Rodzina Ulmów, fot. Yt/screen//Rafael Film

Bp Jan Wątroba: Ulmowie byli przyjaciółmi Jezusa, podobnie jak Łazarz i jego siostry

– Był w Markowej taki dom, który śmiało możemy nazwać domem przyjaciół Pana. To dom Józefa i Wiktorii Ulmów – powiedział bp Jan Wątroba w kościele pw. św. Doroty w Markowej, gdzie znajduje się grób bł. Rodziny Ulmów. Biskup diecezji rzeszowskiej przewodniczył tam 22 marca Mszy św. z okazji zbliżającej się 82. rocznicy ich męczeńskiej śmierci. W homilii hierarcha – na przykładzie życia Łazarza i Ulmów – wskazywał czym powinna cechować się przyjaźń z Bogiem.

Bp Jan Wątroba zauważył, że nie znamy okoliczności, w jakich Chrystus poznał Łazarza i jego siostry. Z pewnością jednak łączyła ich serdeczna przyjaźń, a dom Łazarza niejednokrotnie służył Jezusowi i Jego uczniom za miejsce odpoczynku.

Zwrócił uwagę, że Chrystus również apostołów nazwał swoimi przyjaciółmi, a oddając za ludzkość swoje życie, włączył nas w tę przyjaźń. – Chrześcijaninowi wolno się radować przyjaźnią z Chrystusem i poprzez Chrystusa z Ojcem Niebieskim. Ale z takiego stanu przyjaźni wynikają określone powinności. Prawa przyjaźni są wielkie i święte. Nie wolno ich nadużyć – stwierdził kaznodzieja.

>>> Niepublikowane do tej pory rękopisy bł. Rodziny Ulmów

Pierwszym prawem przyjaźni, które wskazał bp Wątroba, jest wierność. W odróżnieniu od Łazarza, wierności nie dochował Judasz. – W ten sposób stał się głosem wielkiej przestrogi dla każdego z nas, wezwaniem, byśmy będąc czasem tak blisko Pana Jezusa, nie zdradzili Go. Grzech ciężki jest taką zdradą. Jest niewiernością wobec Boga przyjaciela i trzeba nam się wciąż od niego wyzwalać – przestrzegał. Dodał, że droga do wyzwolenia prowadzi przez konfesjonał i szczery żal za grzechy.

Rodzina Ulmów, ze zbiorów Mateusza Szpytmy, fot. ipn.gov

Drugim warunkiem przyjaźni są gesty. – Przyjaźń bez znaków i gestów słabnie i powoli zanika. Gdy przyjaciele nie rozmawiają ze sobą, gdy nie dają sobie pewnych znaków, wspólnoty myśli i pragnień, ich przyjaźń słabnie – zwrócił uwagę hierarcha.

Wyjaśniał, że przyjaźń z Bogiem rozwija się poprzez drobne znaki, ciągłą modlitwę, spojrzenia na obraz święty, czy na krzyż. Takim znakiem jest również ofiarowanie Bogu trudów codziennej pracy, pomoc potrzebującym, a także walkę z przeciwnościami i pokusami.

– I wreszcie po trzecie, i to może trzeba najmocniej powiedzieć: przyjaźń z Jezusem wyraża się w wierności Jego męce – zaznaczył bp Wątroba. – Kto naprawdę chce się przyjaźnić z Jezusem, musi iść z Nim w noc Jego męki. Nie ma prawdziwej przyjaźni z Jezusem bez ciągłego umierania dla tego, co grzeszne. Bez szarego męczeństwa w życiu codziennym, bez walki o czystość myśli, wyobraźni, uczynków, bez ascezy. Czy wreszcie bez gotowości oddania życia, gdy nadejdzie taka konieczność – mówił.

Biskup rzeszowski stwierdził, że dom Rodziny Ulmów bez wątpienia był domem przyjaciół Pana. – Przez modlitwę, przez korzystanie z sakramentów świętych, czytanie Pisma Świętego, przez aktywny udział w życiu parafialnej wspólnoty, starali się podtrzymywać i pogłębiać swoją przyjaźń z Chrystusem, a także uczyć jej kolejne swoje dzieci. Dobrze znali prawa przyjaźni, byli im wierni w chwilach radosnych i w momencie próby – podkreślił.

Dodał, że „najpiękniejsze świadectwo tej wiernej przyjaźni z Chrystusem dali wtedy, gdy przyjęli pod swój dach żydowskich sąsiadów”. – Byli świadomi grożącego im niebezpieczeństwa ze strony okupanta, ale ważniejszy był dla nich człowiek, w którym rozpoznali cierpiące oblicze Chrystusa – powiedział. Stwierdził, że Jezus nie wskrzesił ich jak Łazarza, ale „od razu przyjął ich duszę do nieba, by już nie musieli drugi raz umierać”.

– Gdy zbliża się 82. rocznica ich śmierci, która potwierdziła wielkość i świętość ich przyjaźni, prośmy przez ich wstawiennictwo, aby i nasze domy, i nasze rodziny były szkołą prawdziwej przyjaźni z Jezusem. Bo ta przyjaźń ma wielką moc, jest głosem przywołującym Jezusa – podkreślił bp Wątroba.

Msza Święta po przewodnictwem biskupa Jana Wątroby sprawowana była w intencji Polaków ratujących Żydów oraz o rychłą kanonizację bł. Rodziny Ulmów. Rozpoczęła ona obchody 82. rocznicy męczeńskiej śmierci „Samarytan z Markowej”, jak często bywają nazywani Ulmowie.

W czasie okupacji Józef i Wiktoria Ulmowie ukrywali w swoim gospodarstwie ośmioro Żydów, za co 24 marca 1944 r. zostali zamordowani przez Niemców. Najpierw zabito ukrywanych Żydów, a potem całą rodzinę Ulmów: Józefa, Wiktorię i siedmioro dzieci: Stasia, Basię, Władzia, Frania, Antosia i Marysię oraz  najmłodsze, którego poród rozpoczął się w chwili egzekucji (pozostałe dzieci miały od 1,5 roku do 8 lat).

Ich beatyfikacja odbyła się 10 września 2023 r. w Markowej. Był to pierwszy w historii przypadek, kiedy do chwały ołtarzy została wyniesiona cała rodzina.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze