Caritas Diecezji Płockiej o publikacji w „Gazecie Wyborczej”

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Strona kościelna wielokrotnie występowała ona z propozycjami ugody i rozliczenia środków, bez oczekiwania na wyrok sądu – napisał ks. Szczepan Bugaj, dyrektor Caritas Diecezji Płockiej, w komunikacie wydanym 28 grudnia w związku z artykułem opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą” pt. „Ksiądz ukradł, Kościół nie odda. Jak PFRON stracił miliony na współpracy z Caritasem”.

Ks. Szczepan Bugaj, dyrektor Caritas Diecezji Płockiej w komunikacie stwierdził, że artykuł w „Gazecie Wyborczej” zawiera liczne fałszywe informacje. Rozmowy z PFRON w sprawie właściwego rozliczenia projektów miały miejsce wielokrotnie, pierwsze odbyły się wiosną 2007 r., ich efektem było między innymi zwolnienie ówczesnego dyrektora Caritas ks. Jerzego Z.

W komunikacie zaznaczono też, że nieprawdą jest, iż Caritas zaproponowała rozliczenie projektów dopiero po rzekomo podtrzymującym nakaz zapłaty wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Obecnie nie ma żadnej decyzji sądu (nawet I instancji), która zobowiązywałaby Caritas do jakichkolwiek spłat na rzecz PFRON.

Ponadto komunikat podkreśla, że strona kościelna wielokrotnie występowała z propozycjami ugody i rozliczenia środków, bez oczekiwania na wyrok sądu. Caritas zaakceptowała przedstawioną przez sam PFRON propozycję ugodową, która odnosiła się do wyliczonej przez PFRON kwoty zwrotu w wysokości 5,7 mln zł. Do ugody nie doszło, bo wycofał się z niej PFRON.

„Strona kościelna nie ma wpływu na przyśpieszenie rozpoznania tej sprawy przez sąd, której PFRON nie chce rozstrzygnąć w inny sposób. Obecne oczekiwanie na opinię (kolejnego już) biegłego powołanego przez sąd również spowodowane zostało postawą PFRON, który nie zgadzał się z oszacowaniem poprzedniego biegłego, wskazanego przez ten sam sąd” – wskazano w komunikacie.

Płocka Caritas informuje też, że od początku ujawnienia nieprawidłowości współpracowała z prokuraturą, a przedawnienie części zarzutów stawianych byłemu dyrektorowi ks. Jerzemu Z. wynikało z opieszałości tego urzędu. Co więcej, to Caritas uczestnicząc w postępowaniu karnym jako oskarżyciel posiłkowy, złożyła apelację od wyroku sądu okręgowego, żądając zaostrzenia orzeczonej kary.

Jak wynika z komunikatu, władze PFRON wiedziały o nieprawidłowościach już na początkowym etapie ich realizacji (na początku 2007 r.), jednak nie podjęły adekwatnych działań. Nadal przekazywały milionowe transze, nie reagując na sygnalizowane nieprawidłowości. Niezrozumiałe postępowanie PFRON doprowadziło do powiększenia szkody. W prowadzonej sprawie Caritas otrzymała status pokrzywdzonego, co potwierdziła prokuratura i sądy.

„Należy zauważyć również, że PFRON zawierając (w 2006 r.) umowy o dofinansowanie nie zwracał się (pomimo ciążącego na nim obowiązku prawnego), o akceptację władz zwierzchnich wobec Caritas Diecezji Płockiej. Powoływanie się dziś na brak tej zgody jest w świetle powyższego nadużyciem. Wskazywanie zaś na odpowiedzialność `Episkopatu` czy `Watykanu` jest całkowicie nie na miejscu. Żaden podmiot kościelny poza Caritas Diecezji Płockiej nie uczestniczył w negocjowaniu i podpisaniu umowy z PFRON” – podkreślono w komunikacie.

Ponadto ks. Szczepan Bugaj zauważył, że autorzy artykułu wyliczyli kwotę „szkody”, przeszacowując ją pięciokrotnie. Środki, których dotyczy spór ostatecznie mogą (potencjalnie) obciążyć Caritas Diecezji Płockiej, a nie PFRON. Ponadto w artykule wprowadzono czytelników w błąd, sumując kwotę wypłaconą Caritas i kwotę zwróconą Ministerstwu Infrastruktury.

„Jeśli sąd stwierdzi, iż PFRON słusznie zakwestionował rozliczenia Caritas, to Caritas zwróci należne środki. Pokryje to kwotę zwróconą przez PFRON Ministerstwu. Jeśli zakwestionowanie wypłat było niesłuszne – Ministerstwo winno zwrócić PFRON wpłacone wcześniej kwoty” – wyjaśniono w komunikacie.

W obu wypadkach PFRON nie ponosi żadnej „szkody”. Ponadto kwestionowane wydatki, związane z realizacją projektów, dotyczą nie całej kwoty dofinansowania, a sumy zdecydowanie mniejszej – zgodnie z wyliczeniami PFRON około 5 mln zł.

W artykule pt. „Ksiądz ukradł, Kościół nie odda. Jak PEFRON stracił miliony na współpracy z Caritasem” autorstwa Wojciecha Czuchnowskiego i Mileny Orłowskiej („Gazeta Wyborcza” z dnia 28 grudnia 2016 r.) opisano sytuację dotyczącą otrzymania przez Caritas Diecezji Płockiej w 2006 r. ponad 13 mln zł na realizację czterech programów PFRON. Dyrektorem Caritas był wówczas ks. Jerzy Z. Gdy wyszły na jaw nieprawidłowości w ich realizacji, został zwolniony z pełnionego stanowiska. Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadziła dwa postępowania w tej sprawie: wobec ks. Jerzego Z i jego podwładnych oraz w sprawie odzyskania funduszy. Swój audyt przeprowadziła także w 2010 r. kuria w Płocku. Jego wyniki wskazały „niedopełnienie obowiązków przez osoby zarządzające projektami”. Caritas przystąpiła do postępowania w charakterze pokrzywdzonego. W 2014 r. ks. Jerzy Z. został skazany za podrabianie dokumentów finansowych i przedkładania ich PFRON na rok więzienia i 20 godzin prac społecznych miesięcznie. Wyrok w 2015 r. podtrzymał Sąd Apelacyjny w Łodzi. Od początku Caritas i diecezja prowadziły też negocjacje dotyczące pieniędzy sprzeniewierzonych przez ks. Jerzego Z, które pochodziły z Unii Europejskiej, a do PFRON trafiły przez Ministerstwo Infrastruktury. Obecnie postępowanie w sprawie jest odroczone.

Caritas Diecezji Płockiej o publikacji w „Gazecie Wyborczej”
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze