W przesłaniu na Światowy Dzien Misyjny Papież podkreślił, że Kościół ze swej natury jest misyjny, inaczej stanowiłby tylko jedno z wielu stowarzyszeń, jakie szybko wyczerpują swój cel i przestają istnieć. Wśród tego sfrustrowanego, ogłupionego i rozdartego bratobójczymi walkami świata – napisał Franciszek – chrześcijanie muszą pytać się o swoją tożsamość i obowiązki.

Stwierdził, że misja Kościoła opiera się na Ewangelii, która jako Dobra Nowina, zawiera i oferuje nowe życie w Chrystusie. Jezus pozostaje ciągle i na nowo współczesny, a jego zmartwychwstanie nie należy do przeszłości, ale stanowi siłę sprawiającą, że tam, gdzie wszystko wydaje się martwe, kiełkuje nadzieja. Bycie chrześcijaninem nie oznacza bowiem identyfikowania się z jakąś ideą, czy decyzją etyczną, ale to spotkanie z żywym Jezusem.Ojciec Święty zauważył, iż misja wskazuje Kościołowi, że nie stanowi on celu samego w sobie, ale pokorne narzędzie i pośrednictwo Królestwa. „Kościół autoreferencyjny – pisał, – lubujący się sukcesach doczesnych, nie jest Kościołem Chrystusa, Jego ciałem ukrzyżowanym i chwalebnym. Dlatego właśnie powinniśmy wybierać «raczej Kościół poturbowany, poraniony i brudny, bo wyszedł na ulice, niż Kościół chory z powodu zamknięcia się i wygody kurczowego przywiązania do własnego bezpieczeństwa» (tamże, 49)”.

Na zakończenie Papież wezwał do powierzenia się Maryi, abyśmy na Jej wzór powiedzieli Bogu „tak” wobec pilnej potrzeby, by Dobra Nowina rozbrzmiewała w naszych czasach, oraz aby Matka Jezusa wyjednała nam łaskę odwagi do szukania nowych dróg, by wszędzie dotarł dar zbawienia.

foto. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Oceń ten artykuł


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.