy, i możliwość dialogu. Chrześcijanin powinien wyciągać rękę, a nie za wszelką cenę dążyć do konfliktu.


          • A ja powołam się na słowa x. Potocznego, że nie można prowadzić dialogu za wszelką cenę.
            I jak zauważył x. Alcader należy odróżnić stosunek do islamu od stosunku do muzułmanów.
            Żaden prawdziwy chrześcijanin nie popełnia grzechów wymienionych w Dekalogu wobec muzułmanów. To muzułmanie atakują chrześcijan zgodnie z doktryną zawartą w Koranie.


          • Nikt nie twierdzi, że dialog powinno się prowadzić za wszelką cenę.
            Ks. Alcader słusznie dostrzega „dobre cechy i punkty nas łączące”.
            Prawdziwy chrześcijanin to nie jest chrześcijanin bezgrzeszny – chrześcijanie również krzywdzili muzułmanów i krzywdzą do tej pory (wystarczy poczytać m.in. niektóre komentarze internetowe dot. muzułmanów, zapewne przynajmniej część komentujących jest ochrzczona).
            Nie wszyscy muzułmanie atakują chrześcijan.
            Czy jeszcze nie ma Pan dość?


          • Z całym szacunkiem, ale trudno porównywać komentarze internetowe z brutalną przemocą usankcjonowaną w Koranie. Odsyłam do raportów Open Doors.
            Czy dalej chce się Pani pogrążać?


          • Raporty Open Doors opisują prześladowania chrześcijan. Nie zajmują się analizowaniem islamu i życiem muzułmanów. A pogrążył się właśnie Pan, i to na różnych płaszczyznach:
            kwestionowaniem możliwości zbawienia muzułmanów
            kwestionowaniem soboru
            wybiórczym traktowaniem źródeł, na które się Pan powoływał (np. artykuły o małżeństwach z nieletnimi w Pakistanie)
            brakiem zrozumienia spraw, o których Pan pisał (np. zaprzeczanie istnieniu różnych nurtów w islamie)
            brakiem kultury osobistej
            Na szczęście w niektórych aspektach zmienił Pan później swoje zdanie i np. zmienił Pan swoje podejście do Soboru, krytykując tylko moją interpretację.


          • Raporty Open Doors opisują podłoże prześladowań. Próba manipulacji niczego nie zmieni.
            Nie jest Pani osobą kompetentną i próbuje Pani celowo oszukać czytelników.
            „Małżeństwa” z nieletnimi to fakt i tradycja od początków islamu. Gorzej, że ofiarami są niewinne chrześcijanki, np. w Egipcie. Z punktu widzenia chrześcijan różne nurty w islamie nie mają żadnego znaczenia. Opieram się na opinii duchownych a nie żałosnych internetowych trolli.


          • Nie próbuję oszukać czytelników, nie wiem, dlaczego Pan tak twierdzi? Może chce Pan odwrócić uwagę od tego, co napisałam powyżej odnośnie Pana wypowiedzi.
            Raporty Open Doors zajmują się prześladowaniami chrześcijan na świecie (i bardzo dobrze, że się tym zajmują), nie zajmują się religioznawstwem.
            Małżeństwa z nieletnimi to niestety fakt i w żadnej wypowiedzi go nie negowałam. Pana błąd (lub manipulacja) polegał na tym (i każdy może to sprawdzić i przeczytać w Pana wcześniejszych wypowiedziach), że twierdził Pan, iż muzułmanin nie może takiego małżeństwa zabronić. Nie jest to prawdą – sami muzułmanie i zabraniają, i karzą ludzi popełniających takie przestępstwa (np. władze Pakistanu i Egiptu w zalinkowanych przez Pana artykułach).
            Z punktu widzenia chrześcijan obecność różnych nurtów w islamie ma znaczenie wręcz ogromne – różne nurty mają do chrześcijaństwa różny stosunek (od życzliwości do nienawiści) i jest to bardzo ważne.
            Ja również opieram się na opinii duchownych (najważniejszym z nich jest papież).


          • Kolejna próba manipulacji. Open Doors wskazuje w swoich raportach na źródła prześladowań. Żaden religioznawca nie ma kwalifikacji do oceny szariatu. Szariat wynika z Koranu i sunny, tylko ignorant tego nie wie. Żaden muzułmanin nie może zanegować Mahometa, według Koranu jest on wzorcem do naśladowania. Więc muzułmanie naśladują proroka i zgodnie z Koranem poślubiają nieletnie i rozwodzą się z nimi. W islamie to nie jest przestępstwo. Jak wskazałem wcześniej, prawo szariatu tego nie zabrania a prawo świeckie jest sprzeczne z islamem. Proszę wskazać werset koraniczny lub artykuł szariatowy, który zabrania pedofilii, zoofilii lub obrzezania. Potrafi Pani?


          • Open Doors nie zajmuje się islamem, nie rości sobie w ogóle do tego praw. Oczywiście, że to właśnie religioznawcy są kompetentnymi osobami do badania szariatu (i w ogóle islamu jako takiego). Poznawanie islamu jedynie poprzez raporty Open Doors to trochę tak jakby analizować życie rodzin tylko na podstawie raportów o przemocy w rodzinie. Nie daje to pełnego obrazu zjawiska.

            Jak napisałam już wieeele razy. w islamie są różne nurty. Muzułamnie, którzy zakazują pedofilii, tak jak władze Pakistanu, dalej są muzułmanami (nie są obłożeni z tego powodu ogólną fatwą). Pan naciąga przypadek pewnej grupy na wszystkich wyznawców islamu.

            Prośba o wskazanie fragmentu niepoważna, tak jak wiele Pana wypowiedzi. W Biblii nie ma zakazu stosowania antykoncepcji, czy to znaczy, że Kościół na to pozwala?


          • Proszę wskazać, które publikacje Open Doors Pani kwestionuje i na jakiej podstawie.
            Próby usprawiedliwienia barbarzyństwa są niepoważne.

            Nie ma żadnych podstaw w islamie do zakazu pedofilii, wręcz przeciwnie, to sunna.
            Pani tylko trolluje i kompromituje się jak w przypadku hadisów.
            Nie mam czasu odpowiadać na błazeńskie teksty.
            W Biblii jest Dekalog i przykazanie: nie zabijaj. Nawet tego Pani nie wie?


          • Oczywiście każdy, kto czyta ze zrozumieniem moje komentarze widzi, że nie kwestionuję publikacji Open Doors. Uważam, że nie są one wystarczającym źródłem do poznawania islamu – co jest oczywiste, bo organizacja ta zajmuje się prześladowanymi chrześcijanami, a nie studiami nad islamem.

            Proszę napisać, jakie Pana zdaniem barbarzyństwo usprawiedliwiam (to kolejny Pana błąd lub kolejna manipulacja).

            W Biblii również nie ma wzmianki o minimalnym wieku zamążpójścia (a jednak nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że jest to przesłanka do wprowadzenia małżeństw z nieletnimi). Sam zalinkował Pan wcześniej artykuły, z których wynikało, że w Pakistanie i w Egipcie pedofilia jest karalna. Zabraniają jej sami muzułmanie – takie są fakty które Pan ignoruje, bo zaburzają uparcie forsowaną przez Pana opinię (ale to tylko opinia – fakty są inne).

            Oczywiście znam dekalog i przykazanie nie zabijaj (po raz kolejny próbuje mnie Pan obrazić – tak to jest, kiedy brakuje argumentów).


          • Próby usprawiedliwienia obrzezania i pedofilii dyskredytują Panią. „Małżeństwa” z nieletnimi to praktyka w islamie od ponad 1400 lat. Wzorem do naśladowania jest tu prorok islamu. Próbuje Pani oszukać czytelników i oddzielić islam od Muhammda, Koranu i sunny. Gorliwy muzułmanin przestrzega szariatu.
            Fakty są jednoznaczne.


          • Jak Panu nie wstyd tak kłamać? Nigdzie nie usprawiedliwiam pedofilii – to straszny grzech. Mam nadzieję, że redakcja portalu usunie Pana obrzydliwy komentarz.

            W sprawie muzułmanów i małżeństw z nieletnimi wypowiadałam się już tyle razy, że więcej nie trzeba. W jednym z wcześniejszych postów cytowałam nawet imama, który jest przeciwny zbyt wczesnym małżeństwom (zapewne jest pobożnym muzułmaninem).

            Fakty są jednoznaczne a Pan je ignoruje.


          • Nie wprost, ale próbowała Pani udowadniać, że to nie jest zgodne z islamem a nawet zakazane.
            To celowe kłamstwo, które ma oszukać czytelników. To nie jest grzech w islamie. W islamie grzechem jest szirk, proszę sprawdzić. Żaden imam nie może sprzeciwiać się sunnie a Pani cytaty nie mają żadnej wartości merytorycznej.

            https://www.youtube.com/watch?v=Q5t9U9r9Kfs
            https://www.youtube.com/watch?v=0LE3QARjIZg


          • Czy Pan w ogóle rozumie słowo „usprawiedliwiać”? „Usprawiedliwiać pedofilię” to znaczy bronić tego czynu.
            Nie znaczy to, „twierdzić, że ktoś nie jest pedofilem”.
            „Usprawiedliwiać” nie jest trudnym słowem – to żenujące, że nie zna Pan jego znaczenia. Powiem więcej – jeżeli nie zna Pan znaczenia tak prostego słowa, jak „usprawiedliwiać”, to nie dziwię się, że nie wyciąga Pan wniosków z artykułów, które sam Pan zamieszcza – może ich Pan po prostu nie rozumie.

            Oczywiście, ze sami muzułmanie zabraniają pedofilii – jest o tym w artykułach, które sam Pan linkował wcześniej.
            Czy jest to kwestia grzechu w ich religii – to zupełnie inna sprawa. Ważne, że zakazują i mogą zakazywać – to jest ważne.


          • Kolejna obrzydliwa manipulacja.
            Nie mogą zakazać czegoś co praktykował prorok islamu i co jest tradycją od 1400 lat ustanowioną w Koranie. Krzywdzenie dzieci jest grzechem dla chrześcijan. Jest Pani zdegenerowaną osobą. Współczuję.


          • Mogą zakazać i zakazują.
            Oczywiście, że krzywdzenie dzieci jest grzechem, o czym pisałam już wcześniej – powyżej miałam na myśli grzech wg islamu.
            Obrzydliwe jest Pana postępowanie.


          • Grzechem według islamu jest szirk. Jest Pani podłą osobą. Proszę przeczytać surę 18. Koranu i nakazy „proroka” Al-Khidra odnośnie dzieci. Brzydzę się takimi osobami jak Pani.


          • Ciekawe, czy ktoś płaci Panu za te komentarze.


          • A czy Pani ktoś płaci?


          • Mi nie. Ale Pan wybrnął od odpowiedzi.


          • Spełniam patriotyczny obowiązek, bez opłat.


          • Proszę wskazać opinie, na które się Pani opiera. Tylko rzeczowe encykliki, bulle itp.
            Może któryś z Doktorów Kościoła?


          • O jakie opinie Panu chodzi, konkretnie czego mają dotyczyć?

            W kwestii stosunku do islamu opieram się na Katechizmie Kościoła Katolickiego – oficjalnej wykładni doktryny wiary i zasad moralności Kościoła katolickiego, sporządzony przez Kongregację Nauki i Wiary i zatwierdzony przez papieża. Wyrwane z kontekstu cytaty z Ojców Kościoła nie sprawią, że Katechizm przestaje obowiązywać.


          • Jeżeli uważa Pan inaczej niż Kongregacja Nauki i Wiary, a wraz z nią Kościół katolicki, to jest to Pana problem.


          • Proszę nie błaznować. Kościół Katolicki nie głosi, że Mahomet jest prorokiem, Allah jest Bogiem objawionym a Koran świętą księgą. Żenada. Przedstawiłem opinie wielu duchownych w odpowiedzi na Pani urojenia.


          • I znowu Pan mnie obraża, może inaczej Pan nie potrafi.

            Kościół katolicki nie głosi, że Mahomet jest prorokiem, a Koran objawioną księgą. Ja również tak nie uważam i nic takiego nie twierdziłam (każdy może to sprawdzić). Oficjalna opinia o muzułmanach zawarta w Katechizmie Kościoła Katolickiego jest taka:

            „oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny”.

            Jeżeli się Pan z tym nie zgadza, to nie zgadza się Pan z oficjalną nauką Kościoła, papieżem i Kongregacją Nauki i Wiary, a nie z moją opinią.


          • Muzułmanie nie wyznają, że zachowują wiarę Abrahama ani nie czczą z nami Boga. Oni wyznają szahadę. Wypada wiedzieć przynajmniej tyle. Proszę zapytać jakiegokolwiek muzułmanina, czy czci Trójcę Przenajświętszą. Nie może, bo to szirk zapisany w Koranie.


          • Czczenie Boga nie jest uzależnione od Jego pełnej znajomości. Można Go czcić, a mylić się co do Jego natury.
            Autorzy Katechizmu Kościoła Katolickiego to wykształceni, kompetentni teologowie. Całość tekstu została zatwierdzona przez papieża – jak widać, Kościół katolicki ma odmienne zdanie niż Pan.


          • Czcić Boga należy w sposób jaki tego oczekuje. Chrześcijanie czczą Boga w sposób określony w Piśmie Świętym. Muzułmanie nie. I tyle. Żaden zapis Katechizmu ani sobór nie może podważać ciągłości nauki i doktryny Kościoła. A ta jest jasna od stuleci i wyrażona w licznych opracowaniach.
            Czy księża katoliccy lub biskupi mają odmienne zdanie niż Kościół?


          • Księża katoliccy i biskupi mają takie samo zdanie jak Kościół, a więc akceptują nauczanie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

            To, w jaki sposób muzułmanie czczą Boga nie ma decydującego wpływu na to, jakiemu Bogu cześć oddają.


          • Proszę się nie wygłupiać. Odsyłam do przywołanych tu księży i biskupów. W razie wątpliwości radzę zapytać. Sposób czczenia ma decydujące znaczenie. Złorzeczenie dzieciom Bożym jest oddawaniem czci szatanowi a nie Bogu.


          • Odsyłam do papieża i biskupów.


          • Odsyłam do papieży i biskupów.


          • Żaden muzułmanin nie może kwestionować doskonałości proroka islamu. Pani uparcie próbuje oddzielić islam od Mahometa, Koranu i sunny. To chora manipulacja. Koran wyraźnie mówi, że Mahomet jest wzorcem dla muzułmanów. Żadna świecka władza nie może podważyć Koranu lub szariatu. Proszę wskazać konkretny werset, który zakazuje np. pedofilii. Potrafi Pani chociaż tyle?


          • Żaden muzułmanin nie ma obowiązku poślubiania małoletnich żon. Część muzułmanów z takimi zwyczajami wręcz walczy – takie są fakty. Nie próbuję oddzielać Mahometa od islamu tylko wskazuję fakty, które Pan ignoruje (a które każdy zainteresowany może sobie przy obecnym dostępie do informacji sprawdzić).
            Pytanie o wskazanie wersetu jest niepoważne – nie ma tam ani zakazu, ani nakazu.
            Czy wie Pan, że w Biblii nie ma zapisanego minimalnego wieku małżeństwa? Czy to też Pana niepokoi?


          • Twierdzenie, że muzułmanie walczą z sunną jest tak głupie, że nawet trudno skomentować. Proszę o wskazanie, którzy muzułmanie potępiają proroka Mahometa.


          • Jak pisałam wcześniej, różne grupy muzułmanów interpretują sunnę na różne sposoby.
            Zakaz pedofilii nie jest tym samym, co potępienie proroka Mahometa. Muzułmanie sprawujący władzę w Pakistanie nie potępiają oczywiście proroka Mahometa, tylko zakazują pedofilii.


          • Żaden muzułmanin nie może potępić proroka Mahometa ani zakazać innemu muzułmaninowi naśladowania proroka. Koran jest jednoznaczny (33:21). Kolejny raz się Pani skompromitowała.
            http://www.qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=1867&Itemid=89


          • Nie, to Pan się kompromituje twierdząc, że muzułmanie zabraniający pedofilii potępiają Mahometa.


          • W islamie nie ma pedofilii. Żaden muzułmanin nie może zabronić czynów proroka, które naśladują gorliwi muzułmanie. To zakwestionowanie doskonałego wzoru. Po raz kolejny oficjalny tafsir:

            http://www.qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=1867&Itemid=89


          • Nie ma Pan racji – oczywiście, że muzułmanie zabraniają pedofilii (np. w formie małżeństw z nieletnimi dziewczynkami). Tak się dzieje.

            Po raz enty powtórzę: m.in. w Pakistanie za takie małżeństwo idzie się do więzienia, i jest to oficjalne prawo krajowe. I nie jest ono sprzeczne z prawem religijnym. Nie ma żadnej ogólnej fatwy, żadnego oficjalnego potępienia w świecie muzułmańskim dla muzułmanów, którzy zabraniają małżeństw z dziewczynkami.


          • Jeśli zabraniają to wbrew islamowi. Oficjalne prawo świeckie a nie szariat. Jest to sprzeczne z islamem. Sunna i szariat są decydujące. Proszę nie wprowadzać w błąd czytelników.
            Podręcznik szariatu nie pozostawia wątpliwości.


          • Nie ma jednego podręcznika obowiązującego wszystkich muzułmanów. Islam jest bardzo zróżnicowany (co Pan ignoruje).


          • Chyba nie ma Pan wstydu.
            No i ma Pan odpowiedź, to cytat z artykułu, który Pan zalinkował:
            „is a classical manual of fiqh for the Shafi’i school” – to o tym podręczniku.
            O tym, co to jest „Shafi’i school” może Pan sobie poszukać w internetach.l Jest to tylko jedna ze szkół, nie obejmuje całego islamu.

            Przyzwyczaiłam się już, że fakty Pana nie interesują, chociaż usiłuje Pan sprawiać takie wrażenie.


          • Żenujące. Są cztery szkoły sunnickie. Z punktu widzenia chrześcijan różnice są pomijalne.


          • Co tak Pana żenuje? Chyba Pana komentarze. Islam to nie tylko cztery szkoły sunnickie (ani tym bardziej jeden podręcznik).


          • Te cztery szkoły sunnickie i jedna szyicka nie mają żadnego znaczenia. Różnice są pomijalne.


          • Zakaz pedofilii nie jest walką z sunną. Zakaz pedofilii nie jest też potępianiem Mahometa.


          • W islamie nie ma pojęcia pedofilii. Nikt nie może zakazać czynów, które praktykował prorok islamu. To jest szariat. Neguje Pani szariat?


          • Odsyłam do wcześniejszych soborów. Sobór Laterański III. Sobór Lyoński. Proszę nie błaznować więcej.


          • Nic nas nie łączy z czymś co nosi imię Allah.Dlatego oni mają miłosierdzie zarezerwowane wyłącznie dla siebie samych.Zaś miłosierdzia chrześcijan nie należy traktować jako głupoty.


          • Kościół Katolicki naucza, że muzułmanie wraz z nami czczą jedynego Boga. Oficjalne nauczanie zawarte w konstytucji dogmatycznej Lumen Gentium:

            „Ale plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny.”

            http://www.zaufaj.com/sobor-vaticanum-ii-/345.html


          • Nie mogą muzułmanie wraz z chrześcijanami czcić tego samego Boga bo to nie jest ten sam Bóg.Chrześcijanie mają tego samego Boga co żydzi.Ten wspólny dla żydów i chrześcijan Bóg posłał syna swego Jezusa .. czyż nie? W tedy o Allahu wróble nie nawet ćwierkały ani o jego „wysłanniku” ,niejakim Mahomecie.Koran zaprzecza Jezusowi jako synowi bożemu,jego śmierci na krzyżu jak również zmartwychwstaniu.Trójcę święta ma Koran za bluźnierstwo … Proszę sobie wyobrazić,że ten wspaniały,stały,niezmienny Bóg – ostoja prawdy ,przeciwieństwo kłamstwa ,w 700 lat po śmierci syna swego Jezusa .. zmienia zdanie !! Bóg zwariował i zapomniał,że miał syna!! Może u was w Islamie jest taki Bóg u nas NIE!! Kłamstwo jest islamskim status quo więc i kłamstwo Bogu – NASZEMU BOGU WMAWIACIE. Nic z tego.


          • Zacznę od tego, że nie jestem muzułmanką (jak sugeruje jojo)- jestem katoliczką. Bóg, którego czczą chrześcijanie jest Bogiem jedynym – innego nie ma. W ich poglądach na temat Boga są jednak błędy (np. nie wierzą, że Bóg jest Trójjedyny).

            Kościół uczy nas, że muzułmanie czczą Boga jedynego „wraz z nami” – takie jest nauczanie Kościoła Katolickiego – oficjalne i zatwierdzone przez papieża. Jeżeli jojo się z tym nie zgadza, to jest to tylko jego (jojo) opinia, a nie nauczanie Kościoła.

            Radzę również jojo zapamiętać, że Syn Boży piszemy zawsze wielką literą. Dziwne, że chrześcijanin robi takie błędy.


      • Katolickie misje nie zajmują się zwiedzaniem świata i tylko niesieniem dobrej nowiny – przerabianie katolickiego portalu na National Geografic to już szczyt bezczelności.Pani zdaniem misje to wycieczki w celu poznania „ciekawych ludzi”?


        • Widzę że pojawił się mentalny bliźniak użytkownika Piotr. W pismach o turystyce raczej nie piszą o „skrusze w islamie”.

          Ukazywanie tego, jak różne aspekty życia widzą wyznawcy innych religii, jest jak najbardziej uzasadnione na portalu poświęconym misjom. Czy gorszy Pana ksiądz, czytający Koran przed wyjazdem do Turkmenistanu?


          • Tak już jest szanowna pani,że mądrzy ludzie podzielają myśli i słowa.Jak widać pani „przemyąleń” nikt nie podziela.


          • Bardzo Pan sobie pochlebia.


          • Zawsze sobie pochlebiam kiedy mam rację.A opinie o Mahomecie oczami muzułmanów nas nie interesują.Ksiądz ma obowiązek przeczytać Koran,żeby nie klepać potem głupot o „religii pokoju”.Zaś przed wyruszeniem do kraju muzułmańskiego należy się zaszczepić i zgromadzić informacje jak funkcjonować,żeby nie paść ofiarą nawiedzonej dziczy.


          • Jeżeli nie interesują was (jojo i Piotra?) opinie muzułmanów o Mahomecie to na szczęście nie macie obowiązku ich czytać.
            Dla misjonarzy i osób zainteresowanych misjami obraz religii w oczach ludzi innej wiary jest bardzo ważny, często wręcz kluczowy. To, jak muzułmanie postrzegają Mahometa jest bardzo ważne dla każdego, kto chce ich zrozumieć.
            Tekst o „nawiedzonej dziczy” jest żenujący.


  4. Muhammad to był pedofil,gwałciciel dzieci,złodziej i masowy morderca to kim będą debile idący jego drogą.


  5. Interesujący artykuł – myślę, że w obecnym czasie ważne jest pokazywanie tego, co chociaż trochę może łączyć chrześcijan i muzułmanów.


    • „Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego
      światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?
      Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg”
      (2 Kor 6)


      • Porównanie Boga, w którego wierzą muzułmanie z Beliarem to ogromny błąd. Nie wiem, czy jest Pan katolikiem, ale Katechizm Kościoła Katolickiego przedstawia tą sprawę jasno: „Zamysł zbawienia obejmuje również tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów; oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny”. Polecam zapoznanie się z całością Katechizmu.


        • Błąd. Zbawienie jest tylko w Jezusie Chrystusie. Wynika to wprost z Ewangelii. Ci, którzy odrzucą Chrystusa będą potępieni.
          Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt
          nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
          (J 14)


          • Deklaracja Dominus Iesus nie stoi w sprzeczności z tym, co napisano w KKK, a co orzekł Sobór Watykański II. Jeszcze raz radzę przeczytać Katechizm.


          • W tekście, który zacytowałam, mowa jest o z a m y ś l e zbawienia, prawda? Tak jest napisane w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Zbawienia może dostąpić każdy człowiek, nie tylko ten posiadający akt chrztu. Jezus umarł za wszystkich ludzi, również za tych, którzy Ewangelii nie poznali.

            Strona, którą Pan podał, jest związana z Bractwem św. Piusa X, którego status w Kościele Katolickim jest nieuregulowany. Pozwolę sobie wkleić cytat z katolickiego portalu wiara.pl na ten temat (jest to odpowiedź na pytanie czytelnika):

            „Status Bractwa Piusa X jest w Kościele katolickim ciągle nieuregulowany. A że sprawy ciągle się i pojawiają się nowe fakty, trudno o jednoznaczną odpowiedź. Mogą ważnie spowiadać. W moim przekonaniu nie utrzymują jednak jedności z Kościołem. Bo nie pojawił się żaden dokument wyjaśniający ich pozycję w Kościele jako całości. I dlatego katolik nie powinien w zgromadzeniach organizowanych przez bractwo uczestniczyć.”

            Nie sądzę, żeby opinie teologów/kapłanów związanych z tą grupą były miarodajnym źródłem wiedzy na temat nauczania i zaleceń KK.


          • W żadnym wypadku grzech,ludzka krzywda ani zbrodnia nie prowadzą do zbawienia.
            Jezus Chrystus w Ewangelii św. Marka określił wyraźnie:
            „I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu
            stworzeniu!
            Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie
            uwierzy, będzie potępiony.”


          • Po pierwsze: grzechy nie są środkiem do uzyskania zbawienia , ale Pan Jezus zbawia właśnie grzeszników, jest silniejszy od naszych grzechów. Jedynymi ludźmi bez grzechu byli Jezus i Maryja. Wszyscy inni ludzie są grzesznikami. Warto zwrócić uwagę, że bycie muzułmaninem nie musi wcale wiązać się z koniecznością popełniania grzechów śmiertelnych (tym bardziej, że warunkiem ich popełnienia jest świadomość).

            Po drugie: Katechizm Kościoła Katolickiego, w którym znajduje się zacytowany przeze mnie fragment o muzułmanach, został zatwierdzony przez papieża – św. Jana Pawła II, który jest dla mnie bardziej wiarygodny niż kapłani z Bractwa Piusa X.

            Po trzecie: proszę zwrócić uwagę na swoją kulturę wypowiedzi, obrażaniem innych daje Pan złe świadectwo o sobie.


          • Po pierwsze: w islamie Jezus Chrystus jest grzechem. Po drugie: Kielich krwi mojej […], która za was i za wielu będzie wylana”. Nie za wszystkich. Nie za antychrystów, skazanych na potępienie (Mk 16)
            Proszę przestać błaznować i bluźnić Chrystusowi.


          • Nie bluźnię Chrystusowi. Wydaje mi się za to, że ma Pan problemy emocjonalne, może warto zrobić sobie dłuższą przerwę od internetu i przeznaczyć ją na spacery po parku.

            Być może pamięta Pan takie mądre zdanie „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”? Radzę nie oceniać, kto z ludzi jest „antychrystem”, bo nie do nas należy osąd, tylko do Pana Boga.


          • Jezus Chrystus nie zbawia antychrystów. Islam sankcjonuje czyny, które są najgorszymi grzechami według chrześcijaństwa. Nie może być zatem drogą do zbawienia. Nie interesują mnie porady marnych trolli. Radzę się douczyć i poczytać Pismo święte.
            „22 Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten,

            kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem?

            Ten właśnie jest Antychrystem,

            który nie uznaje Ojca i Syna.

            23 Każdy, kto nie uznaje Syna7,

            nie ma też i Ojca,

            kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

            24 Wy zaś zachowujecie w sobie to,

            co słyszeliście od początku.

            Jeżeli będzie trwało w was to,

            co słyszeliście od początku,

            to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu.

            25 A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne.

            26 To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.

            27 Co do was, to namaszczenie,

            które otrzymaliście od Niego, trwa w was

            i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo,

            ponieważ Jego namaszczenie9 poucza was o wszystkim.

            Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem.

            Toteż trwajcie w nim tak,

            jak was nauczył.”


          • Jezus zbawia ludzi – a muzułmanie również nimi są. Czy uważa Pan, że wszyscy muzułmanie gwałcą zbiorowo, rytualnie okaleczają dzieci i dokonują grabieży? To absurdalne. W krajach muzułmańskich również obowiązują prawa zakazujące tego typu czynów.
            Święty Franciszek zachęcał muzułmanów do przejścia na chrześcijaństwo – z sułtanem po prostu rozmawiał – nie wyzywał go od antychrystów.
            Wydaje mi się, że dalsza rozmowa na ten temat z Panem nie ma sensu – odpisuję, ponieważ boję się, że Pana wpisy mogą namącić w głowie osobom młodym, nie znającym nauczania Kościoła Katolickiego.


          • Brednie.
            Na szczęście coraz więcej osób poznaje prawdę i nie daje się nabrać na bełkot propagandowy.
            Zbawienie jest wyłącznie w Jezusie Chrystusie i w Kościele. „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.”


          • Zbawienie jest wyłącznie w Chrystusie, to Chrystus zbawia i to On najlepiej zna nasze serca. Kościół Katolicki nie odmawia innowiercom możliwości zbawienia. Nie jest to „propagandowy bełkot”, ale oficjalne nauczanie Kościoła Katolickiego.


          • Co to za brednie? Wprost ze słów Jezusa Chrystusa wynika, że zbawieni będą ci, którzy w Niego uwierzą. Pozostali będą potępieni? W żadnym punkcie nauczania Kościoła nie ma zdania, że antychryst będzie zbawiony.


          • Muzułmanin i antychryst to nie są synonimy.

            Czy oglądał Pan w ogóle zamieszczony przez siebie filmik? Albo nie, albo tak (ale bez zrozumienia), albo celowo Pan manipuluje.

            Zacytuję fragment:
            „Każdy, kto pójdzie do nieba, będzie katolikiem – obojętnie, czy był na ziemi katolikiem czy nie.”

            A więc osoba, która na ziemi była muzułmaninem (i była przekonana o słuszności swojej religii na ziemi) może zostać zbawiona.


          • Kolejny raz próbuje Pani bezczelnie wprowadzać w błąd.
            Antychrystem jest każdy kto nie uznaje Jezusa Chrystusa za Syna Bożego.
            Jeśli jakikolwiek muzułmanin zostanie zbawiony to wyłącznie z łaski Boga i pomimo wyznawania islamu. Zostanie mu to wybaczone. Widać jakie ma Pani problemy z logicznym myśleniem i stosuje chorą relatywizację. Cytując Michaela Vorisa: „głupotą jest myślenie, że w niebie są ludzie wielu różnych religii”, „różne religie wyznają sprzeczne poglądy a więc nie mogą wszystkie być słuszne”.


          • Nie próbuję nikogo wprowadzać w błąd.

            Dobrze, że Pan też uważa, że osoba, która za życia wyznawała islam może zostać zbawiona, o to właśnie mi chodziło. Cieszę się, że Pan też to uznaje.


          • Kolejna manipulacja, którą należy sprostować. Zbawiony może być człowiek, który ukorzy się przed prawdziwym Bogiem w chwili śmierci i odrzuci zło. Muzułmanin może zostać zbawiony pomimo wyznawania islamu. Jednak będą to wyjątki potwierdzające regułę potępienia tych, którzy nie uwierzą w Jezusa Chrystusa. Taki jest sens wypowiedzi Michaela Vortisa. Jezus zbawia swoich wyznawców. Podczas każdej mszy padają słowa: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na
            moją pamiątkę!”.


          • Ciężko się z Panem rozmawia. Jaka znowu manipulacja? Właśnie w tym poście sam Pan potwierdza to, co napisałam :(( (ręce opadają).

            Nie ma Pan jednak racji w 100%. Nie wiem, skąd Pan wziął tezę o tym, że zbawieni ludzie, którzy za życia byli wyznawcami islamu, będą wyjątkami potwierdzającymi regułę….Kto tak twierdzi? Bo nie Kościół Katolicki. Pan Bóg nie dał nam listy zbawionych i potępionych, nie wiemy ile osób, które na ziemi znaliśmy jako muzułmanów, znajdzie się w Niebie. Być może wszyscy (to nie jest wykluczone).


          • Trudno odpowiedzieć na bełkot dyletanta.
            Jezus Chrystus sam powiedział, że On jest drogą zbawienia: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt
            nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. Wszyscy, którzy Go nie uznają będą potępieni: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie
            uwierzy, będzie potępiony.”. Prześladowcy chrześcijan nie będą zbawieni: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Zbawieni mogą być ci, którzy przestrzegają Dekalogu, potwierdzonego przez Jezusa Chrystusa w przykazaniach miłości Boga i bliźniego. Wnioski są zatem oczywiste. Antychryści nie będą zbawieni, poza nawróconymi wyjątkami. Pani urojenia nie mają żadnej wartości merytorycznej a wskazana może być konsultacja z psychiatrą.


          • Gratuluję usuwania komentarzy.
            Wszyscy muzułmanie nie mogą być zbawieni. Żaden nie otrzymuje sakramentów, choćby namaszczenia chorych. Proste.


          • Skąd Pan wie, że wszyscy muzułmanie (na Pana potrzeby mogę doprecyzować: ludzie, którzy za życia wyznawali islam) nie mogą być zbawieni? Nie zna Pan myśli i ostatnich poruszeń ich serc, ich ostatnich wyborów. Pan Jezus nie jest uzależniony od sakramentów i zna prawdę o nas wszystkich.

            W kwestii tego, komu grozi potępienie, polecam Mt 25.

            Kościół nie wyklucza możliwości zbawienia dla innowierców, którzy pozostają nimi bez własnej winy. Jeżeli wyznają inną religię, bo są przekonani co do jej prawdziwości, nie mają wyrzutów sumienia, od dziecka mają wpojone, że ich religia jest prawdziwa, to raczej nie popełniają grzechu śmiertelnego. Nie zapierają się Pana Jezusa. To osoba, która jest świadoma tego, że Jezus jest Bogiem, a mimo to łamiąca przykazania w materii ważnej, ciężko grzeszy.


          • Nie wiemy, czy wszyscy muzułmanie (na Pana potrzeby doprecyzuję: ludzie, którzy za życia wyznawali islam) nie znajdą się w Niebie. To wie tylko Bóg. Pan Jezus nie jest uzależniony od sakramentów i On sam najlepiej zna prawdę o nas i może nas oceniać.

            Kościół Katolicki nie odmawia możliwości zbawienia innowiercom, którzy bez własnej winy nie przyjęli chrześcijaństwa. Jeżeli ktoś został wychowany jako muzułmanin, uważa, że jego religia jest dobra i prawdziwa i nie ma poruszeń sumienia, które wskazywałyby, że jest inaczej, to raczej nie popełnia grzechu ciężkiego. Nie zapiera się Jezusa. To raczej osoba, która jest świadoma tego, że Jezus jest Bogiem, a mimo to świadomie Go odrzucająca, popełnia grzech śmiertelny.


          • Kolejna manipulacja. Większość zna chrześcijaństwo i świadomie je odrzuca. Co więcej, to właśnie w krajach islamskich chrześcijanie są najbardziej prześladowani a wynika to z doktryny. Ponadto rytuały i obyczaje są zaprzeczeniem chrześcijaństwa. Kościół tak bardzo sprzeciwia się aborcji. Aborcja w islamie już nie jest grzechem? Kolejny element to nierozerwalność małżeństwa. Potępienie chrześcijańskich rozwodników żyjących w kolejnych związkach. W islamie to już nie jest grzechem? Okaleczanie dzieci też nie ma znaczenia? Dalej nie będę wyliczał bo zasadniczą sprawą jest etyka. Proszę się zapoznać z tym tekstem:
            Papież Pius VI, Bulla Debito Apostolatus Nostri


          • To nie jest manipulacja.
            Nie zna Pan myśli tych ludzi oraz ich serc. Zna Pan jedynie niektóre czyny i słowa. Człowiek nie może osądzać poziomu „świadomości” drugiego człowieka.
            Właśnie na portalu gosc.pl ukazał się bardzo ciekawy artykuł na temat chrześcijan w Pakistanie. Z artykułu wynika, że prześladowań wobec nich dopuszczają się przede wszystkim osoby niewykształcone, analfabeci. Co możemy powiedzieć o świadomości tych ludzi? Kościół stara się rozwijać edukację w tym kraju (do katolickich szkół chodzą tam również muzułmanie) – wykształceni wyznawcy islamu zazwyczaj żyją z chrześcijanami w zgodzie. A oto stosowny cytat:

            „Dlatego tak ważna jest edukacja i Stowarzyszenie „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” stawia na budowanie szkół, ponieważ dobrze wykształceni muzułmanie nie są agresywni wobec chrześcijan. Rozumieją, że są oni takimi samymi ludźmi jak oni i da się wspólnie żyć w pokoju – mówił ks. Cyfka.”

            http://krakow.gosc.pl/doc/4183227.Byc-chrzescijaninem-to-wielka-rzecz

            Po raz kolejny powtórzę – Jezus zbawia grzeszników. To, że ktoś popełnił grzech nie znaczy, że nie będzie zbawiony. Gdyby tak było, tzw. „dobry łotr” z Ewangelii poszedłby do piekła. A co powiedział mu Jezus?
            Poza tym w islamie nie ma nakazu aborcji, nie ma nakazu rozwodu. Jest to dopuszczalne, ale nie ma obowiązku tego robić. Można być muzułmaninem i przez całe życie nikogo nie skrzywdzić. Przez okaleczenie dzieci ma Pan zapewne na myśli obrzezanie chłopców? Bo tylko takie jest wymagane – tzw. obrzezanie dziewcząt nie jest zwyczajem muzułmańskim.


          • Kolejne kłamstwa. Jezus Chrystus Zbawia tylko tych grzeszników, którzy się nawrócą. Pozostali są potępieni. Sam to powiedział. W Pakistanie panuje szariat. Islam prześladuje chrześcijan od początku. To wyraźny nakaz koraniczny. Asia Bibi została skazana przez sąd a nie przez analfabetów.
            W islamie jest zezwolenie na aborcję i rozwód, to wystarczy do jasnej oceny tej ideologii. Każdy muzułmanin krzywdzi nas w modlitwie. Nawet tego Panie nie wie? Żenada. I kolejne Pani kłamstwo zdemaskowane: obrzezanie dziewczynek jest zalecane przez proroka, to sunna. Współczuję Pani, dno moralne. Na koniec zachęcam do lektury książki: https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/imigranci-u-bram-kryzys-uchodzczy-i-meczenstwo-chrzescijan-xxi-w


          • Uważa Pan, że to kłamstwa?

