Czechy. Rekolekcje dla bezdomnych [MISYJNE DROGI]

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Czy masz czasem problem z tym, by zobaczyć Jezusa w drugim człowieku? Jeżeli tak, na pomoc przychodzi bł. Matka Teresa z Kalkuty, założycielka zgromadzenia Misjonarek Miłości. Jej misja opierała się na pomocy najuboższym z ubogich. I dziś, również po jej śmierci, ta misja jest kontynuowana przez wiele odważnych kobiet, które porzucając wszystko i ubierając się w sari, służą tym najbardziej opuszczonym. Również nam – młodzieży z Oblackiego Wolontariatu Misyjnego Niniwa – dane było pomagać w ten sposób. Na zaproszenie do pomocy siostrom w Pradze odpowiedziałyśmy we cztery. Przecież Praga leży w Europie. Jakie misje, jaka ewangelizacja? A właśnie w tym kraju, gdzie jest chyba najwięcej niewierzących ludzi w Europie, świadectwo
miłości chrześcijan jest niezbędne. Przez pierwsze dwa tygodnie lipca pracowałyśmy w stolicy Czech. Tam razem z siostrami zajmowałyśmy się pomocą bezdomnym.

Do naszych zadań należało między innymi podawanie i przygotowywanie posiłków, wydawanie ubrań, pranie. Tam zrozumiałyśmy, że nawet najprostsza praca wykonywana z miłością do Boga i drugiego człowieka jest cenniejsza od wielkich dzieł robionych „bez serca”. Pozostałe dwa tygodnie spędziłyśmy w Zaječevie, małym miasteczku nieopodal Pragi. Przez pierwszy tydzień prowadziłyśmy z siostrami rekolekcje dla bezdomnych, przez drugi rekolekcje dla biednych rodzin. Szczególnie podczas pierwszego tygodnia ujęła nas postawa ludzi, którzy pomimo tego, że niczego nie mają, potrafią prawdziwie wierzyć Bogu i zaufać Mu. Świadectwo tych ludzi mówi więcej o miłości Bożej niż wiele trudnych książek. Przy wyjeździe zakręciła nam się łza w oku, ale przecież wiemy, że nasza misja w domach, szkołach, miejscach pracy dopiero się zaczyna. Mamy nadzieję, że jeszcze wrócimy do Czech, a to, czego się nauczyłyśmy, będzie nam towarzyszyć do końca życia.

>>>Tekst pochodzi z „Misyjnych Dróg”. Wykup prenumeratę<<<

Zobacz także
Wasze komentarze