Wierzę, że wyjdą państwo z tego seansu lepsi. Ten film jest aktualny chociażby dlatego, że nie dalej jak dwa tygodnie temu została zamordowana polska misjonarka, wolontariuszka. Nie mam wątpliwości, że pojechała tam za Chrystusem – powiedział reżyser filmu „Zerwany kłos” Witold Ludwig podczas pokazu przedpremierowego w Krakowie. Produkcja ukazująca losy błogosławionej Karoliny Kózkówny, polskiej dziewicy i męczennicy zamordowanej w 1914 roku, trafi na ekrany 17 lutego.

Film „Zerwany kłos” opowiada o czterech tajemnicach drzemiących w sercach czterech bohaterów – błogosławionej Karoliny, jej rodziców, carskiego żołnierza oraz Teresy, która została zgwałcona przez jednego z żołdaków. – Tę tragiczną, dramatyczną historię napisało życie. To nieodległe wydarzenia, bardzo bliskie naszemu polskiemu sercu – mówił reżyser Witold Ludwig. – Błogosławiona Karolina poniosła śmierć, na którą nie zasłużyła. Ten film jest aktualny chociażby dlatego, że nie dalej jak dwa tygodnie temu została zamordowana polska misjonarka, wolontariuszka. Nie mam wątpliwości, że pojechała tam za Chrystusem” – dodał twórca „Zerwanego kłosa”.

Jak wyjaśnił reżyser, tytuł jest metaforą „przedwcześnie zgasłego życia polskiej męczennicy”. – Wierzę, że wyjdą państwo z tego seansu lepsi. Z wiarą, że miłość zawsze zwycięża nad nienawiścią i że na cierpienie warto patrzeć oczyma wiary. Błogosławiona Karolino, módl się za nami – zakończył Ludwig.

Twórcami filmu „Zerwany kłos” są absolwenci i studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. W rolach głównych zobaczyć można m.in. Aleksandrę Hejdę (wcieliła się w postać bł. Karoliny Kózki) oraz Dariusza Kowalskiego (zagrał Jana Kózkę, ojca Karoliny). Za dystrybucję filmu odpowiada firma Kondrat – Media. Film trafi na ekrany 17 lutego.

foto. youtube.com

Reżyser filmu „Zerwany kłos”: Wierzę, że wyjdą państwo z tego seansu lepsi [WIDEO]
6 (100%) 1 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.