            Nawrócić można się aż do ostatniej chwili życia (nie wiemy, jak to przebiega, ani kiedy dla duszy jest ten ostateczny czas). Wiara jest łaską i Pan Bóg może jej udzielić każdemu nawet w ostatniej chwili – człowiek, który żył jako muzułmanin może nawrócić się w tym ostatecznym momencie, kiedy uzyska świadomość tego, kim jest Jezus i fakt, że wcześniej chodził do meczetu a nie do kościoła, nie blokuje mu możliwości zbawienia.

            Czy uważa Pan, że ksiądz Cyfka ze stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie nie ma racji? Przykład Asii Bibi nie jest zaprzeczeniem jego opinii. Niech Pan doczyta, jak zaczęła się jej sprawa – kto ją oskarżył i jacy ludzie domagają się dla niej kary śmierci. Na świecie jest mnóstwo muzułmanów, którzy żyją z chrześcijanami w zgodzie. Przykłady zgodnego życia możemy znaleźć nawet w czasach kalifów prawowiernych, a więc niedługo po powstaniu samego islamu.

            W jaki sposób każdy muzułmanin krzywdzi nas w modlitwie? Proszę wytłumaczyć, bo nie mam pojęcia, jak to miałoby się odbywać.
            Co do obrzezania kobiet, najlepiej posłuchać w tej sprawie samych muzułmanów:

            :”Pośród współczesnych uczonych prawa islamskiego, al-Sajjid Sabiq pisze w „Fiqh al-Sunna”, że wszystkie hadisy dotyczące obrzezania kobiet są słabe i żaden nie jest autentyczny.

            Podsumowując zwyczaj obrzezania kobiet jest praktyką wynikającą z przedislamskich praktyk plemiennych, nie znajdującą oparcia w sunnie Proroka Muhammada (pokój z nim), a więc nie mającą nic wspólnego z islamem.”

            Cytat pochodzi ze strony: https://sites.google.com/site/oislamie/artykuly/islam-a/obrzezanie-kobiet-w-swietle-prawa-islamskiego

            Książkę, którą Pan poleca, chętnie przeczytam. Jej autor również jest związany ze stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie, tak jak ksiądz Cyfka, który trafnie zauważył, że wykształceni muzułmanie z Pakistanu zazwyczaj żyją z chrześcijanami w zgodzie.


          • I kolejne kłamstwa. Aby dostąpić zbawienia potrzebny jest żal za popełnione niegodziwości, szczera chęć poprawy i próba naprawy wyrządzonych krzywd. Dokładnie jak w sakramencie pokuty. Jeśli chodził do meczetu to występował przeciw Jezusowi. Taka jest doktryna. Najgorszy grzech według islamu (szirk) to Jezus Chrystus. Czy ksiądz Waldemar Cisło ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi Potrzebie nie ma racji? Proszę przeczytać surę otwierającą Koranu (Al-Fatihah) a następnie surę 18. (al-Khaf), która jest recytowana w piątki. Warto sprawdzić tafsiry. Wrogi przekaz jest jednoznaczny.
            Tutaj oficjalne stanowisko w sprawie obrzezania kobiet:
            https://islamqa.info/en/45528
            A tutaj historia z Pakistanu:
            http://www.piotrskarga.pl/pakistan–zginal-gubernator–ktory-apelowal-o-ulaskawienie-asii-bibii,6414,i.html
            Warto dodać, że żaden imam nie chciał odprawić pogrzebu gubernatora a jego zabójca został bohaterem (szahidem), do którego grobu odbywają się pielgrzymki.
            Nie wstyd Pani? Proszę się zastanowić nad swoją moralnością. Ponownie odsyłam do bulli Piusa VI.


          • Proszę w następnym poście napisać, które to zdania napisane przeze mnie uważa Pan za kłamstwa.

            Nauka Kościoła mówi nam, że grzechy ciężkie (czyli te zagrażające zbawieniu), kiedy nie ma możliwości spowiedzi (a kiedy człowiek jest już umierający i się nie rusza, to takiej możliwości nie ma) gładzi szczery żal. Może Pan o tym nie wiedział, ale tak uczy Kościół i naprawdę nie jest to wiedza tylko dla wtajemniczonych. Nie jest to kłamstwo.

            Jeżeli ktoś chodził do meczetu bo był muzułmaninem i wierzył, że Bóg tego oczekuje, nie ma grzechu ciężkiego.
            Nie wiem, o jaką wypowiedź księdza Cisło Panu chodzi, więc nie mogę przyznać mu lub nie przyznać racji.

            Co do obrzezania kobiet, to strona, którą Pan zalinkował, jest zakazana w Arabii Saudyjskiej. Czy wiedział Pan o tym? Jeżeli więc chodzi o jej „oficjalność” to prezentuje ona oficjalne zdanie jej autora i jego odłamu, a nie uniwersalny przekaz dla wszystkich muzułmanów.

            Artykuł o Pakistanie nie oddaje pełnego obrazu sytuacji i okoliczności z samej swej natury (to bardziej notatka skrótowo opisująca sytuację, bez wnikania w szczegóły). Polecam książkę „Bluźnierstwo” – relację samej Asii Bibi, spisaną przez dziennikarkę Anne-Isabelle Tollet („pośrednikiem” między paniami był mąż Asii, który po widzeniach z żoną relacjonował Tollet to, co mu powiedziała). Wreszcie – warto dodać, że zabójca gubernatora Salmana Taseera, o którym Pan wspomina, został powieszony-a więc sąd w muzułmańskim kraju nie dał mu nagrody za to zabójstwo, tylko skazał na śmierć.


          • I kolejne manip=


          • Widzę, że nie napisał Pan ani jednego zdania z mojego poprzedniego posta. Proszę się następnym razem zastanowić, zanim zarzuci Pan komuś kłamstwo.
            Nie nam oceniać, kogo stać na żal doskonały.
            W żadnym z postów nie bronię obrzezania kobiet – pisze Pan nieprawdę (nie wiem, czy celowo).
            Obrzezanie kobiet to nie zwyczaj „ogólnomuzułmański”, Sajjid Sabiq twierdzi, że żaden z hadisów dotyczących tej praktyki nie jest autentyczny.
            O tym, kim był Sajjid Sabiq można przeczytać tutaj:
            http://www.arabnews.com/node/270389
            To, że jakaś grupa sądzi inaczej i tego typu zabiegi wykonuje oznacza po prostu tyle, że w obrębie pojęcia „islam” jest wiele nurtów, które nie dość że różnią się między sobą, to jeszcze sobie nawzajem przeczą. Dlatego nie można np. oskarżać wszystkich o niegodziwość jednej grupy.
            Skazanie Asii Bibi było niegodziwe.
            Jeżeli hipotetyczny muzułmanin jest przekonany, że on ma rację a chrześcijanie i żydzi bluźnią przeciw Bogu, to nie wiem, w jakim stopniu grzeszy (to wie tylko Bóg), ale nie jest to grzech śmiertelny, bo nie ma świadomości grzechu.
            To co Pan napisał na końcu nie zmienia faktu, że sąd muzułmańskiego kraju (w którym zasiadali wtedy zapewne również muzułmanie) skazał zamachowca na karę śmierci, którą wykonano.


          • Odniosłem się i kolejno obaliłem bez cytowania. W którym miejscu piszę nieprawdę? Hadisy sahih są autentyczne i bez znaczenia jest co o tym sądzi jakiś Sajjid Sabiq. Obrzezanie kobiet jest praktykowane przez muzułmanów w Wielkiej Brytanii a także np. w USA. Nie może Pani temu zaprzeczyć. To są fakty. Skazanie Asi Bibi to niegodziwość, która jest usankcjonowana prawnie. Tak samo jest w Egipcie. Ponownie odsyłam do muzułmańskiej recytacji Koranu, czyli salat. Czy którakolwiek modlitwa chrześcijańska polega na przeklinaniu innych ludzi, złorzeczeniu im? A tak jest właśnie w islamie. Jako ciekawostka jeszcze inny fragment Koranu:
            https://uploads.disquscdn.com/images/933a8286581fce7f8ed45a2ef310b09fa75cf6ca7b65fbb505673ff7d3821ab0.jpg


          • Nie obalił Pan i nie wskazał Pan ani jednego rzekomego kłamstwa.
            Hadisy o obrzezaniu kobiet są uznawane za nieautentyczne więc nie ma potrzeby ich obalać (za autentyki uważa je tylko pewien odłam/odłamy(?)islamu). To, że część to praktykuje, nie jest dowodem na prawowierność.
            W sprawie Asii Bibi zgadzam się i nigdzie nie napisałam, że jest inaczej. Jeżeli chodzi o salat, to w pewnym sensie jest to krzywda nam wyrządzana, ale podobnie mogą nas krzywdzić obgadujący sąsiedzi. Nie doznajemy faktycznego uszczerbku na zdrowiu, nie odczuwamy tej krzywdy. W dalszym ciągu uważam, że muzułmanin przekonany o słuszności swojego postępowania i o tym, że Bóg chce, żeby to robił, nie popełnia grzechu ciężkiego.
            Może Pan napisze teraz, dlaczego Pan twierdzi, że „desperacko próbuję obronić barbarzyńskie rytuały”? Jakie rytuały miał Pan na myśli?


          • Hadisy sahih są zawsze autentyczne. Żadne opnie nie mają tu znaczenia. Część praktykuje i to już wystarczy. Obrzezaniu podlegają także wszyscy chłopcy. Jakoś to Pani nie przeszkadza. W chrześcijaństwie jest dekalog a w nim przykazanie o fałszywym świadectwie. Tego nie znajdzie Pani w islamie. Negatywne nastawienie do dhimmi ma swoje umocowanie w szariacie. Coś w stylu ustaw norymberskich, ale bardziej radykalne. Skutkuje to sytuacją chrześcijan w krajach islamu. Bóg nie chce tego co praktykują muzułmanie, wręcz przeciwnie. Jest tylko jedna prawda a przekonanie muzułmanina jest tylko iluzją. Sprytnie pominęła pani np. ubój rytualny i ofiary ze zwierząt.


          • Misyjne.pl dalej usuwają komentarze. Hadisy sahih zawsze są autentyczne, opinie są bez znaczenia. Część praktykuje obrzezanie i to wystarczy, jest zalecane a nie obowiązkowe. O obrzezaniu chłopców jakoś Pani zapomniała. Negatywne nastawienie do dhimmi wyrażone w salat to cytat z Koranu. Ma to swoje przełożenie i umocowanie w dyskryminacji według szariatu. Skutkuje sytuacją chrześcijan w krajach islamskich. Czy prawdziwy Bóg chce tego co praktykują muzułmanie? Według chrześcijan z pewnością nie. A czyjeś przekonania i wyobrażenia nie są tu wykładnią i dalej jest to grzech ciężki. Sprytnie pominęła Pani ubój rytualny, ofiary ze zwierząt oraz pedofilię. Poglądowo tafsir do przywołanego wersetu 5:60.
            http://www.qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=762&Itemid=60


          • Dlaczego nie odpowiedział Pan na moje pytanie?
            Możliwe, że kontrowersyjny uczony, którego opinię Pan zalinkował, mylnie uważa te hadisy za sahih, podczas gdy w rzeczywistości są słabe. Na stronie, którą zalinkowalam wcześniej, a na którą być może Pan nie zajrzał, wypisane są ścieżki podanych hadisów.
            Co do obrzezania chłopców, to wykonują je również Żydzi. Obrzezany był również Pan Jezus. W dodatku obrzezanie chłopców ma pewne pozytywne skutki profilaktyczne (chociaż gdybym miała syna, nie chciałabym poddawać go takiemu zabiegowi).
            Pominięcie uboju rytualnego i ofiar ze zwierząt nie jest wynikiem mojego sprytu, tylko brakiem potrzeby odnoszenia się do tego, bo nie jest to aż takie ważne. Jako Żyd Pan Jezus również zapewne spożywał mięso z uboju rytualnego. Nie popieram uboju rytualnego w dzisiejszych czasach (można zabić zwierzę w taki sposób, żeby cierpiało mniej, zresztą w ogóle jedzenie mięsa nie jest konieczne do życia), ale na pewno nie jest to sprawa, która dowodziłaby jakiegoś wyjątkowego okrucieństwa muzułmanów (jeżeli oczywiście nie dręczy się zwierzęcia specjalnie). Jeżeli chodzi o ofiary ze zwierząt, to jest to po prostu praktyka religijna, jeżeli raz w roku rodzina muzułmanów po prostu zabija barana w Kurban Bajram a potem go zjada, to nie jest to jakieś szczególnie przerażające wydarzenie.
            Widzę, że teraz dodał Pan jeszcze pedofilię. Tak się składa, że w wielu krajach muzułmańskich (kto wie, czy nie w większości) jest ona zabroniona.


          • Kolejne manipulacje, do których krótko się odniosę. Hadisy sahih nie są słabe, to elementarna wiedza. I jednak całe rzesze okaleczają kobiety. Pozytywne skutki profilaktyczne barbarzyństwa to mit. Św. Paweł wyjaśnił kwestię obrzezania. Jezus Chrystus zniósł nieczystość pokarmów. Widzę, że nigdy nie czytała Pani Ewangelii, może warto przeczytać zamiast się kompromitować. Według Pani znęcanie się nad zwierzętami nie jest istotne, ale dla normalnych ludzi ma to znaczenie i jest miarą człowieczeństwa. Każdy kto widział przebieg tego rytuału to potwierdzi. Skoro dzieci od małego uczone są przemocy to skutki widzimy obecnie także w Europie. Tak się składa, że pedofilię usankcjonował sam Mahomet i żadne zakazy nie mają znaczenia. Niestety jest już ona praktykowana również w cywilizowanych krajach. Nawet pojawiły się apele o legalizację jako przejaw tolerancji dla „odmienności kulturowej”, Może Pani próbować zaklinać rzeczywistość, ale fakty są jednoznaczne. A świadectwo wskazanych przeze mnie osób druzgocące, podobnie jak raporty Open Doors. Mocne było też świadectwo koptyjskich duchownych, którzy gościli w Polsce z okazji rocznicy mordu dokonanego na libijskiej plaży.
            http://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/885850,Uboj-rytualny-Profesor-to-legalizacja-okrucienstwa


          • Po raz kolejny zarzuca mi Pan manipulacje. Szkoda, że nie przeprosił mnie Pan za fałszywe oskarżenie pod moim adresem (mam nadzieję, że nie zrobił Pan tego celowo).

            Zacznę od zalinkowanego hadisu, który nie odnosi się do obrzezania kobiet, tylko obrzezania w ogóle. Dla czytelnika może być oczywiste to, że praktyka ta odnosi się do mężczyzn (tym bardziej, że obok mowa jest o obcinaniu wąsów).

            Święty Paweł nie potępia obrzezania mężczyzn tylko twierdzi, że nie jest konieczne. Podobnie Jezus nie potępił jedzenia zwierząt zabitych w sposób rytualny. Czytałam Ewangelię i dlatego to wiem. Jeżeli Pan też ją czytał, to Pan wie o tym również (pytanie, skąd taka dziwna maniera wydpowiedzi).

            Co do uboju rytualnego, pewien misjonarz posługujący w Tunezji opisywał Kurban, w którym brał udział. Baranek zabity przez rodzinę, która go gościła, został pozbawiony życia w sposób bardzo humanitarny, przypuszczam, że w naszych ubojniach „nie-halal” zwierzęta „mogłyby pomarzyć” o takim traktowaniu – wszystko zależy od osób zabijających.

            Fakty są takie, że w krajach muzułmańskich pedofilia jest zakazana. Oczywiście, są muzułmanie, którzy praktykują małżeństwa z nieletnimi, ale nie dotyczy to całości muzułmanów. Fakt, że ich władze nie zezwalają na takie związki pozwala żywić nadzieję, że uda się ten problem wyeliminować.

            Wracając do meritum – nie rozumiem Pana postawy. Powiem więcej – jest ona przerażająca. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby być jak najbliżej z wyznawcami islamu (i jest to właśnie logika chrześcijaństwa), obowiązuje nas miłość, w tym także miłość nieprzyjaciół.


          • I kolejne manipulacje. Pani interpretacje zapewne wynikają ze złej woli, już nie zakładam iż z niewiedzy. Polecam fragment ewangeliczny o prawdziwej nieczystości (Mk 7). „Pewien misjonarz” chyba kłamał (brak nazwiska i wiarygodnego źródła) bo ubój halal musi spełniać konkretne wymogi, dalekie od humanitaryzmu. Przypuszczenia odnośnie uboju w w Polsce są absurdalne. W Polsce obowiązują przepisy (unijne), w przeciwieństwie do dzikich krajów. Fakty są takie, że w krajach islamskich nie ma pojęcia pedofilii. „Małżeństwa” z małymi dziewczynkami to powszechne zjawisko. Polska lekarka pracująca w Iraku opisywała także nekrofilię i kazirodztwo. Chrześcijaństwo to normy moralne i nie ma żadnego uzasadnienia, aby być blisko z antychrystami. Św. Jan wręcz ostrzega, podobnie jak św. Paweł. Miłość do nieprzyjaciół nie polega na popieraniu praktyk sprzecznych z naszymi nakazami a wręcz grzechów. To fałszywa nauka. Opinia duchownych z Bliskiego Wschodu jest jednoznaczna i jej należy słuchać. Znamienna też była przestroga chrześcijanina Konstantina z miejscowości Malula podczas wizyty polskich duchownych w Syrii. Istotne było także świadectwo innego chrześcijanina z tego miasta.

            http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1005023,wywiad-rigamonti-syryjski-chrzescijanin-abdo-haddad.html


          • Nie mam złych intencji. Nie wiem natomiast, jakie są motywy Pana działania, być może faktycznie jest Pan osobą prywatną i wyraża Pan po prostu swoje poglądy, ale biorę pod uwagę również to, że może być Pan prowokatorem działającym świadomie lub nieświadomie w interesie jakiejś grupy mającej podejrzane cele (np. budowanie atmosfery nienawiści pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami). Jak jest naprawdę – nie wiem, Pana posty są dla mnie bardzo dziwne.

            Napisał Pan tak: „Chrześcijaństwo to normy moralne i nie ma żadnego uzasadnienia, aby być blisko z antychrystami.” Po pierwsze, chrześcijaństwo to nie same „normy moralne” ale opowiedzenie się za Chrystusem (normy moralne są jego częścią, czymś, co z niego wypływa) i w miarę możliwości naśladowanie Go. Po drugie, nazywanie muzułmanów „antychrystami”, nawet w znaczeniu przenośnym, jest, łagodnie mówiąc, niemądre. („nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” – czy zna Pan myśli i serca muzułmanów?). Po trzecie – nie tylko mamy uzasadnienie, ale też obowiązek miłości i ewangelizacji, jeżeli nie słowem (bo, np. muzułmanie sobie tego nie życzą) to czynem – a ten wymaga interakcji.

            Napisał Pan również tak: „Opinia duchownych z Bliskiego Wschodu jest jednoznaczna i jej należy słuchać.” Proszę uściślić, jaka to opinia, bo to zdanie nie mówi nam wiele. Wywołuje tylko określone wrażenie, nie napisał Pan, o jaką opinię chodzi.
            Jeżeli jest Pan katolikiem, to z pewnością ważna jest dla Pana opinia papieża Franciszka, gorącego zwolennika przyjaźni chrześcijan z muzułmanami.

            A teraz odnośnie hadisu:
            Na stronie islamqa.info, którą Pan zalinkował wcześniej, został przedstawiony słaby hadis Abu Dałuda (5271). W tym hadisie wprost zawarta jest informacja o obrzezaniu kobiet (konkretnie). Ten autentyczny, który podaje Pan również później, brzmi po polsku tak:
            „Pięć rzeczy jest spośród Fitry: Obrzezanie, usuwanie włosów łonowych, przycinanie wąsów, obcinanie paznokci i usuwanie włosów z pod pachy.”
            Czy można odnieść go do obrzezania kobiet? Dr Marta Woźniak-Bobińska z Uniwersytetu Łódzkiego wyraziła o tym zwyczaju następującą opinię:
            „Co do kobiecego obrzezania, przypomnijmy, że jest to tradycja przedmuzułmańska, afrykańska. Zwyczaj ten jest zdelegalizowany na przykład w Egipcie, gdzie około 90% kobiet jest obrzezanych. Już od dawna pojawiały się kampanie, w których nie tylko imamowie, ale i księża koptyjscy – bo chrześcijańskie Koptyjki też podlegają obrzezaniu – apelowali o zaprzestanie tego zwyczaju. „
            Jeżeli imamowie w Egipcie apelują o zaprzestanie obrzezania kobiet, a uznają hadis o „pięciu rzeczach spośród Fitry”, to widocznie nie traktują tego jako nakazu dla kobiet.
            Salaficki ekspert, którego opinię zalinkował Pan wcześniej uważa, że kobiety powinny być obrzezane, ale jest to po prostu pogląd salafitów. Nie można zarzucać wszystkim muzułmanom, że popierają tą praktykę.

            Misjonarz, o którym pisałam, to zamordowany w Tunezji Marek Rybiński, polecam jego książkę „Zapiski Tunezyjskie”.


          • Nie mam złych intencji. Nie wiem natomiast, jakie są motywy Pana działania, być może faktycznie chce Pan dobrze tylko np. nie zna Pan nauki Kościoła o innych religiach i o miłości bliźniego. Mam nadzieję, że nie pisze Pan np. w celu podkręcania niechęci chrześcijan do muzułmanów lub w celu ukazywania katolików w złym świetle (jako osoby lekceważące wyznawców innych religii).Jakie ma Pan intencje – nie wiem, Pana posty są dla mnie bardzo dziwne.

            Napisał Pan tak: „Chrześcijaństwo to normy moralne i nie ma żadnego uzasadnienia, aby być blisko z antychrystami.” Po pierwsze, chrześcijaństwo to nie same „normy moralne” ale opowiedzenie się za Chrystusem (normy moralne są jego częścią, czymś, co z niego wypływa) i w miarę możliwości naśladowanie Go. Po drugie, nazywanie muzułmanów „antychrystami”, nawet w znaczeniu przenośnym, jest, łagodnie mówiąc, niemądre. („nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” – czy zna Pan myśli i serca muzułmanów?). Po trzecie – nie tylko mamy uzasadnienie, ale też obowiązek miłości i ewangelizacji, jeżeli nie słowem (bo, np. muzułmanie sobie tego nie życzą) to czynem – interakcja jest tutaj bardzo wskazana.

            Napisał Pan również tak: „Opinia duchownych z Bliskiego Wschodu jest jednoznaczna i jej należy słuchać.” Proszę uściślić, jaka to opinia, bo to zdanie nie mówi nam wiele. Wywołuje tylko określone wrażenie, nie napisał Pan, o jaką opinię chodzi.
            Jeżeli jest Pan katolikiem, to z pewnością ważna jest dla Pana opinia papieża Franciszka, gorącego zwolennika przyjaźni chrześcijan z muzułmanami.

            A teraz odnośnie hadisu:
            Na stronie islamqa.info, którą Pan zalinkował wcześniej, został przedstawiony słaby hadis Abu Dałuda (5271). W tym hadisie wprost zawarta jest informacja o obrzezaniu kobiet (konkretnie). Ten autentyczny, który podaje Pan również później, brzmi po polsku tak:
            „Pięć rzeczy jest spośród Fitry: Obrzezanie, usuwanie włosów łonowych, przycinanie wąsów, obcinanie paznokci i usuwanie włosów z pod pachy.”
            Czy można odnieść go do obrzezania kobiet? Dr Marta Woźniak-Bobińska z Uniwersytetu Łódzkiego wyraziła o tym zwyczaju następującą opinię:
            „Co do kobiecego obrzezania, przypomnijmy, że jest to tradycja przedmuzułmańska, afrykańska. Zwyczaj ten jest zdelegalizowany na przykład w Egipcie, gdzie około 90% kobiet jest obrzezanych. Już od dawna pojawiały się kampanie, w których nie tylko imamowie, ale i księża koptyjscy – bo chrześcijańskie Koptyjki też podlegają obrzezaniu – apelowali o zaprzestanie tego zwyczaju. „

            Jeżeli imamowie w Egipcie apelują o zaprzestanie obrzezania kobiet, a uznają hadis o „pięciu rzeczach spośród Fitry”, to widocznie nie traktują tego jako nakazu dla kobiet.
            Salaficki ekspert, którego opinię zalinkował Pan wcześniej uważa, że kobiety powinny być obrzezane, ale jest to po prostu pogląd salafitów. Nie można zarzucać wszystkim muzułmanom, że popierają tą praktykę.

            Misjonarz, o którym pisałam, to zamordowany w Tunezji Marek Rybiński, polecam jego książkę „Zapiski Tunezyjskie”.
            W sprawie pedofilii mogę najwyżej powtórzyć to, co napisałam wcześniej. W krajach muzułmańskich (nie sprawdzałam, czy wszystkich) też jest ona przestępstwem.


          • Odpowiem kolejno na te manipulacje.
            Chrześcijaństwo wprowadziło normy moralne wynikające z Dekalogu i nauk Jezusa Chrystusa.
            Tych norm nie ma w islamie. Antychrystem jest każdy kto nie uznaje Jezusa Chrystusa.
            Podważa Pani Pismo Święte?
            http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=989
            Mamy modlić się za nieprzyjaciół i ich ewangelizować, ale nie uczestniczyć w złych czynach. Ostrzega przed tm św. Jan i św. Paweł.
            Podałem wcześniej linki. Które stwierdzenia ks. Douglasa Al-Bazi Pani podważa i na jakiej podstawie? Czy podważa Pani opinię biskupa Emila Nony?
            Kolejnym kłamstwem jest odsyłanie do hadisu Abu Dawood. Przecież ja podałem sahih Bukhari.
            https://islamqa.info/en/45528
            Obrzezanie kobiet jest praktykowane obecnie także w Wielkiej Brytanii i USA. Takie są fakty.
            http://wyborcza.pl/7,75399,21649847,lekarce-w-usa-grozi-dozywocie-za-kastracje-dziewczynek.html?disableRedirects=true
            Polski misjonarz został zamordowany przez gorliwego muzułmanina. Jakie wnioski?
            Pani twierdzenia odnośnie pedofilii są nieprawdziwe. Fakty są jednoznaczne.
            http://www.pch24.pl/w-iraku-zalegalizowano-malzenstwa-z–9-latkami-,22201,i.html
            Chce się Pani dalej kompromitować?


          • No cóż, to teraz ja się odniosę do Pana słów. Z Pana poprzedniej wypowiedzi wynikało, że chrześcijaństwo to normy moralne „li i jedynie” – tymczasem chrześcijaństwo nie jest systemem etycznym, tylko religią. Rozumiem, że prostuje Pan teraz swoją wcześniejszą wypowiedź.

            Napisał Pan takie zdanie:
            „Mamy modlić się za nieprzyjaciół i ich ewangelizować, ale nie uczestniczyć w złych czynach.” Zgadzam się w 100%. Cieszę się, że mamy w tej sprawie taki sam pogląd. Zachęcam, żeby Pan jak najbardziej wziął sobie te słowa do serca, bo powinniśmy naszą postawą świadczyć o Chrystusie i dawać tym ludziom jak najwięcej miłości (to też ewangelizacja). Gdybym była muzułmaninem, to zapewne po przeczytaniu niektórych Pana wypowiedzi wolałabym mieć z chrześcijanami jak najmniej wspólnego, sądziłabym, że chrześcijanie nienawidzą muzułmanów. Sądzę, że Pana postawa może oddalać od Jezusa takich czytelników(nawet, jeżeli nie jest to Pana intencją). Proszę wziąć to sobie do serca.

            Napisał Pan również tak:
            „Podałem wcześniej linki. Które stwierdzenia ks. Douglasa Al-Bazi Pani podważa i na jakiej podstawie? Czy podważa Pani opinię biskupa Emila Nony?”
            Celowo cytuję wypowiedzi, żeby dokładnie odnieść się do tego, co Pan pisze. Wcześniej użył Pan określenia „duchowni z Bliskiego Wschodu”. Tylko, że nie możemy traktować tych duchownych „zbiorowo”. Różni duchowni mają zapewne różne opinie. Ja nie twierdzę, że księża których Pan wymienił, kłamią. Faktem jest jednak, że (i znowu powtórzę to, co już pisałam) są kraje i miejsca, w których chrześcijanie i muzułmanie żyją w pokoju. Doświadczenia tych księży ukazują sytuację ich wspólnot, ich otoczenia. Ksiądz Marek Rybiński, o którym pisałam, również pracował z muzułmanami – był nauczycielem w szkole, w której większość uczniów stanowili muzułmanie. W jego „Zapiskach” są przykłady wzajemnej życzliwości wyznawców tych dwóch religii i nie były to sytuacje niespotykane i wyjątkowe, tylko coś w tej społeczności normalnego. Człowiek, który go zabił, nie zrobił tego z motywów religijnych ( obawiał się, że na jaw wyjdzie sprzeniewierzenie finansowe, którego się dopuścił). Po śmierci Marka Rybińskiego swój żal manifestowali publicznie również muzułmanie.

            A teraz to Pana zdanie:
            „Kolejnym kłamstwem jest odsyłanie do hadisu Abu Dawood. Przecież ja podałem sahih Bukhari”
            No właśnie wcześniej nie używał Pan pełnej nazwy, dopiero później, kiedy wkleił Pan cały hadis. Myślałam, że chodzi Panu o Abu Dałuda, ponieważ tylko ten odnosił się do obrzezania konkretnie kobiet (w każdym razie na stronie islamqa.info).

            Co do linku, to tak jest w Iraku. Nie jest tak w każdym kraju muzułmańskim. W Pakistanie np. prawo pozwala na ślub z dziewczyną co najmniej 16-letnią. Ślub z młodszą jest tam przestępstwem. Małżeństwa z nieletnimi w krajach muzułmańskich stanowią problem (nawet jeżeli są prawnie zabronione), ale nie jest tak, że nikt z tym nie walczy, walczą sami muzułmanie, np. Maha Akeel.
            Problem małżeństw z nieletnimi jest zresztą kolejną przesłanką do tego, że nie możemy „umywać rąk” i trzymać się od tego świata jak najdalej, tylko powinniśmy działać tak, żeby polepszyć los tych dzieci i obronić je przed krzywdą. Izolowanie się od muzułmanów i ubliżanie im z daleka raczej nie zlikwiduje tego problemu, może być wręcz przeciwnie.


          • Chrześcijaństwo jest religią, która wnosi konkretny system etyczny, chrześcijanin musi go przestrzegać. Chrześcijanin musi też stać w prawdzie.
            Przywołani duchowni z Bliskiego Wschodu ostrzegają nas przed zagrożeniem, ich świadectwo jest wiarygodne bo wynika z osobistych doświadczeń.
            Odnośnie hadisów, podałem linka do strony, gdzie wyraźnie przywołany jest sahih Bukhari, który Pani próbowała przedstawić jako „słaby” a następnie zmanipulować jako dotyczący tylko mężczyzn.
            Tymczasem np. obowiązkowi depilacji podlegają kobiety i mężczyźni.
            https://islamqa.info/en/45528
            Odnośnie Pakistanu:
            http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/pakistan-slub-10-letniej-dziewczynki-z-14-letnim-chlopcem,624912.html
            A tutaj Egipt:
            http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14401292,Egipt__Dziecieca_prostytucja_pod_przykrywka_malzenstw_.html
            Rzekome zakazy są sprzeczne z doktryną islamu:
            http://legacy.quran.com/65/4


          • Chrześcijanin musi stać w prawdzie – zgadzam się. Musi stać w prawdzie, a nie wybierać sobie z tej prawdy wybrane aspekty ignorując resztę.

            Duchowni z Bliskiego Wschodu ostrzegają nas przed zagrożeniem i powinniśmy wyciągnąć naukę z tego co mówią, mieć się na baczności. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy odwracać się od wyznawców islamu, odmawiać im możliwości zbawienia, nie szanować ich. Jako chrześcijanie powinniśmy słuchać papieża i nauki Kościoła.

            Artykuły o Pakistanie i Egipcie potwierdzają to, co napisałam wcześniej. Fajnie, że je Pan wkleił.pozwolę sobie oba zacytować:
            o Pakistanie: „Policja wkroczyła jednak do wioski, nim ślub został zawarty i uniemożliwiła go. Aresztowano w związku ze sprawą czworo członków starszyzny plemiennej, policja szuka także 20 innych osób.”
            o Egipcie: „Zgodnie z prawem relacje seksualne z nieletnimi są w Egipcie zakazane”
            Dlaczego zalinkował Pan surę o rozwodzie?

            Na koniec wrócę do hadisów: jak już pisałam wcześniej, hadisy w których mowa jest o obrzezaniu kobiet są uważane za słabe, a o tym mówił hadis Abu Dałuda. Nie było moją intencją wmawiać, że hadis al-Buchariego jest „słaby”, jeżeli można wyciągnąć takie wnioski z moich słów, to wynika to z mojej nieuwagi (chociaż w dalszym ciągu uważam, że tekst o obrzezaniu może być interpretowany jako dotyczący mężczyzn, tym bardziej, że wymienia się je obok przycinania wąsów).

            Ważne jest to, że obrzezanie kobiet nie jest zwyczajem wszystkich muzułmanów i nawet egipscy imamowie apelują o niepraktykowanie tego zwyczaju.


          • Zakaz władz państwowych nie ma żadnego odniesienia do zasad islamu.
            Podałem werset Koranu.
            http://legacy.quran.com/65/4

            Próbuje to Pani pominąć?
            Kolejny raz, ja wskazałem na hadis sahih Bukhari, który dotyczy wszystkich muzułmanów.
            Pani fantazje nie mają umocowania w źródłach ani obecnych fatwach.
            http://www.qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=1316&Itemid=121
            Współczuję Pani. Kolejno zostały obalone Pani teorie. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby usprawiedliwiać barbarzyństwo?


          • Zakaz władz państwowych nie ma żadnego odniesienia do zasad islamu.
            Podałem werset Koranu.
            http://legacy.quran.com/65/4

            Próbuje to Pani pominąć?
            Kolejny raz, ja wskazałem na hadis sahih Bukhari, który dotyczy wszystkich muzułmanów.
            Pani fantazje nie mają umocowania w źródłach ani obecnych fatwach.
            http://www.qtafsir.com/index.php?option=com_content&task=view&id=1316&Itemid=121
            Współczuję Pani. Kolejno zostały obalone Pani teorie.
            https://uploads.disquscdn.com/images/cbcf372ce6bba45501e2ece043d9ca4bf82637b6f0c639c48ce51f2a8ab6127a.jpg

            Kolejny raz powtórzę: jakiekolwiek zakazy są sprzeczne z doktryną islamu.
            Żaden werset koraniczny tego nie zakazuje.
            Nie ma takich zakazów w podręczniku szariatu „Reliance of the Traveller”, wręcz przeciwnie.
            Opiekun niedojrzałej płciowo dziewczynki nie może pobierać daru ślubnego (mahr) w wysokości mniejszej niż za dojrzałą (m8.2)


          • Może uściślę: w cytowanym tekście chodzi o ślub z dziewczyną, która nie miała jeszcze menstruacji (chociaż nie znam arabskiego i nie wiem, czy bardziej poprawna jest wersja polska czy angielska). Niech Pan pomyśli, kiedy powstał ten tekst i w jakim wieku kiedyś zawierano kiedyś śluby (oczywiście dobrze, że dzisiaj walczy się z takim podejściem).
            Zakaz małżeństw nieletnich nie jest sprzeczny z doktryną islamu, ponieważ nie ma w niej n a k a z u takich małżeństw. Policjanci, którzy udaremniają takie śluby w krajach muzułmańskich i politycy, którzy ustalają kary za takie śluby to również muzułmanie. I nie ma żadnych ogólnoislamskich fatw skierowanych na nich z tego powodu.
            Islam to nie tylko jeden podręcznik, który Pan wymienił, to tak nie działa.
            Zdanie jednego imama również nie jest miarodajne, bo inni imamowie mówią co innego.
            Oto fragment tekstu, który napisała muzułmańska publicystka Maha Akeel:

            Religijne uzasadnienie [tego zjawiska] opiera się na fakcie, że Prorok [Mahomet], niechaj spoczywa w pokoju, ożenił się z Aiszą, kiedy miała ona [tylko] dziewięć lat… [[Jednak] wielu uczonych religijnych rekomendowało unikanie małżeństw nieletnich, włącznie z [Wielkim Muftim] ‚Abd Al-Aziz Aal Szejkiem… który ostrzega rodziców i opiekunów, by nie wydawali za mąż małych dziewczynek z powodu pieniędzy, szczególnie za starych mężczyzn, kiedy różnica wieku między nimi wynosi 50 lub 60 lat… Podobnie, członek Rady Starszych Duchownych, szejk Abdallah Al-Muni, sprzeciwia się porównaniom do małżeństwa Aiszy z Prorokiem Mahometem… Powiedział on: ‘Małżeństwo dzieci dzisiaj nie powinno być porównywane do małżeństwa Aiszy z powodu różnic w okolicznościach i duchu czasów.”

            Przypisywanie wszystkim muzułmanom akceptacji takich małżeństw to ogromny błąd.

            Na temat hadisu o obrzezaniu pisałam już wcześniej i nie będę tego kolejny raz powtarzać.


          • Żaden muzułmanin nie może podważać Koranu. Według doktryny islamu pochodzi on bezpośrednio od Allaha i jest doskonały. Moment powstania jest bez znaczenia. Obecna forma Koranu to czasy trzeciego kalifa Usmana. Czy jakiś chrześcijanin podważa Pismo Święte, które powstało jeszcze dawniej? Mahomet „poślubił” Aiszę gdy miała 6 lat a współżył gdy miała 9. W islamie nie ma „ducha czasów”. Świadczy o tym choćby muzułmański kalendarz. 😀


          • W Koranie nie ma nakazu małżeństw z nieletnimi, koniec kropka.
            Wielu muzułmanów nie godzi się na nie i nie jest to niezgodne z islamem.
            Co do Mahometa – nie będę pisać znowu tego, co jest w moim poprzednim poście. To opinia samych muzułmanów.


          • W Koranie nie ma zakazu małżeństw z dziećmi. Prorok jest tym, którego naśladują i to robią.
            Jakikolwiek zakaz jest sprzeczny z islamem. Prawo szariatu nie przewiduje wieku minimalnego, ale wymaga takiego samego daru ślubnego (mahr) jak za dojrzałą kobietę.
            Próby usprawiedliwienia barbarzyństwa są szokujące.


          • Ja nie usprawiedliwiam barbarzyństwa. Na jakiej podstawie Pan tak uważa? Twierdzę stanowczo, że nie wszyscy muzułmanie akceptują małżeństwa z dziewczynkami a w części krajów islamskich takie małżeństwa są karalne. Takie są fakty. Brak zgody na te praktyki nie jest sprzeczny z islamem.


          • Innowacje są zakazane w islamie
            http://www.islam-sunna.pl/innowacje/
            Odnośnie wieku małżeńskiego:
            https://www.youtube.com/watch?v=o-ffuFleMu8


          • Zakaz małżeństw z nieletnimi to nie „innowacja w islamie”. Na filmik z tym Panem można powiedzieć tylko tyle, że to jego opinia – nie jest wiążąca dla wszystkich muzułmanów.


          • Zakaz nie ale nakaz tak.Od samego Allaha.Bukhari :: Book 9 :: Volume 87 :: Hadith 140

            Narrated ‚Aisha:

            Allah’s Apostle said to me, „You were shown to me twice (in my dream) before I married you. I saw an angel carrying you in a silken piece of cloth, and I said to him, ‚Uncover (her),’ and behold, it was you. I said (to myself), ‚If this is from Allah, then it must happen.’ Then you were shown to me, the angel carrying you in a silken piece of cloth, and I said (to him), ‚Uncover (her), and behold, it was you. I said (to myself), ‚If this is from Allah, then it must happen.’ „


          • Ale w tym tekście „wysłannik Allaha” nie mówi, że od teraz każdy muzułmanin musi mieć nieletnią żonę.

            Odnosi się to do Mahometa i Aiszy.

            Sami muzułmanie też zakazują takich małżeństw (niestety nie wszyscy, ale dobre i to) – i nie są przez to wyklęci i „wyrzuceni za wspólnoty”. Jeżeli rządy muzułmańskich krajów zabraniają takich ślubów i nie są obłożone ogólną fatwą to znaczy, że zwyczaj ten wcale nie jest uznany za obowiązek.


          • Za to Piotrowi i jojo chyba bardzo zależy na tym, żeby muzułmanów wiązać z pedofilią.


          • Oni sami się wiążą z pedofilią – przez ostatnie 1400 lat.To raczej pani zadaniem jest tutaj wypisywać nonsensy z zawziętością godniejszej lepszej sprawy.Cały cywilizowany świat ma ich za pedofilów i pani „wybielanie” na nic się nie zda.Zresztą śluby mężczyzn po 70siatce z 18tkami też są powszechne w krajach arabskich i tak samo obrzydliwe.W krajach zachodu są dozwolone ze względu na odpowiedni,prawnie,wiek ale są wyśmiewane i pogardzane – tam nie budzą żadnych emocji.I to jest różnica.Tak samo jak gwałty – u nas potępiane,wywołujące odrazę,ścigane prawem i karane.U nich uświęcane.


          • Widzi Pan, moim zadaniem, tak jak każdego chrześcijanina, jest reakcja na zło (nawet to niezamierzone, np. czynione z niewiedzy lub głupoty).
            W krajach muzułmańskich (niestety nie wszystkich) pedofilia jest zakazana przez muzułmańskie rządy. To są fakty i chociażby Pan twierdził, że jest inaczej – faktów twierdzeniem Pan nie zmieni. Wystarczy sprawdzić, jakie jest prawo w Egipcie i w Pakistanie.
            A argument, że cały cywilizowany świat ma ich za pedofilów jest tak samo głupi jak twierdzenie, że cały cywilizowany świat ma Polaków za antysemitów i złodziei.


          • Muzułmanie nie mogą zakazać takich małżeństw bo to wbrew Koranowi, hadisom i siratowi. Nie ma żadnej fatwy, która zakazuje takich małżeństw. I takie „małżeństwa” są praktykowane. To są fakty.


          • Ależ mogą i zakazują. Może Pan o tym poczytać w artykułach, które sam Pan wcześniej udostępnił. Nie wiem, dlaczego tak odpycha Pan od siebie tą świadomość.
            Nie neguję samego istnienia małżeństw z dziewczynkami – niestety są ludzie, którzy robią takie rzeczy. Jak sam Pan jednak, widzi, nie wszyscy muzułmanie to popierają, a część (w tym również rządy części muzułmańskich krajów) aktywnie z tym procederem walczy.


          • Pani notoryczne kłamstwa są męczące. „Takie rzeczy” muzułmanie robią naśladując Mahometa.
            Próby oderwania islamu od proroka Mahometa, Koranu i sunny są żałosne. Fakty historyczne są jednoznaczne. Jeśli ktokolwiek walczy z sunną nie jest pobożnym muzułmaninem.


          • To co tyczy się Mahometa jest święte dla muzułmanów.Równie święte jest to co „powiedziała” Aisza.Rządy krajów muzułmańskich mogą wiele ale NIE MOGĄ ZABRONIĆ NAŚLADOWANIA MAHOMETA ZA POTWIERDZENIEM ŚWIADECTWA AISZY.OK?


          • Chociażby w Egipcie i Pakistanie małżeństwa z dziećmi są zakazane. Takie są fakty – każdy może to sprawdzić.


          • No cóż, to teraz ja się odniosę do Pana słów:

            Napisał Pan takie zdanie:
            „Mamy modlić się za nieprzyjaciół i ich ewangelizować, ale nie uczestniczyć w złych czynach.” Zgadzam się w 100%. Cieszę się, że mamy w tej sprawie taki sam pogląd. Zachęcam, żeby Pan jak najbardziej wziął sobie te słowa do serca, bo powinniśmy naszą postawą świadczyć o Chrystusie i dawać tym ludziom jak najwięcej miłości (to też ewangelizacja). Gdybym była muzułmaninem, to zapewne po przeczytaniu niektórych Pana wypowiedzi wolałabym mieć z chrześcijanami jak najmniej wspólnego, sądziłabym, że chrześcijanie nienawidzą muzułmanów. Sądzę, że Pana postawa może oddalać od Jezusa takich czytelników(nawet, jeżeli nie jest to Pana intencją). Proszę wziąć to sobie do serca.

            Napisał Pan również tak:
            „Podałem wcześniej linki. Które stwierdzenia ks. Douglasa Al-Bazi Pani podważa i na jakiej podstawie? Czy podważa Pani opinię biskupa Emila Nony?”
            Celowo cytuję wypowiedzi, żeby dokładnie odnieść się do tego, co Pan pisze. Wcześniej użył Pan określenia „duchowni z Bliskiego Wschodu”. Tylko, że nie możemy traktować tych duchownych „zbiorowo”. Różni duchowni mają zapewne różne opinie. Ja nie twierdzę, że księża których Pan wymienił, kłamią. Faktem jest jednak, że (i znowu powtórzę to, co już pisałam) są kraje i miejsca, w których chrześcijanie i muzułmanie żyją w pokoju. Doświadczenia tych księży ukazują sytuację ich wspólnot, ich otoczenia. Ksiądz Marek Rybiński, o którym pisałam, również pracował z muzułmanami – był nauczycielem w szkole, w której większość uczniów stanowili muzułmanie. W jego „Zapiskach” są przykłady wzajemnej życzliwości wyznawców tych dwóch religii i nie były to sytuacje niespotykane i wyjątkowe, tylko coś w tej społeczności normalnego. Człowiek, który go zabił, nie zrobił tego z motywów religijnych ( obawiał się, że na jaw wyjdzie sprzeniewierzenie finansowe, którego się dopuścił). Po śmierci Marka Rybińskiego swój żal manifestowali publicznie również muzułmanie.

            A teraz to Pana zdanie:
            „Kolejnym kłamstwem jest odsyłanie do hadisu Abu Dawood. Przecież ja podałem sahih Bukhari”
            No właśnie wcześniej nie używał Pan pełnej nazwy, dopiero później, kiedy wkleił Pan cały hadis. Myślałam, że chodzi Panu o Abu Dałuda, ponieważ tylko ten odnosił się do obrzezania konkretnie kobiet (w każdym razie na stronie islamqa.info).

            Co do linku, to tak jest w Iraku. Nie jest tak w każdym kraju muzułmańskim. W Pakistanie np. prawo pozwala na ślub z dziewczyną co najmniej 16-letnią. Ślub z młodszą jest tam przestępstwem. Małżeństwa z nieletnimi w krajach muzułmańskich stanowią problem (nawet jeżeli są prawnie zabronione), ale nie jest tak, że nikt z tym nie walczy, walczą sami muzułmanie, np. Maha Akeel.
            Problem małżeństw z nieletnimi jest zresztą kolejną przesłanką do tego, że nie możemy „umywać rąk” i trzymać się od tego świata jak najdalej, tylko powinniśmy działać tak, żeby polepszyć los tych dzieci i obronić je przed krzywdą. Izolowanie się od muzułmanów i ubliżanie im z daleka raczej nie zlikwiduje tego problemu, może być wręcz przeciwnie.


          • Powtarzam po raz kolejny: jakikolwiek zakaz jest sprzeczny z doktryną islamu i sunną.
            Potwierdził to ostatnio islamski uczony w egipskiej TV: szariat nie przewiduje minimalnego wieku.
            http://annur.pl/to-nie-jest-pedofilia-islam-na-to-zezwala/


          • Nie jest sprzeczny z doktryną islamu. ani w Koranie, ani w sunnie nie ma nakazu małżeństw z nieletnimi. Jeden islamski uczony może najwyżej podać swoją interpretację. Jak już pisałam wcześniej, sami muzułmanie akceptują i stosują prawa karzące za pedofilię i małżeństwa z dziewczynkami.


          • To nie są gorliwi, pobożni muzułmanie. Każdy muzułmanin ma naśladować proroka.
            Stosując kary sprzeciwiają się naukom Mahometa. Żaden muzułmanin nie może stawać przeciw innemu, który gorliwie praktykuje islam.


          • Nie ma Pan racji. Mahomet nigdzie nie nakazuje poślubiać nieletnich. Nie grozi karą za niepoślubienie dziewczynki. Tekst o naśladowaniu proroka tez niezbyt trafiony, bo np. w sprawie ilości żon oczywiste jest, że żaden muzułmanin nie może mieć tyle zon, ile miał prorok. Ludzie, którzy sprzeciwiają się małżeństwom nieletnich, nie podlegają żadnym ogólnoislamskim klątwom. Nie postępują wbrew islamowi i również mogą być bardzo pobożnymi muzułmanami.


          • Pogrąża się Pani coraz bardziej. To wymowne. Mahomet zezwolił na stosunki z nieletnimi, również niewiernymi. Jaka ma być ocena ideologii, która zezwala na coś takiego? Ludzie, którzy się sprzeciwiają nie są prawdziwymi muzułmanami. Taka jest prawda. A prawda jest tylko jedna.
            „I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8)


          • Napiszę po raz kolejny – Mahomet nikomu nie kazał poślubiać dziewczynek. Muzułmanie nie muszą tego robić. W chwili obecnej duża część muzułmanów nie robi tego, a wręcz zakazuje małżeństw z dziećmi, taka jest prawda. Prawda jest tylko jedna, a Pana poglądy nie są zgodne z prawdą. Jeżeli duża liczba muzułmanów nie godzi się na małżeństwa z dziećmi i w prawie krajowym ma zakaz takich praktyk,i jeżeli ich duchowni zgadzają się na takie prawo krajowe(a część się zgadza, być może zresztą większa część) to nie może Pan mówić, że muzułmanie akceptują pedofilię, bo to nieprawda.


          • Desperacko próbuje Pani oderwać islam od Mahometa, Koranu i sunny. Żenujące.
            Koran mówi, że prorok jest
            Żaden muzułmanin nie może zakazać małżeństw z dziećmi, to sprzeczne z islamem.
            Taki ktoś jest mutraddem i jego opinia nie ma znaczenia. Taka jest prawda.
            https://uploads.disquscdn.com/images/fe7747848f687933c188115024f5149c3aec3ac4a9290ab01438ba11673ef0de.jpg


          • Pana opinia nie ma wpływu na to, czym jest islam.
            Fakty są takie, że są muzułmanie, którzy zabraniają praktykowania pedofilii i są muzułmanie, którzy walczyli z ISIS.
            To, że Pan ogranicza islam do jakiejś grupy/grup nie ma wpływu na rzeczywistość. To jedynie Pana opinia.


          • Opieram się na faktach, nie na opiniach. Istotna jest doktryna i źródła a nie czyjeś fantazje.


          • Litości – ignoruje Pan fakty sprzeczne z Pana opinią. To, że są muzułmanie (i jest ich wielu) którzy zabraniają małżeństw z dziećmi, to fakt. I pozostaje faktem bez względu na Pana opinię. To właśnie Pan polega na opinii i interpretacji nakazów koranicznych i sunny stosowanych przez niektóre grupy w islamie.


          • Ale oni robią to wbrew doktrynie islamu. To jest fakt podstawowy. Nie mogą zabronić czegoś co sankcjonuje szariat i sunna. Jakieś sekty nie są reprezentatywne dla islamu. To, że protestanci odrzucają Eucharystię nie oznacza, że jej nie ma.


          • Rządy Pakistanu i Egiptu to przedstawiciele „jakichś sekt”? W islamie nie ma papieża – nurtów jest wiele i wcale nie jest tak, że jeden nurt jest uważany przez badaczy za bezwzględnie prawidłowy, a reszta to jego wynaturzenia, sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, podziały u nich nastąpiły bardzo szybko. Wszystkie te nurty mozna zamknąć w „worku” z napisem islam i znajdzie Pan tam zarówno zwolenników, jak i przeciwników małżeństw z nieletnimi. Nie znaczy to, że jedna postawa jest bardziej, a druga mniej islamska, znaczy to tylko, że ich postawy są różne i dlatego wszyscy nie mogą być oceniani tak samo.
            Co do doktryny – nie ma w niej nakazu takich małżeństw, o czym już kilkakrotnie pisałam zabronienie ich nie jest więc sprzeczne z islamem.


          • Żaden muzułmanin nie może tego zabronić. To sunna i szariat a nie moja opinia.


          • Nie rozumiem, dlaczego mój komentarz, który był w tym miejscu, „oczekuje na moderację”. Nie było w nim nic obraźliwego. Jeżeli to np. Piotr poczuł się urażony pierwszym akapitem, pozwolę sobie wkleić komentarz jeszcze raz z pierwszym akapitem w wersji „okrojonej”. Jeżeli mój post będzie znowu wyświetlany, usunę komentarz, który zamieszczam teraz.

            Nie mam złych intencji. Nie wiem natomiast, jakie są motywy Pana działania, Pana posty są dla mnie bardzo dziwne.
            Napisał Pan tak: „Chrześcijaństwo to normy moralne i nie ma żadnego uzasadnienia, aby być blisko z antychrystami.” Po pierwsze, chrześcijaństwo to nie same „normy moralne” ale opowiedzenie się za Chrystusem (normy moralne są jego częścią, czymś, co z niego wypływa) i w miarę możliwości naśladowanie Go. Po drugie, nazywanie muzułmanów „antychrystami”, nawet w znaczeniu przenośnym, jest, łagodnie mówiąc, niemądre. („nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” – czy zna Pan myśli i serca muzułmanów?). Po trzecie – nie tylko mamy uzasadnienie, ale też obowiązek miłości i ewangelizacji, jeżeli nie słowem (bo, np. muzułmanie sobie tego nie życzą) to czynem – a ten wymaga interakcji.
            Napisał Pan również tak: „Opinia duchownych z Bliskiego Wschodu jest jednoznaczna i jej należy słuchać.” Proszę uściślić, jaka to opinia, bo to zdanie nie mówi nam wiele. Wywołuje tylko określone wrażenie, nie napisał Pan, o jaką opinię chodzi.
            Jeżeli jest Pan katolikiem, to z pewnością ważna jest dla Pana opinia papieża Franciszka, gorącego zwolennika przyjaźni chrześcijan z muzułmanami.
            A teraz odnośnie hadisu:
            Na stronie islamqa.info, którą Pan zalinkował wcześniej, został przedstawiony słaby hadis Abu Dałuda (5271). W tym hadisie wprost zawarta jest informacja o obrzezaniu kobiet (konkretnie). Ten autentyczny, który podaje Pan również później, brzmi po polsku tak:
            „Pięć rzeczy jest spośród Fitry: Obrzezanie, usuwanie włosów łonowych, przycinanie wąsów, obcinanie paznokci i usuwanie włosów z pod pachy.”
            Czy można odnieść go do obrzezania kobiet? Dr Marta Woźniak-Bobińska z Uniwersytetu Łódzkiego wyraziła o tym zwyczaju następującą opinię:
            „Co do kobiecego obrzezania, przypomnijmy, że jest to tradycja przedmuzułmańska, afrykańska. Zwyczaj ten jest zdelegalizowany na przykład w Egipcie, gdzie około 90% kobiet jest obrzezanych. Już od dawna pojawiały się kampanie, w których nie tylko imamowie, ale i księża koptyjscy – bo chrześcijańskie Koptyjki też podlegają obrzezaniu – apelowali o zaprzestanie tego zwyczaju. „
            Jeżeli imamowie w Egipcie apelują o zaprzestanie obrzezania kobiet, a uznają hadis o „pięciu rzeczach spośród Fitry”, to widocznie nie traktują tego jako nakazu dla kobiet.
            Salaficki ekspert, którego opinię zalinkował Pan wcześniej uważa, że kobiety powinny być obrzezane, ale jest to po prostu pogląd salafitów. Nie można zarzucać wszystkim muzułmanom, że popierają tą praktykę.
            Misjonarz, o którym pisałam, to zamordowany w Tunezji Marek Rybiński, polecam jego książkę „Zapiski Tunezyjskie”.
            W sprawie pedofilii mogę najwyżej powtórzyć to, co napisałam wcześniej. W krajach muzułmańskich (nie sprawdzałam, czy wszystkich) też jest ona przestępstwem.


          • Ile razy można prostować Pani kłamstwa?
            Kolejny raz wstawiam link odnośnie obrzezania kobiet:
            https://islamqa.info/en/45528
            To jest hadis sahih Bukhari a nie żaden Abu Dawood.
            https://sunnah.com/bukhari/77/106
            Na resztę odpowiedziałem w innym komentarzu. Nie wstyd Pani?
            Okazuje się, że nawet w Szwecji jest to praktykowane.
            https://www.youtube.com/watch?v=wY9zNyiHaio


          • To cytat ze strony islamqa.info, którą Pan wkleił. Fragment z hadisem Abu Dawooda:
            There are reports in the Sunnah which indicate that circumcision for women is prescribed in Islam. In Madeenah there was a woman who circumcised women and the Prophet (peace and blessings of Allaah be upon him) said to her: “Do not go to the extreme in cutting; that is better for the woman and more liked by the husband.” Narrated by Abu Dawood (5271)
            Może czytał Pan w pośpiechu i o nim zapomniał.
            To, że w Szwecji ktoś coś takiego robi nie oznacza, że jest to zwyczaj wszystkich muzułmanów.
            Proszę wymienić, co w mojej wypowiedzi uznał Pan za kłamstwo. Tylko proszę o konkret, a nie wymijający ogólnik.


          • Tzn. co jest tym kłamstwem wg Pana? Niech Pan w końcu napisze. Że na stronie jest hadis Abu Dałuda? Ale to prawda.
            Abu Dałud jest niżej na tej stronie (to anglojęzyczna strona więc jest napisane Dawood, dodam na wszelki wypadek;). Nie wiem, czy ją Pan specjalnie „przyciął” żeby nie było widać, czy tak Panu przypadkiem wyszło. W tej chwili nie mogę zrobić zdjęcia, ale zamierzam to zrobić.


          • Ale ja wskazałem na powyższy i zacytowałem. Bukhari i Muslim mają większą wartość niż Dawood. Pani desperacja jest wręcz groteskowa. Ale przynajmniej czytelnicy mają materiał edukacyjny. Bardzo mocny materiał. Warto rozpowszechniać, zwłaszcza wśród naiwnych.


          • Na temat hadisów wypowiedziałam się ostatecznie w poście sprzed 2 dni. Słaby jest hadis Abu Dałuda, który odnosi się do obrzezania kobiet. Stosowny fragment postaram się wkleić w ciągu najbliższych kilku dni. Więcej nie chcę się nad tym rozwodzić, bo bez sensu jest pisać kolejny raz to samo.


          • Przecież ja wielokrotnie wstawiłem hadis Bukhari a nie Abu-Dawood.
            Czy Pani ma problemy psychiczne? Na to nie poradzę ja tylko odpowiedni specjalista.


          • Niech Pan prześledzi jeszcze raz dyskusję, bo odpowiadał Pan na post, który pisałam znaczniej wcześniej – a wpisałam go jeszcze raz, ponieważ został zasłonięty (chociaż nie było do tego podstaw – może ktoś z zewnątrz zgłosił go bo poczuł się urażony) – teraz już go widać. Nie był on zatem odpowiedzią na Pana ostatnie wynurzenia.


          • Kolejny przykład błazenady. W islamie obrzezanie jest obowiązkowe. To okaleczanie dotyczy również dziewczynek, wycięcie łechtaczki.. Jak trzeba być zdegenerowanym, żeby próbować to usprawiedliwić?


          • Koran i szariat nakazują bezwzględnie. Czy gwałt zbiorowy jest cnotą?, Czy rytualne okaleczanie dzieci jest cnotą? Czy grabież jest cnotą? Czy mord rytualny jest cnotą?


          • Czy gwałt zbiorowy jest grzechem?, Czy rytualne okaleczanie dzieci jest
            grzechem? Czy grabież jest grzechem? Czy aborcja jest grzechem? Czy mord rytualny
            jest grzechem? Czy znęcanie się nad zwierzętami jest grzechem? Pan Jezus zbawia grzeszników, którzy żałują swoich grzechów i wyrzekają się ich. A interpretacje żałosnych, internetowych trolli nie mają żadnej wartości w zestawieniu z opinią duchownych. Proszę poczytać opinie świętych Kościoła, np. Jana Damasceńskiego, Tomasza z Akwinu czy Juana de Ribery.


          • Nie rozumiem, po co ta wyliczanka pytań. Bycie muzułmaninem nie oznacza, że popełnia się rzeczy, które Pan wymienił.

            Jak napisałam wcześniej, Jezus zbawia nas pomimo grzechów. Grzechy lekkie popełniamy wszyscy, a do popełnienia grzechu ciężkiego (śmiertelnego) potrzebna jest świadomość, że się go popełnia. Jeżeli ktoś urodził się w rodzinie muzułmańskiej, jest przekonany o słuszności swojej wiary i nie czuje wyrzutów sumienia, to czy popełnia grzech z powodu opuszczenia niedzielnej mszy?

            Wspomniał Pan o opinii duchownych. Ja też radzę Panu porozmawiać z księdzem, ale nie z Bractwa Piusa X. Można też poczytać, jaki stosunek do muzułmanów miał chociażby św. Franciszek – pierwszy znany nam stygmatyk, czy też św. Jan Paweł II i wyciągnąć odpowiednie wnioski.


          • Nigdzie w Katechizmie nie ma stwierdzenia, że grzech i ludzka krzywda są drogą do zbawienia.
            Ani KKK ani Vaticanum II nie mogą zaprzeczać Pismu Świętemu lub ciągłości nauki Kościoła od czasów apostolskich.


        • Generalnie koraniczny Ibrahim nie ma nic wspólnego z Abrahamem. Wystarczy przeczytać Koran, np. 3:67.


  6. Skrucha w islamie nie ma wielkiego znaczenia. Muzułmanie wierzą w przeznaczenie, Koran 57:22 i 22:70. Allah przed narodzinami zapisał los muzułmanina: islamski raj albo piekło. Istnieje jeden wyjątek: śmierć na drodze Allaha (dżihad). To gwarantuje muzułmaninowi islamski raj (jannah).


    • Z artykułu wynika co innego – pani Chadid jest dla mnie bardziej wiarygodna niż anonimowy komentator (tym bardziej, że już Pan udowodnił, jakie dziwne wnioski potrafi Pan wyciągać z udostępnianych przez siebie źródeł).


  7. Skrucha w Islamie…może nastąpić tylko w określonym czasie. „Jeśli człowiek celowo nie odmówił modlitwy w wyznaczonym czasie, który upłynął, odrobienie jej nie pomoże mu (nie przyniesie mu żadnej korzyści). Jest tak, ponieważ akt czci, który został wyznaczony na określony czas musi zostać wykonany w określonym czasie. Zatem, tak jak nie będzie on ważny przed obowiązującym czasem, nie będzie również ważny – jeśli zostanie wykonany – po obowiązującym go czasie, ponieważ należy przestrzegać granic wyznaczonych przez Allaha” szeich islamu ibn Tajmija……Kiedy człowiek opuszcza modlitwy przez kilka lat, a potem wraca do Allaha w skrusze i przestrzega surowo modlitw, wówczas nie musi odrabiać modlitw opuszczonych. Gdyby było to warunkiem, mogłoby zniechęcić wielu ludzi do nawrócenia. Ten, kto się nawraca musi jedynie przestrzegać surowo modlitw i wykonywać wiele modlitw nadobowiązkowych, dawać jałmużnę i spełniać dobre uczynki. Allah przyjmuje nawrócenie Jego sług.

    Szeich Ibn Dżibrin; Fatawa Islamija
    Więc … dziura,pustka i od nowa.