abp Adrian Galbas, fot. PAP/Radek Pietruszka

Abp Adrian Galbas: zbawienie nie zna granic politycznych ani kulturowych

Zbawienie nie zna granic politycznych ani kulturowych, wszyscy mogą go dostąpić – powiedział we wtorek metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego. Każdego dnia idźmy w orszaku Trzech Króli nie przebrani za chrześcijan, ale jako chrześcijanie – zaapelował.

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas przewodniczył mszy św. w stołecznej archikatedrze pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w przypadającą we wtorek uroczystość Objawienia Pańskiego.

Wędrówka

– W czasie świąt Bożego Narodzenia czciliśmy Wcielenie, czyli wędrówkę Boga do człowieka. Dziś rozważamy objawienie, wędrówkę człowieka do Boga – powiedział w homilii metropolita warszawski. Jak dodał, „Chrystus przyszedł i nieustannie przychodzi do wszystkich; nikogo nie skreśla”. – Zbawienie nie zna granic politycznych ani kulturowych, wszyscy mogą go dostąpić – oświadczył metropolita warszawski.

Litery C+M+B, na drzwiach jednego z mieszkań w Przemyślu, fot. PAP/Darek Delmanowicz

– Bóg, wiadomymi tylko sobie drogami, uczy Katechizm, może doprowadzić do wiary ludzi, którzy z własnej winy nie znają Ewangelii, a na Kościele spoczywa konieczność i równocześnie święte prawo głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom – powiedział.

Boża propozycja

Abp Galbas przyznał, że nie każdy skorzysta z propozycji Boga. Tak było kiedyś i tak bywa dzisiaj. Jako przykład wskazał Heroda „człowiek władzy, który w drugim człowieku, i w Bogu – widzi tylko konkurenta, zagrażającego jego panowaniu i jego rządom”.

– Nie poszli też mieszkańcy Jerozolimy, ich zatrzymała zwykła szara codzienność, obowiązki, troski i trudy, ten najzwyklejszy kierat, który nie pozwolił im ani na chwilę porzucić tego, co pilne, by poszukać tego, co ważne. I nie poszli kapłani, ludzie religijni, zimni specjaliści od pism i tekstów, wyuczeni, inteligentni, przekonani, że mają monopol na prawdę i że posiadają wszystko, a jednak wewnętrznie ciaśni i bez żywej wiary. Była w nich tylko pusta religijność, przypominająca wielkanocną wydmuszkę. Z zewnątrz może i atrakcyjna, lecz w środku bez jakiejkolwiek treści. Czcili Boga jedynie wargami, a sercem swym byli daleko od Niego – zaznaczył abp Galbas. – Każdy może się odnaleźć, w którejś z tych czterech grup ludzi – dodał.

fot. PAP/EPA/PAULO CUNHA

– Żyjmy głęboko, a nie powierzchownie, żyjmy z Chrystusem. (…) Zamiast złota, kadzidła i mirry, złóżmy Mu w darze nasze uczucia, pragnienia i naszą wolę. I powiedzmy Mu szczerze: „Jezu ufam Tobie”, Ty jesteś Panem mojego życia – zaapelował abp Galbas. – Każdego dnia idźmy w orszaku Trzech Króli nie przebrani za chrześcijan, ale jako chrześcijanie – wskazał.

Miasto misyjne

Przypominając o odpowiedzialności chrześcijan za dzieło misyjne Kościoła, metropolita warszawski zaapelował o modlitwę i wsparcie materialne dla misjonarzy z Polski. Zwrócił uwagę, że według statystyk w archidiecezji warszawskiej do kościoła uczęszcza piętnaście procent mieszkańców. Jak ocenił, to oznacza, że Warszawa jest już dziś „miastem misyjnym”. – Tu jest nasza misja – zaznaczył.

Hierarcha przed porównywaniem się z innymi miejscami w Polsce czy krajami Europy, gdzie jest gorzej jeśli chodzi frekwencję na liturgii nazywając to złudnym optymizmem.

– Niech każdy z nas postawi sobie dziś pytanie: co mogę zrobić, by inni żyjący obok mnie: mąż, żona, dzieci, rodzice, sąsiad, współpracownik poszli za Chrystusem? – poprosił. Zaznaczył, że w ojczyźnie pilnie potrzeba wyraźnego świadectwa życia opartego na Ewangelii.

fot. Vatican Media

– Bądźmy gwiazdą. Niech ludzie patrząc na nas jak ci trzej mędrcy, podążają do Chrystusa, aby oddać Mu pokłon i uznać w Nim Pana, Króla swego życia. Naszym życiem wypełnionym Światłością ze Światłości; życiem uczciwym, udanym, a nie udawanym, bez kłamstw i oszust, także bez autokłamstw i autooszustw, wskazujmy innym drogę, sami nią podążając – zaapelował. Podkreślił, że „Kościół i świat nie potrzebują dziś osób, które wypełniają obowiązki religijne, pokazując swoją wiarę niczym zewnętrzną etykietę”, ale „potrzebują prawdziwych misjonarzy, którzy wezmą prawdziwą odpowiedzialność za swoją wiarę i za wiarę innych”.

Metropolita warszawski podziękował również za to, że święto Objawienia Pańskiego w Polsce jest dniem wolnym od pracy oraz za to, że przyjął się zwyczaj uczestniczenia w orszakach Trzech Króli.

Na zakończenie liturgii w uroczystość Objawienia Pańskiego święci się kadzidła i kredy, którą wierni oznaczają swoje domy. Na drzwiach wypisuje się litery K+M+B, oznaczające imiona mędrców: Kacpra, Melchiora i Baltazara, lub C+M+B, będące pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi (Christus mansionem benedicat). Zwykle dodaje się jeszcze aktualny rok.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze