Jedna z najpopularniejszych platform społecznościowych – Twitter – zabroniła organizacji „Akcja Życie” („Live Action”) publikowania reklam związanych z obroną życia nienarodzonego. Informację podaje portal LifeSiteNews.com. 

Organizacja pro-life ma problemy z Twitterem po opublikowaniu krytycznych zdjęć wobec wspierającej rozszerzenie prawa do aborcji organizacji Planned Parenthood (Planowane rodzicielstwo). „Akcja Życie” wskazywała, że nienarodzone dzieci mają prawo do życia, a proaborcyjna organizacja nie powinna być dotowana, ponieważ nie służy kobietom. Twitter uznał takie treści za nienadające się do reklamowania na platformie społecznościowej. Stwiedził, że są „obraźliwe” i „podburzające”. Przypomniał również, że jako medium społecznościowe opowiada się przeciwko „nienawiści i przemocy”. Organizacja „Akcja Życie” na swoim profilu udostępniała obrazy ultrasonograficzne dzieci. Wcześniej podobne ograniczenia wprowadził Facebook. Argument „Live Action” jest taki,  że jeśli organizacja Planned Parenthood może mówić, że kobieta ma prawo do aborcji, to i oni powinni mieć prawo do tego, by mówić, że się z tym nie zgadzają i że sprzeciwiają się finansowaniu aborcji przez podatników.

Podobne problemy były też w Polsce. Ograniczenia w publikowaniu treści nie dotyczyły jednak organizacji antyaborcyjnych, ale prawicowych organizacji politycznych – między innymi ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Rok temu administratorzy Facebooka usunęli strony Marszu Niepodległości i prywatne profile tych organizacji. 

O tym, jak rozmawiać o aborcji (w jakiej formie) sporo swego czasu mówiło się w Poznaniu. To za sprawą baneru reklamowego, który wisiał na kamienicy na poznańskiej Śródce. Wywiesiła go organizacja walcząca o całkowity zakaz aborcji w Polsce. Baner spotkał się z krytyką. Głównym argumentem było to, że używa zbyt drastycznych środków, a wisząc w miejscu publicznym, może dotrzeć również do dzieci.

Antyaborcyjny plakat, Poznań / fot: WordPress

Oceń ten artykuł


źródło: LifeSiteNews.com

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.