Fot. Vatican Media

Fot. Vatican Media

Biskup z Kenii: Kościół musi „ubrudzić sobie ręce”

Kościół nie może ograniczać się do nauczania, gdy ludzie zmagają się z biedą, bezrobociem i problemami rodzinnymi – przekonuje bp John Oballa Owaa z kenijskiej diecezji Ngong. W rozmowie z Vatican News wskazuje szczególnie na sytuację młodych, którzy stanowią dużą część społeczeństwa, ale często nie mają środków, by zdobyć wykształcenie i pracę. „Musimy być w samym sercu tej rzeczywistości” – podkreśla.

Diecezja Ngong, położona na południe od Nairobi, obejmuje około 39 tys. kilometrów kwadratowych i liczy 2,2 mln mieszkańców. Katolicy stanowią około 15 proc. ludności. Kościół prowadzi tam działalność misyjną i edukacyjną i programy wspierające poszukiwanie źródeł utrzymania oraz dociera do ludzi poprzez placówki ochrony zdrowia.

Bp Oballa Owaa zwraca uwagę, że region szybko się zmienia. Rozrastające się miasta zajmują tereny tradycyjnie wykorzystywane przez Masajów do wypasu, a coraz bardziej niestabilny klimat uderza w gospodarkę opartą na hodowli zwierząt. Wśród najważniejszych problemów wymienia również nierówności, korupcję i ubóstwo.

>>> Bangladesz: blaszany kościół i szkoła pod drzewem [MISYJNE DROGI]

Młodzi są już dziś

Szczególne miejsce w działalności Kościoła zajmują młodzi. „Młodzi nie są jedynie obywatelami i chrześcijanami jutra. Są obywatelami i chrześcijanami dziś i jutro” – mówi biskup.

Jednocześnie bp Oballa Owaa zwraca uwagę na rosnącą liczbę powołań. „Nasze seminaria są pełne, naprawdę pełne” – mówi. To powód do radości, ale także zobowiązanie do zapewnienia przyszłym kapłanom solidnej formacji.

Niestety, wielu młodych nie ma pracy i może być wykorzystywanych podczas kampanii politycznych. „Bardzo boli nas widok tak wielu młodych mężczyzn i kobiet, którzy nie mogą wykonywać swoich zawodów, rozwijać kariery czy realizować powołania, ponieważ nie mają środków potrzebnych, by osiągnąć swój cel” – podkreśla.

Fot. PAPEPA/SZILARD KOSZTICSAK HUNGARY OUT

Zdaniem biskupa nie wystarczy jednak towarzyszyć młodym. „Musimy przygotowywać ich do ewangelizowania swoich rówieśników i znaleźć ludzi, którzy będą mogli być ich mentorami”.

Szansa na nowy początek

W diecezji działa 11 ośrodków pomagających dzieciom ulicy, sierotom oraz dziewczętom zagrożonym wczesnym małżeństwem. Jednym z nich jest Tone la Maji, prowadzony przez wspólnotę Koinonia.

„Bez takich miejsc wiele dzieci nie miałoby żadnych szans. Coś wydarzyło się w ich rodzinach i trafiły na ulicę. Tutaj mogą dojść do siebie, wrócić do szkoły i zacząć od nowa” – mówi bp Oballa Owaa.

Diecezja zapewnia potrzebującym żywność i pomoc finansową, a także wsparcie psychologiczne. „Mówią nam, że powinniśmy ograniczyć się do głoszenia. Ale Ewangelia ma wymiar społeczny. Nie możemy unikać mierzenia się z niesprawiedliwością” – podkreśla biskup. Jak dodaje, Kościół „musi ubrudzić sobie ręce dla dobra naszych braci i sióstr, z miłości do Boga i wobec realnych problemów ludzi”.

>>> Sto lat Niedzieli Misyjnej. Jak można pomóc misjonarzom?

„Musimy uczestniczyć, musimy być w samym sercu tej rzeczywistości. Nie możemy odizolować się od cierpienia naszych braci i sióstr” – zaznacza.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze