fot. Sisters News Service

„Chcę, abyś była miłosierdziem dla dusz”, czyli o miłosierdziu ukazywanym w codziennej posłudze

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego Kościół wraca do orędzia przekazanego św. Faustynie Kowalskiej. Dla Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia to święto ma znaczenie szczególne, ale jego sens wybrzmiewa szerzej także w życiu wielu innych wspólnot żeńskich.

Właśnie tego dnia wyraźniej widać, jak różne zgromadzenia zakonne, wierne własnym charyzmatom, ukazują pełne spektrum Bożego miłosierdzia w codziennej służbie człowiekowi.

Święto związane ze św. Faustyną

Niedziela Miłosierdzia Bożego pozostaje szczególnie związana ze św. Faustyną i duchowym dziedzictwem zapisanym w „Dzienniczku”. Słowa Jezusa: „Chcę, abyś była miłosierdziem dla dusz” są dla sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia ważnym punktem odniesienia w modlitwie, apostolstwie, rekolekcjach i spotkaniach z ludźmi, którzy szukają pokoju serca oraz drogi zawierzenia Bogu.

fot. Vatican Media

Święto to przypomina jednak nie tylko o konkretnej formie pobożności. Pokazuje również, że wiara znajduje wyraz w codziennym byciu przy człowieku, w odpowiedzialności za drugiego, w wychowaniu, modlitwie i służbie.

Przy człowieku w cierpieniu

Szczególnie mocno widać to tam, gdzie życie stawia człowieka wobec bólu, choroby, samotności i lęku. Obecność sióstr przy cierpiących pozostaje jednym z najbardziej czytelnych znaków, że Bóg nie odwraca się od człowieka w chwili próby. Siostry są przy chorych, umierających, osobach starszych i opuszczonych nie tylko po to, by pomóc w codziennych potrzebach, ale także po to, by przypomnieć, że pozostają kochani przez Boga i nie są sami w swoim doświadczeniu.

W takich momentach orędzie o Bożej miłości staje się szczególnie konkretne. Nie zatrzymuje się na słowach ani na nabożeństwie, ale przybiera postać obecności, modlitwy, rozmowy i wiernego towarzyszenia.

Nie tylko w chwilach próby

Boża miłość nie dotyczy wyłącznie ludzi przeżywających cierpienie. Jest potrzebna każdemu, na każdym etapie życia. Potrzebuje jej dziecko, które dopiero poznaje świat, młody człowiek podejmujący decyzje, małżonkowie budujący wspólne życie, rodzina przeżywająca codzienność, osoba starsza, człowiek samotny albo zagubiony. Potrzebuje jej także ten, kto doświadcza spokoju, rozwoju i życiowej stabilności.

fot. PAP/EPA/CHAMILA KARUNARATHNE

Dlatego posługa sióstr nie ogranicza się do sytuacji granicznych. Obejmuje także zwyczajne życie rodzin, szkół, parafii i wspólnot, czyli te miejsca, w których człowiek dojrzewa do odpowiedzialności, przebaczenia, wiary i relacji z innymi.

Rodzina, młodzi, codzienność

Jednym z wyrazistych przykładów są nazaretanki. Ich charyzmat wyrasta z duchowości Świętej Rodziny z Nazaretu i koncentruje się na rodzinie. Siostry towarzyszą małżeństwom, dzieciom, młodzieży i osobom starszym przez pracę wychowawczą, edukacyjną, duszpasterską i społeczną. Wspierają relacje, pomagają budować więzi, uczą dialogu, odpowiedzialności i wzajemnego szacunku. W ich posłudze Boża miłość staje się obecna w zwyczajnym życiu domu, w wychowaniu i trosce o drugiego człowieka.

Podobną troskę o młode pokolenie podejmują salezjanki. Ich szkoły, internaty, oratoria i dzieła formacyjne są miejscem, w którym młody człowiek może wzrastać, dojrzewać i odkrywać sens życia. Blisko tej drogi są także urszulanki, od lat związane z edukacją i formacją. W ich pracy ważne miejsce zajmuje rozwój intelektualny, duchowy i moralny młodego człowieka.

Przy chorych, ubogich i wykluczonych

Są też zgromadzenia, które ukazują tę samą prawdę w miejscach szczególnie naznaczonych cierpieniem, ubóstwem i wykluczeniem. Misjonarki Miłości, założone przez św. Matkę Teresę z Kalkuty, są obecne pośród ludzi chorych, umierających, porzuconych i odrzuconych. Ich domy stały się znakiem troski o tych, których świat najłatwiej spycha na margines.

Siostry Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo od początku były związane ze służbą ubogim, chorym i opuszczonym. W wielu krajach podobną pracę podejmują elżbietanki, obecne przy osobach starszych, samotnych i potrzebujących codziennej opieki. Szczególny wymiar tej służby widać również w pracy Sióstr Dobrego Pasterza, które towarzyszą kobietom, dziewczętom i dzieciom doświadczającym przemocy, wykluczenia lub życiowego kryzysu.

Modlitwa, formacja, obecność

W ten krajobraz wpisują się również franciszkanki, dominikanki, karmelitanki i wiele innych wspólnot żeńskich. Jedne pracują w parafiach, szkołach i dziełach charytatywnych, inne prowadzą rekolekcje, towarzyszą duchowo, angażują się w pomoc społeczną albo obejmują świat modlitwą w życiu kontemplacyjnym.

fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Właśnie w tej wielości charyzmatów najlepiej widać, jak zgromadzenia zakonne ukazują Boże miłosierdzie. Jedne czynią to przez wychowanie, inne przez opiekę, pomoc społeczną, obecność przy chorych, towarzyszenie duchowe, ochronę słabszych albo modlitwę.

Święto, które prowadzi do konkretu

Niedziela Miłosierdzia Bożego przypomina nie tylko o modlitwie związanej ze św. Faustyną, ale także o bardzo konkretnym stylu życia. Tam, gdzie człowiek potrzebuje przebaczenia, wsparcia, słowa nadziei, wychowania, pojednania albo zwyczajnej pomocy, tam Ewangelia staje się widzialna.

Dlatego świadectwo sióstr zakonnych pozostaje tak czytelne. Każda wspólnota odpowiada na potrzeby człowieka na swój sposób. W tej wielości najlepiej widać, jak szeroko Kościół rozumie służbę i odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze