Podobno św. Maksymilian Kolbe przyjmował Duchową Komunię św. co 15 minut. To właśnie Ona pozwalała mu przeżyć czas w Auschwitz i 29 lipca 1941 r. dobrowolnie wybrać śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia, Franciszka Gajowniczka.

Niewielu ludzi wie o jej istnieniu. Przyjmować może każdy, jeśli tylko wzbudzi pragnienie przyjęcia Jezusa do swojego serca oraz, jak tłumaczy ks. dr Grzegorz Strzelczyk – będzie w stanie łaski uświęcającej.

Ks. Józef Pierzchalski SAC tak tłumaczy jej fenomen:

Najlepiej uczynić to w miejscu odosobnionym, na przykład w pokoju, gdzie aktualnie nikogo nie ma. Odosobnienie gwarantuje łatwość skupienia oraz intymność duchowego spotkania z Bogiem. Najpierw należy wzbudzić żywą wiarę w obecność Jezusa Chrystusa. Można w tym celu odmówić akty wiary, nadziei i miłości, albo posłużyć się inną modlitwą spontanicznie przez siebie ułożoną. Następnie należy ufnie otworzyć swoje serce na Boga (wewnętrznym aktem) i odmawiając modlitwę „Ojcze nasz”, przyjąć pokorną postawę dziecka Bożego. (…) Kiedy osiągniemy taki stan ducha, wówczas należy poprosić Jezusa Chrystusa, aby przyszedł do naszego serca i zamieszkał w nim. (…) Następnie odmawiamy, tak jak w czasie Mszy świętej, „Baranku Boży” i wyobrażamy sobie przychodzącego do naszego serca Chrystusa. W ciszy tego duchowego wydarzenia należy trwać przez kilka chwil.

Istnieje wiele przyczyn, dla których nie możemy w danej chwili przystąpić do Komunii Świętej w kościele. Czasami nie mamy czasu na to, by iść na Mszę św. albo nawet jeśli chcemy, w naszej miejscowości nie ma kościoła lub księdza. Święta Teresa od Jezusa przypomina nam, że to nie jest żadną przeszkodą:

Kiedy nie przystępujecie do komunii i nie uczestniczycie we mszy świętej, najbardziej korzystną rzeczą jest praktyka komunii duchowej. Dzięki niej obficie jesteście naznaczeni miłością naszego Pana.

Komunia (łac. communio) oznacza złączenie się. Uczestnicząc w Komunii Duchowej, łączymy się z Jezusem, a w ten sposób pomnażamy skutki Komunii Świętej, a więc stan łaski uświęcającej, siłę do walki z pokusami i zapał do czynienia dobra. Komunia Święta i Duchowa w zasadzie się nawzajem dopełniają.

Przyjąć ją można w każdym miejscu i czasie. Jak? Naszym pragnieniem. Dlatego też, choć rzadziej, nazywa się ją Komunią Pragnienia. Jak pisał św. Jan Chryzostom, gdy przyjmujemy Pana Boga do naszego serca, wówczas najbardziej boi się nas sam szatan. Dlatego też, choć ma inną formę, warto ją praktykować – w chwilach, gdy jest nam ciężko bądź mamy jakieś silne pokusy.

Komunia Duchowa, kilka razy dziennie!
5.5 (91.67%) 8 ocen.


Udostepnij

FacebookTwitterGoogle+

Wspomóż nas Przyjaciele misji

«
»

Wasze komentarze