Fot. Vatican Media

Czy Magnifica humanitas to aktualizacja Rerum novarum? [KOMENTARZ]

Papież Leon XIV w swojej pierwszej encyklice odwołuje się do Rerum novarum Leona XIII. Dla obu papieży sprawy społeczne i ekonomiczne należą nie tylko do kwestii polityki, ale są również istotne z punktu widzenia nauczania Kościoła.

Już w trzecim punkcie Magnifica humanitas („Wspaniałe człowieczeństwo”) Leon XIV przypomina encyklikę Rerum novarum („Rzeczy nowe”) Leona XIII, która uznawana jest za istotny element katolickiego nauczania społecznego. „Tym dokumentem mój umiłowany Poprzednik dał impuls tej refleksji nad społeczeństwem, ekonomią i polityką, którą dziś nazywamy nauką społeczną Kościoła. A kiedy niektórzy stawiali zarzut, że Kościół nie powinien trwonić sił na sprawy doczesne, lecz troszczyć się o głoszenie orędzia życia wiecznego, odpowiadał on z realizmem i mądrością, iż głoszenie Ewangelii nie może pomijać konkretnego życia narodów” – pisze Leon XIV. Obie encykliki dzieli dokładnie 135 lat, ale można w nich odnaleźć pewne wspólne cechy.

>>> Rozbroić sztuczną inteligencję, czyli pierwsza encyklika Leona XIV [KOMENTARZ]

Rzeczy nowe

Kontekst zmian społecznych – to klucz do rozumienia dokumentów obu papieży. Leon XIII pod koniec XIX wieku musiał zmierzyć się z dynamiką zmian, jakie występowały w odniesieniu do ludzkiej pracy. Papież chciał zauważyć los tych, którzy znaleźli się „w stanie niezasłużonej, a okropnej niedoli”.

Wedle optyki Leona XIII świat gospodarki i ekonomii był targany dwoma silnymi prądami. Jeden wiódł w kierunku modelu socjalistycznego, a drugi w kierunku modelu kapitalistycznego. Dla papieża jednak nie same rozwiązania gospodarcze były na pierwszym miejscu, a godność człowieka w czasie ekonomicznego zamętu. I chociaż Leon XIII skrytykował żądzę posiadania i wyzysk pracowników, to jednoznacznie potępił także socjalizm.

„Socjaliści, wznieciwszy zazdrość (ubogich do bogatych) mniemają, że dla usunięcia przepaści między nimi znieść trzeba prywatną własność, a zastąpić ją wspólnym wszystkim posiadaniem dóbr materialnych, i to w ten sposób, żeby nimi zarządzali bądź naczelnicy gmin, bądź kierownicy państw. Przez tę przemianę posiadania prywatnego na wspólne zapewniającą, jak sądzą, równy podział rzeczy i korzyści, spodziewają się socjaliści uleczyć obecne zło. To jednak nie rozwiąże trudności, a samej klasie robotników przyniesie w rezultacie szkodę. Jest ponadto ten pogląd niesprawiedliwym; zadaje bowiem gwałt prawnym właścicielom, psuje ustrój państwa i do głębi wzburza społeczeństwo” – czytamy w Rerum novarum.

fot. screen z materiału ytNineteenth century videos. Back to life.

Krytyka socjalizmu

Leon XIII przypomina, że każdy ma prawo się bogacić, a dążenie do dobrobytu nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie. Praca ma właśnie służyć temu, aby człowiek się materialnie bogacił i poprawiał dzięki temu swój los. Znoszenie własności prywatnej czy obciążanie pracownika licznymi podatkami, nawet jeśli jest to motywowane dobrem wspólnym, było dla ówczesnego papieża działaniem niemoralnym.

„Lecz tylko pod tym warunkiem wymienione korzyści staną się rzeczywistością, jeśli prywatna własność nie będzie wyczerpywana przez nadmiar podatków i ciężarów publicznych. Władza państwowa bowiem nie może niszczyć prawa własności prywatnej, bo natura jest jego źródłem, nie wola ludzka; może tylko jego używanie ograniczać i do dobra ogółu dostosowywać. Działałaby więc niesprawiedliwie i niegodnie, gdyby z prywatnej własności ściągała w postaci podatków więcej, niż się należy” – pisał Leon XIII.

Rerum novarum było głosem stawiającym na pierwszym miejscu los tych, którzy nie otrzymują godnej zapłaty za swoją pracę, lub którym odmawia się upominania o swoje prawa.

fot. PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI

Interweniować, gdy to konieczne

I dla Leona XIII, i dla Leona XIV jest jednak jasne, że państwo lub organizacje międzynarodowe mają prawo, a nawet obowiązek reagować, gdy „niewidzialna ręka rynku” kształtuje rzeczywistość nakierowaną nie na rozwój człowieka, a jedynie na korzyści materialne.

„Tym bardziej w epoce AI i robotyki nie można już powierzać wszystkiego samej «niewidzialnej ręce» rynku: polityka ma obowiązek nadawać procesom ekonomiczno-technologicznym kierunek zgodny z dobrem wspólnym, wspierając godną pracę, integrację społeczną i sprawiedliwy podział korzyści płynących z innowacji” – czytamy w Magnifica humanitas.

Wspólne dla obu dokumentów jest silne przekonanie, że Kościół nie może ograniczać się tylko do spraw duchowych. Kościół wyraża troskę o każdego człowieka. O całego człowieka. Obu papieży interesował kontekst spraw społecznych, bo wpływał on bardzo znacząco na to, czy i jak uwzględniana jest godność człowieka. Dlatego Leon XIV w swojej encyklice nie koncentruje się wyłącznie na temacie sztucznej inteligencji, ale ponownie upomina się o respektowanie zasad, wedle których w ekonomii będą uwzględniane interesy nie tylko tych, którzy mają największy kapitał, ale także tych, którzy są najmniejszymi trybikami w globalnym systemie gospodarczym.

>>> Magnifica humanitas [DOKUMENT]

Sztuczna inteligencja jest kolejnym kontekstem przemian, który wymagał głosu Kościoła. I dobrze, że ten głos wybrzmiał. Bo jest jednym z pierwszych namysłów moralnych nad tworzeniem, trenowaniem i używaniem AI. A refleksji w pędzącym świecie postępu technologicznego mamy jak na lekarstwo.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze