Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Abp Szewczuk: sakramenty tajemnicą naszej odporności, siły i zdolności do zwycięstwa

„Podczas Wielkiego Postu polegamy na ukrzyżowanym Chrystusie Zbawicielu. Z Jego przebitego boku wypływają sakramenty Kościoła i napełniają nasze obecne życie, cierpliwość, a nawet śmierć, ale przynoszą nam nadzieję na Zmartwychwstanie. Dlatego, jak nigdy dotąd, czujemy, że my, chrześcijanie, mamy nadzieję, mamy kogoś, na kim możemy się oprzeć” –  powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk 4 kwietnia podczas Liturgii Poświęcenia Darów w katedrze w Łucku.  

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) zauważył, że „cała Liturgia jest jednym wielkim słowem o Passze Pana, która była kiedyś, jest dzisiaj i będzie w przyszłości”. „Pan Bóg przeszedł przez Egipt, pobił pierworodnych Egiptu, ale ocalił pierworodnych swojego ludu, a potem rozpoczęła się Wielkanoc ludu Bożego, który zaczął opuszczać Egipt i udawać się do Ziemi Obiecanej” – powiedział abp Szewczuk.

Zwrócił uwagę, że podczas wyjścia z Egiptu „na środku pustyni lud nie miał żadnego wsparcia, żadnego pożywienia, żadnego pokarmu, który pochodziłby z ziemi, więc w pewnym momencie ten lud stał się słaby, zaczął narzekać na Boga, Mojżesza. Wtedy Pan Bóg zesłał mannę z nieba, chleb aniołów. Celem tej Paschy była wolność, wolność od niewoli egipskiej”.

>>> Ukraina: kolejny atak rosyjskich dronów na Charków

Abp Szewczuk zauważył, że ta historia jest o nas dzisiaj, „o Wielkanocy, którą teraz przeżywamy w kontekście tej trudnej wojny. W naszym życiu duchowym zmierzamy ku Wielkanocy Zmartwychwstania Chrystusa. W naszej duchowej, kościelnej, narodowej podróży jesteśmy również wyczerpani i zmęczeni”. „Ta brutalna wojna zabiera nam zdrowie, siły, zasoby, naszych najdroższych i najlepszych ludzi, synów i córki naszej Ojczyzny. My też narzekamy, jest nam ciężko, wołamy do Pana Boga, pukamy do Niego w naszych modlitwach, a On przychodzi do nas i karmi nas nie anielskim chlebem, ale swoim Ciałem i Krwią. Nawet jeśli nie odprawiamy Liturgii, to w czasie Wielkiego Postu nosimy ze sobą Przenajświętszy Sakrament Eucharystii, bo w nim tkwi sekret naszej odporności, siły i zdolności do zwycięstwa, aby przejść tę wielkanocną procesję do końca” – powiedział zwierzchnik UKGK.

Abp Szewczuk wyraził wdzięczność wiernym „za to, że tego wieczoru zostawili wszystko i zgromadzili się, abyśmy mogli być razem w katedrze. Zbliżamy się do Wielkanocy Pańskiej. Chcę wam wszystkim życzyć przede wszystkim, abyście byli wolni, abyście wyszli, abyście byli wolni od tego wszystkiego, co diabeł chce złapać, zniewolić, zniechęcić, abyście odrzucili to wszystko, co zabiera Boga, Jego prawdę z naszych serc”.

Zwierzchnik UKGK przypomniał, że przyjechał do Łucka na zaproszenie Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki, aby zaprezentować książkę „Ukraina trwa! Ukraina walczy! Ukraina się modli!”.

„Naszą nadzieją, naszą siłą nie będzie człowiek, ale Pan, nasz Bóg, Jezus Chrystus, który jest obecny wśród nas w sakramentach Jego Kościoła” – powiedział arcybiskup i życzył zebranym „zbliżania się do Paschy Pana każdego dnia, jak uczniowie, którzy pójdą za Chrystusem do Jerozolimy, aby być świadkami Jego zmartwychwstania”.

„Chcę wam życzyć, abyście nie zmęczyli się modlitwą i proszeniem Pana Boga pokoju za Ukrainę, ponieważ On jest naszym Bogiem pokoju. Człowiek rozpoczyna wojny, ale potem staje się ich rzecznikiem. Wojna zaczyna dominować nad człowiekiem jak zły demon, a ludzie nie wiedzą, jak zakończyć wojny. Tylko Pan Bóg może położyć kres wojnie, ponieważ jest Bogiem pokoju” – podkreślił abp Szewczuk.

>>> Ukraina: co najmniej 14 osób, w tym sześcioro dzieci, zginęło w rosyjskim ataku na Krzywy Róg

Dodał, że podczas Liturgii „modliliśmy się szczególnie za nasze dziewczęta i chłopców na froncie, za naszych jeńców wojennych, za zaginionych”. „Być może nie ma dziś na Ukrainie ani jednej rodziny, która nie miałaby kogoś na froncie, albo kogoś, kto już nosi na swoim ciele rany wojny. Modlimy się za nich, abyśmy, tak jak Pan Bóg wyzwolił swój lud z niewoli egipskiej, mogli sprowadzić wszystkich naszych braci, w tym skradzione ukraińskie dzieci, z powrotem do domu” – podkreślił zwierzchnik UKGK.

Liturgię koncelebrował  egzarcha Łucka, biskup Jozafat Ołeh Howera.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze