fot. EpiskopatNews

fot. EpiskopatNews

Co tak naprawdę abp Jędraszewski powiedział o ekologii? [KOMENTARZ]

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Ostatnia wypowiedź abp. Marka Jędraszewskiego na temat ekologii została nie tylko wyrwana z kontekstu, ale totalnie zmanipulowana. Swoje trzy grosze do przeinaczenia słów krakowskiego metropolity dorzuciły niektóre media, niezliczona rzesza internautów, a nawet politycy.

No dobrze. Powiedzmy, że przeciętny internauta może dać ponieść się emocjom, czy wpaść w pułapkę fake newsa, ale dziennikarzom i politykom nie powinno się to zdarzać. Zwłaszcza, jeśli przedmiot kolejnej medialnej awantury można łatwo sprawdzić i samemu ocenić. Staram się zawsze zakładać dobrą wolę, więc przyjmuję, że wiceprezydent Warszawy, Paweł Rabiej, został wprowadzony w błąd zanim w swoim tweecie kazał Jędraszewskiemu „iść do diabła”. To miała być reakcja na rzekome kwestionowanie przez hierarchę słuszności dbania o środowisko. 


Chcę wierzyć, że to nie chęć zmanipulowania wypowiedzią abp. Marka Jędraszewskiego przyświecała Pawłowi Rabiejowi, a raczej pobieżne przeczytanie nagłówków na niektórych portalach internetowych. Polityk zapewne nie wysilił się, aby posłuchać co naprawdę i w jakim kontekście powiedział metropolita. Gdyby to zrobił usłyszałby, że:

Różne problemy ekologiczne, które dziś występują, są przejawem niewątpliwie tego, co wymagałoby pewnego nawrócenia. Trzeba uszanować to Boże dzieło, jakie dał nam Pan Bóg, co nie jest zaraz związane z tym, że mamy ulegać tym ruchom ekologicznym”.

W innym fragmencie rozmowy arcybiskup podkreślał, że człowiek jest zobowiązany do dbałości o środowisko, a myślenie, że świat przyrody można wykorzystać, wyzyskać i niszczyć jest niechrześcijańskie.

>>> Abp Jędraszewski o wizycie w Syrii: to od nas zależy, czy chrześcijanie w tym kraju ocaleją

„Zwłaszcza od czasów Kartezjusza, mamy do czynienia z napięciem między podmiotem – człowiekiem – i przedmiotem. Właśnie wtedy uważano, że świat jest takim przedmiotem, który można bezkarnie wykorzystywać dla doraźnych celów, zwłaszcza ekonomicznych, do bogacenia się, z wszystkimi kosztami, które się z tym wiążą, także z niszczeniem tego dobra, jakim jest świat, dany człowiekowi, który jest odpowiedzialny za to dobro, które otrzymał„.

Abp Marek Jędraszewski

YouTube

Krakowski hierarcha zwrócił nawet uwagę, że pojawianie się ruchów ekologicznych, niezależnie od tego przez kogo są one inicjowane, może mieć pozytywne skutki i prowadzić do stricte chrześcijańskiej refleksji nad ochroną środowiska.

„Ekologia jako ideologia staje się dla wielu okazją, by w duchu chrześcijańskim zacząć głęboką refleksję nad tym wielkim skarbem, jaki dał nam Pan Bóg w postaci świata” – mówił w wywiadzie.

Wypowiedzi krakowskiego metropolity nie stoją w sprzeczności z nauczaniem głoszonym przez papieża Franciszka, który nieustannie wspomina o obowiązku zwiększania świadomości ekologicznej. Tak próbowały przedstawić to niektóre media. Nie widzę w wypowiedziach abp. Jędraszewskiego niczego, co kazałoby myśleć, że jest wrogiem ochrony środowiska. Wręcz przeciwnie. Podkreśla naszą wspólną odpowiedzialność za planetę i umiejętne gospodarowanie dobrami.

>>> Abp Jędraszewski: miłość do Boga prowadzi do miłości drugiego człowieka

Rozumiem, że w przypływie silnych emocji można zadziałać, zanim zdążyło się pomyśleć. Trudno. Trzeba jednak wtedy naprawić błąd, sprostować i przeprosić. I takiej właśnie reakcji powinniśmy oczekiwać. Bo choć z abp. Jędraszewskim można się nie zgadzać, to trzeba jednak przynajmniej dyskutować na poziomie faktów, a nie tanich manipulacji czy insynuacji.

Całą rozmowę można zobaczyć poniżej.

Zobacz także
Wasze komentarze