Dom „Loretto” stoi w Lyonie między bazyliką Matki Bożej a katedrą św. Jana. Miejsce to Paulina Jaricot wybrała na centrum Żywego Różańca. 

Zdjęcie: panorama Lyonu

Wymarzony wyjazd 

Od dawna chciałem odwiedzić miejsca związane z życiem Pauliny Jaricot, która urodziła się, działała i zmarła 9 stycznia 1862 r. w Lyonie. Poznanie tego miasta pozwala lepiej zrozumieć wiele szczegółów z jej życia. Na wspólny wyjazd namówiłem ks. Mariusza Misiorowskiego, który po pracy misyjnej w Kamerunie przebywał też kilka lat we Francji. Głównym naszym celem była modlitwa przy grobie Pauliny z prośbą o jej beatyfikację oraz podziękowanie, bo wiele jej zawdzięczam. 

Zatrzymaliśmy się w „Domaine Lyon Saint Joseph”. Rzut oka na mapę Lyonu pozwala nam się zorientować, że jesteśmy blisko Tassin, gdzie znajduje się dom rodziny państwa Jaricot, ich letnia rezydencja. Pani w recepcji pokazuje, gdzie to jest i objaśnia, jak tam dojechać. Jest blisko, więc zostawiamy go sobie na następny dzień lub na dłuższy spacer po kolacji. 

Zdjęcie: Paulina Jaricot


Wzgórze
Fourvière  
Najpierw jedziemy do centrum Lyonu. Katedra św. Jana, przy której ma siedzibę prymas Francji, jest monumentalna, ale jej ogromne wnętrze straszy pustką. Zatrzymujemy się na chwilę przy zegarze astronomicznym, aby potem z ciekawością zajrzeć do kaplicy, w której jest ołtarz z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Wychodząc z katedry, mamy przed sobą wzgórze Fourvière, a na jego szczycie błyszczącą w słońcu białą bazylikę Matki Bożej. Wspinamy się wąskimi, krętymi uliczkami. Ja chcę jak najszybciej do „Loretto”, a ks. Mariusz, który był już tu kilka lat wcześniej, proponuje zobaczyć jeszcze rzymski amfiteatr, ruiny, muzeum itd. To tu prawdopodobnie zginął na początku III w. śmiercią męczeńską św. Ireneusz razem z pierwszymi męczennikami Lyonu. Tu na pewno przychodziła też Paulina, by czerpać natchnienie do działania na rzecz misji.  

Zdjęcie: św. Ireneusz z Lyonu

 

Lyońskie Loretto 

Następnie odnajdujemy uliczkę św. Bartłomieja i szukamy domu nr 42. Z daleka spostrzegamy flagi z portretem Pauliny. Tablica przy drzwiach potwierdza, że jest to „Loretto”. Najpierw wchodzimy do kaplicy św. Filomeny. Na jej budowę Paulina Jaricot uzyskała pozwolenie od papieża Grzegorza XVI po jej cudownym uzdrowieniu w sanktuarium św. Filomeny w Mugnano del Cardinale w 1835 r. Właśnie w tej kaplicy, na bocznej ścianie, znajduje się znany portret Pauliny, namalowany gdy miała 15–16 lat, później na jej prośbę przemalowany: artysta domalował górę sukienki, bo dekolt był zbyt głęboki. W kaplicy wisi wierna kopia, a oryginał jest przechowywany w archiwum Papieskich Dzieł Misyjnych w Lyonie.  

Centrum misyjnej duchowości 

„Loretto” to dom, który zakupiła Paulina Jaricot dla stworzenia w nim centrum Żywego Różańca. Mieszkała w nim od 1833 r. do śmierci. Razem z nią mieszkały tu siostry zakonne córki Maryi i prawdopodobnie Julia Maurin, jej serdeczna przyjaciółka i sekretarka „Żywego Różańca”, autorka jej pierwszej biografii. W „Loretto” redagowany był biuletyn dla członków Żywego Różańca, pakowane i wysyłane na cały świat medaliki, różańce, obrazki. Tu zaglądali misjonarze przebywający w kraju na urlopie i różne osoby związane z działalnością misyjną. To było centrum misyjnej duchowości.  

Dzisiaj dom jest udostępniony do zwiedzania. Planszami i zgromadzonymi pamiątkami opowiada o tamtych czasach. Na poznanie historii Pauliny Jaricot pozwala wielojęzyczny audioprzewodnik. Wiele eksponatów jest mi znanych z reprodukcji.  

Zdjęcie: Plac Bellecour, Lyon

Zatrzymujemy się dłużej w pokoju Pauliny. Oddaje on klimat jej czasów: łóżko, sekretarzyk, fotele. Na koniec jeszcze rozmowa z siostrą, która zajmuje się domem. Pochodzi z Kolumbii, więc rozmawiamy po hiszpańsku. Siostra cieszy się, że w Polsce Paulina Jaricot staje się coraz bardziej znana.  

Opuszczając „Loretto”, wspinamy się z ks. Mariuszem przejściem, którym Paulina wchodziła na szczyt wzgórza Fourvière. Często modliła się w tym sanktuarium, tu ofiarowała się Matce Bożej. Sanktuarium Matki Bożej wygląda przepiękne! Paulina jednak nie znała go w takim kształcie, bo obecne zostało wybudowane w latach 1872–1884, już po jej śmierci, jako wotum za ocalenie miasta od pożogi wojennej.  

Przy grobie Pauliny 

Opuszczamy wzgórze i kierujemy się do kościoła St. Nizier. To kościół parafialny Pauliny, gdy mieszkała jeszcze przy ul. Tupin, a następnie Puits Gaillot nr 21. Po prawej stronie ołtarza, między kaplicą św. Marii Magdaleny a ołtarzem Matki Bożej, jest pochowana Paulina. Płyta nagrobna w posadzce jest otoczona ozdobnym sznurem, obok kwiaty, świece i baner ukazujący dzieła rozpoczęte przez sł. Bożą Paulinę Jaricot. Mamy szczęście: w kościele pracuje ksiądz ze Lwowa i umożliwia nam odprawienie Mszy św. przy samym grobie Pauliny. 

Dom rodzinny 

Wieczorem, po kolacji, wybieramy się jeszcze do Tassin. Dom rodzinny państwa Jaricot znajduje się kilkadziesiąt metrów od kościoła. Ma prywatnych właścicieli, a przy bramie znajduje się tablica informująca, że tu w latach 1804–1820 „Joua brilla, soufrrit, pria et siorienta vers les sommets” (jaśniała, cierpiała, modliła się i kierowała się ku szczytom”) Paulina Maria Jaricot, założycielka Dzieła Rozkrzewiania Wiary.  Na koniec wchodzimy do kościoła, w którym Paulina przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej. 

Zdjęcie: Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary. Jego założycielką jest Sługa Boża Paulina Jaricot. W 1819 roku organizuje grupy, których zadaniem była modlitwa i cotygodniowa niewielka ofiara w intencji misji.

Benedykt Coste 

Opuszczamy Lyon z myślami o Paulinie Jaricot, o jej misyjnym zaangażowaniu i atmosferze miasta z pierwszej połowy XIX w. Wiele się zmieniło. Na Placu Bellecour nie ma już „Hotel de Provance”, w którym 3 maja 1822 r. odbyło się spotkanie założycielskie Dzieła Rozkrzewiania Wiary. 

Warto jeszcze kiedyś powrócić do Lyonu, by odszukać ślady Benedykta Coste. Bez niego misyjne dzieło lyońskie nie zyskałoby powszechnego wymiaru, a może w ogóle nie byłoby Papieskich Dzieł Misyjnych… 

Oceń ten artykuł


źródło: ks. Bogdan Michalski

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.