Święty Paweł nie owija w bawełnę (Przeczytaj: 1 Kor 7). Mówi jasno: lepiej sobie żony nie bierz, żyj sam. Jak nie możesz dać rady, to się żeń. Sam żyjąc bezżennie, sugeruje, że takie życie jest łatwiejsze.  

Kiedyś lekko oburzały mnie te słowa. Gdy czytałam ten fragment przed ślubem, to miałam tylko nadzieję, że mój przyszły mąż nie weźmie ich sobie do serca. Dziś widzę, je trochę inaczej. 

O co zatem chodziło św. Pawłowi? Przede wszystkim Apostoł Narodów miał nieco inną perspektywę. We wczesnym Kościele powszechną była myśl, że to wszystko się dość szybko skończy, że Chrystus powróci na Ziemię bardzo szybko, nawet jeszcze za życia apostołów. Mając taką myśl w głowie, św. Paweł radzi, żeby nie zaprzątać sobie głowy takimi przyziemnymi sprawami, skoro już zaraz, za momencik… Podkreśla przy tym jednoznacznie, żeby każdy postępował według swojego powołania. 


Słowa św. Pawła na długo „wisiały” nad Kościołem przez kolejne wieki. Świętość utożsamiano głównie z apostołami, mnichami, męczennikami, wielkimi teologami. Obraz żony i matki jakoś nie pasował do tych wielkich dzieł Ludzi Bożych. A jednak, czy nie jest tak, że ta żona i matka jest zarówno misjonarzem, nauczycielem wiary, apologetą dla nastoletnich dzieci? Czy nie opiekuje się chorymi, nie karmi głodnych, nie pociesza przygnębionych? Oczywiście, że tak jest, tylko my, żony i mamy, robimy to wszystko w domowym zaciszu dla naszych mężów i dzieci. Skala nie jest może ogromna, ale nie o nią chodzi. Podążamy do celu, jakim jest świętość nieco innymi drogami, ale w gruncie rzeczy tymi sami metodami. 

Wracając do św. Pawła, dziś widzę, że Apostoł miał rację. Rzeczywiście żyjąc samemu, łatwiej znaleźć czas na studiowanie, czytanie, modlitwę, kontemplację itp. W rodzinie czas jest mniej uporządkowany, życie trochę bardziej chaotyczne. Z drugiej strony św. Paweł zdaje się mówić, że życie w małżeństwie jest bezpieczniejsze. Popatrz na wersety 2 i 9 – żyjący samotnie może bowiem nie zapanować nad sobą i popaść w rozwiązłość. Coś za coś. 

Dla nas, żon, klamka już zapadła: wybrałyśmy małżeństwo. W kolejnych tekstach i rozważaniach będę rozwijać i pogłębiać temat, jak być świętą i dobrą żoną, żeby sobie i Wam nieco ułatwić tę drogę. 

 

https://www.facebook.com/SzkolaDobrychZon/

 

Małżeństwo drogą do świętości 
6 (100%) 5 ocen.


źródło: Małgorzata Madej 

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.