pexels

Fot. Pexels/Antonio Miralles Andorra

Arcybiskup Paryża: nawrócenia to znak, Bóg nie rezygnuje

Nie spodziewałem się, że sekularyzacja we Francji zajdzie tak daleko. Pan daje nam jednak znak. Nawrócenia dorosłych to świadectwo, że pośród tej sekularyzacji Bóg przemawia do ludzkich serc – mówi arcybiskup Paryża na trzy tygodnie przed podróżą Leona XIV do Francji. Przyznaje, że wiara nowo ochrzczonych wywiera na nim silne wrażenie: „czasami doświadczają namacalnej obecności Pana, jakby uderzenia pioruna w konkretnym momencie życia”.

Nie sądziłem, że sekularyzacja zajdzie tak daleko

Abp Laurent Ulrich od 4 lat stoi na czele stołecznej archidiecezji. W przyszły poniedziałek skończy 75 lat. W rozmowie z tygodnikiem „Famille Chrétienne” zwraca uwagę na przemiany, jakie dokonały się we Francji na przestrzeni jego kapłańskiego życia. „Skutki sekularyzacji osiągnęły dziś rozmiary, których nie mogłem sobie wyobrazić w momencie moich święceń kapłańskich w 1979 r. Proces ten był już wtedy w toku, ale nie miał porównania z tym, z czym mamy do czynienia obecnie. Katolicyzm pozostawał uznaną instytucją, do kościoła chodzono spontanicznie”.

Nawrócenia to znak

Abp Ulrich nie potrafi powiedzieć, co spowodowało tę ogromną falę sekularyzacji we Francji. Skupia się na tym, co teraz dzieje się we francuskim Kościele, na niespodziewanej fali nawróceń, zwłaszcza wśród młodych. Okazuje się, że Ewangelia przemawia do serca człowieka w każdej epoce, również pośród panującej we Francji sekularyzacji. Człowiek zdaje sobie nagle sprawę, że to, co proponuje mu świat, już nie wystarcza. „Widzimy ludzi, którzy przeżywają inne, nieoczekiwane doświadczenie. Nie powoduje to wprawdzie powrotu liczby wiernych do poprzedniego poziomu, ale jest to znak, że Bóg nigdy nie rezygnuje, że zawsze działa, aby do nas przemawiać” – mówi abp Ulrich.

misyjne.pl
Katedra Notre Dame, fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Nawróceni doświadczają namacalnej obecności Boga

Podkreśla, że on sam jest pod silnym wrażeniem wiary nowo ochrzczonych. „Kiedy czytam listy katechumenów, widzę, że czasami doświadczają oni namacalnej obecności Pana, jakby uderzenia pioruna w konkretnym momencie swego życia. Ja natomiast nie miałem zbyt wielu fizycznych doświadczeń Jego obecności… Raczej odnajduję się w śnie Jakuba: «Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem» (Rdz 28, 16). Są tacy, którzy odczuwają Go w bardzo konkretny sposób; ja natomiast odnajduję Go w słuchaniu Jego Słowa. Jego głębia niejednokrotnie mnie poruszała, a czasem nawet wprawiała w zakłopotanie. To Słowo zawsze budzi we mnie radość” – mówi arcybiskup Paryża.

>>> Ks. Bankowski: chrześcijaństwo zaczyna się, gdy odbijamy od brzegu

Misyjne ożywienie w parafiach

Zaznacza, że fali nawróceń towarzyszy też misyjne ożywienie w parafiach. W ramach programu „Paris Prospective Paroisses 2035” zespoły parafialne ustalają najpilniejsze potrzeby misyjne w najbliższym otoczeniu. Odkrywają tereny, które są prawdziwą „ziemią niczyją”, miejscem gdzie nie dociera Ewangelia. Parafie angażują się w ten projekt o wiele bardziej niż się spodziewaliśmy – mówi paryski arcybiskup.

Papież ma autorytet, bo ufa Bogu

Odnosząc się do bliskiej już podróży apostolskiej, abp Ulrich wskazuje na szczególny autorytet, jakim cieszy się Leon XIV. Zapytany, z czego to wynika, cytuje Psalm 20: „Jedni wolą rydwan, drudzy konie, a nasza siła w imieniu Pana, Boga naszego”. Zdaniem metropolity Paryża, autorytet Papieża wynika z ufności pokładanej w Bogu, „ponieważ wiemy, że Jego Słowo jest w stanie dotrzeć, tam gdzie On zechce. Leon XIV kieruje się tą właśnie wiarą i zawsze nią żyje. Papież mówi to, co uważa za słuszne. Możni tego świata doskonale zdają sobie z tego sprawę, gdy go obserwują. Czują, że nie ma sensu mu oponować. Słuchają jego słów, podążają za nim lub nie, ale je słyszą. Jest to słowo, które przenika sumienia” – zapewnia abp Ulrich.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze