Papież Franciszek spotkał się w sobotę na mediolańskim stadionie Meazza-San Siro z 80 tysiącami dzieci przygotowujących się do bierzmowania, ich rodzicami i z młodzieżą. Podczas swobodnej rozmowy mówił o roli dziadków i znaczeniu zabawy.

Na stadionie przez dwie godziny panował klimat święta, a dziesiątki tysięcy uczestników spotkania entuzjastycznie reagowały na kolejne wypowiedzi papieża.

Pytany przez jednego z chłopców o to, co pomogło mu zbliżyć się do Jezusa, Franciszek odpowiedział: „dziadkowie, zabawa z przyjaciółmi, parafia”.

Podkreślił, że wie, iż dzieci mogą z niedowierzaniem przyjąć słowa o tej roli dziadków, bo uważają, że „są starzy, pochodzą z innej epoki, nie umieją używać komputera i nie mają telefonu komórkowego”. „Ale mają mądrość życiową” – przypomniał. „Takie było właśnie moje doświadczenie; dziadkowie mówili mi o sprawach życiowych” – wspominał. Dodał, że to babcia nauczyła go modlić się. 

„Mam dla was radę; rozmawiajcie z dziadkami, zadawajcie im wszystkie pytania, jakie tylko chcecie. Słuchajcie dziadków” – dodał papież. Wyznał następnie: „Poza tym bardzo pomogła mi zabawa z przyjaciółmi”.

„Czy Jezus bawił się? Tak, bawił się z innymi. Dobrze nam robi zabawa z przyjaciółmi, bo kiedy zabawa jest uczciwa, można nauczyć się szacunku dla innych, gry w drużynie, wspólnej pracy. A to łączy nas z Jezusem” – wyjaśnił Franciszek.

Zwracając się do dorosłych papież podkreślił: „Dzieci na nas patrzą. Nie wyobrażacie sobie, jaki lęk czuje dziecko, kiedy jego rodzice się kłócą; dzieci cierpią”. „A gdy rodzice się rozstają, to one płacą za to” – stwierdził. „Jest powiedzenie: +słowa zabiera wiatr+, ale to, co zasiewa się w pamięci, w sercu, pozostaje na zawsze” – dodał.

Papież mówił także, że w wielu rodzinach jest „piękna tradycja” wspólnego chodzenia na mszę, a potem z dziećmi do parku. „W ten sposób wiara staje się potrzebą rodziny” – zauważył.

„To nie tylko wspólne pójście do kościoła, by się modlić albo spać w czasie homilii, bo to też się zdarza. Ale potem jest wspólna zabawa” – powiedział Franciszek. Wyraził ubolewanie, że z powodu pracy także w dni świąteczne wielu rodziców nie ma czasu na zabawę z dziećmi. „Przecież takie życie odbiera nam człowieczeństwo!” – mówił. Apelował do rodziców o wychowywanie dzieci w duchu solidarności i miłosierdzia.

Franciszek wyznał, że bardzo martwi go zjawisko chuligaństwa wśród młodzieży. „Proszę uważajcie na chuliganów” – apelował.

Spotkanie na stadionie zakończyła „Oda do radości”. 

Był to ostatni punkt programu całodniowej papieskiej wizyty w Mediolanie. W jej trakcie Franciszek był rano w peryferyjnej dzielnicy domów komunalnych, gdzie odwiedził trzy mieszkania. Następnie złożył wizytę w katedrze i w więzieniu San Siro, gdzie zjadł obiad ze 100 więźniami.

W parku w Monzy, oddalonej kilkanaście kilometrów od metropolii, papież odprawił mszę, w której według mediów udział wzięło około miliona osób.

Oceń ten artykuł


źródło: PAP

Tagi

mediolan

Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze

Skomentuj jako pierwszy.