fot. centcom

Afganistan: Talibowie zaatakowali Kunduz, zginęło kilkudziesięciu ludzi

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Talibowie zaatakowali w sobotę Kunduz na północy Afganistanu, podczas gdy w Katarze trwa nadal dziewiąta runda rozmów pokojowych między rebeliantami a Stanami Zjednoczonymi. W walkach w Kunduzie zginęło kikudziesięciu ludzi.

Talibowie wkrótce po północy zaczęli atakować w kilku miejscach i do świtu udało się im przeniknąć do różnych rejonów miasta – podały władze. Do istotnych punktów w Kunduzie skierowano komandosów i siły specjalne – poinformował rzecznik policji Sarwar Husajni.

Walki trwają nadal na obrzeżach miasta; wcześniej bojownicy opanowali kilka domów i używali cywilów oraz pacjentów zdobytego szpitala w charakterze żywych tarcz, ale zostali wyparci z większości rejonów zdobytych nocą.

W kontrataku sił afgańskich zginęło co najmniej 34 talibów; według rzecznika afgańskiego MSW Nasrata Rahimiego – 56. Afgańskie ministerstwo obrony poinformowało, że siły bezpieczeństwa również poniosły straty, ale nie ma dokładnych danych. Rzecznik ministerstwa obrony Rohullah Ahmadzai powiedział w Kabulu, że ataki w Kunduzie przeprowadzało kilkuset bojowników. Według afgańskiego szefostwa sił bezpieczeństwa specjalna jednostka snajperów zastrzeliła talibskiego dowódcę.

Kunduz, szóste co do wielkości miasto Afganistanu, znajduje się na strategicznie ważnym skrzyżowaniu szlaków. Stanowi bramę do północnowschodnich prowincjiBadachszan i Tachar oraz leży na tranzytowej drodze do sąsiedniego Tadżykistanu.

Do ataku doszło w czasie, gdy talibowie i wysłannik Stanów Zjednoczonych kontynuują negocjacje w Dausze w sprawie zakończenia trwającej od prawie 18 lat wojny w Afganistanie. W ostatnich tygodniach obie strony zasygnalizowały, że są bliskie porozumienia.

Kunduz w 2015 r. na krótko został zdobyty przez talibów i od tego czasu był przez nich wielokrotnie atakowany. Rzecznik talibów Zabiullah Mudżahid określił na Twitterze sobotni atak jako prowadzony na „wielką skalę”. 

Zobacz także
Wasze komentarze