freepik.com/senivpetro

Dlaczego Polki nie mają dzieci? Nie tylko kwestia chęci

W publicznej debacie często powraca uproszczone hasło: „Polki nie chcą mieć dzieci”. Tymczasem wyniki badań pokazują znacznie bardziej złożony obraz. Problem braku dzieci nie tak często polega na niechęci do macierzyństwa. W praktyce wiele kobiet oraz mężczyzn nie realizuje planów rodzicielskich z powodu licznych barier – zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych.

Najpierw przyjrzyjmy się kwestiom zdrowotnym. W debacie publicznej często pomija się fakt, że dla wielu par problemem nie jest decyzja o dziecku, lecz trudność w jego poczęciu. Problem z wielu perspektyw wyjaśniają specjaliści.

Badania pokazują jednocześnie, że deklarowane pragnienie posiadania dzieci wśród młodych ludzi wcale nie jest niskie. Jeszcze kilkanaście lat temu badania wśród nastolatków sugerowały, że gdyby w pełni zrealizowali swoje plany rodzinne, współczynnik dzietności w Polsce wyniósłby około 1,8. W okresie pandemii covida wskaźnik ten spadł do około 1,5. W badaniach z roku szkolnego 2023/2024 (cytowanych przez dr. Szymona Grzelaka z Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej) wyniósł on 1,63 – wyższy był wśród chłopców (1,71) i niższy wśród dziewcząt (1,54). Młodzi ludzie wciąż myślą o dzieciach, choć często planują ich mniej, niż poprzednie pokolenia.

Jak wynika z raportu pt. „Pokolenia Z i Y o rodzicielstwie”, opracowanego przez Małgorzatę Omyłę-Rudzką, zdecydowana większość młodych ludzi jest zdania, że wychowanie dziecka w obecnych czasach jest dużym wyzwaniem (86%), wiąże się z wieloma wyrzeczeniami (83%), i że można wieść szczęśliwe, spełnione życie – nie mając dzieci (70%) oraz trudno pogodzić pracę zawodową z opieką nad dziećmi (68%). Jednocześnie młodzi ludzie dostrzegają wiele pozytywnych aspektów rodzicielstwa.

freepik.com/gpointstudio

Nie jest to nowe zjawisko

Wbrew publicystycznym uproszczeniom, bezdzietność nie jest zjawiskiem nowym ani wyłącznie produktem współczesnej kultury indywidualizmu. Dzisiejsza bezdzietność nie pojawiła się nagle, lecz zmienił się kontekst, przez który jest postrzegana. Osłabienie tradycyjnych norm oraz większa akceptacja różnych modeli życia rodzinnego sprawiają, że decyzja o nieposiadaniu dzieci przestaje być tematem tabu. Coraz częściej jest ona komunikowana wprost i traktowana jako jedna z dopuszczalnych dróg życiowych.

Jak podkreśla w wypowiedzi dla misyjne.pl prof. UAM dr hab. Elżbieta Marciszewska, mamy raczej do czynienia z procesem, który towarzyszy przemianom rodziny od lat, choć dziś stał się bardziej widoczny i społecznie akceptowalny. Zmienia się kontekst, a nie sama istota zjawiska. W przeszłości decyzja o nieposiadaniu dzieci bywała ukrywana lub tłumiona przez normy społeczne, dziś jest częściej artykułowana wprost. – Olbrzymim uproszczeniem byłoby twierdzenie, że tego typu postawy wobec rodzicielstwa wynikają z egoistycznych pobudek, chęci realizacji kariery zawodowej czy są przejawem konsumpcjonizmu – podkreśla prof. Marciszewska. Odwołując się do sytuacji młodych na rynku pracy i ich sytuacji ekonomicznej, wyjaśnia też, że niezależnie od indywidualnych ambicji i planów, wymaga to większego zaangażowania w szeroko rozumiany rozwój kompetencji i kwalifikacji. – Przedłużający się czas wejścia w dorosłość, pozwalającą na utrzymanie rodziny oraz sprostanie rosnącym kosztom wychowania i wykształcenia dzieci, czego świadomi są przyszli rodzice, wymusza przekładanie decyzji o posiadaniu dziecka w czasie – mówi socjolożka.

W ostatnich latach rzeczywista sytuacja demograficzna Polski zaczęła odbiegać od założeń przyjętych w oficjalnej prognozie ludności z 2023 roku przygotowanej przez GUS: dzietność okazała się wyraźnie niższa od przewidywań, natomiast długość życia przekroczyła zakładane poziomy. W odpowiedzi na te zmiany opracowano nową symulację liczby ludności do 2060 roku, opartą na modyfikacji scenariusza średniego, uznanego wcześniej za oficjalny po konsultacjach z Rządową Radą Ludnościową. Według tej symulacji w 2060 roku Polaków będzie zaledwie 28,4 mln (dziś jest ans ok. 37,5 mln).

fot. PAP/Andrzej Jackowski

Trudność w znalezieniu partnera

Jednym z podstawowych warunków posiadania dzieci jest stabilny związek. Tymczasem dane pokazują, że dla wielu młodych dorosłych jego stworzenie staje się coraz trudniejsze. Badania CBOS z 2025 r. (komunikat z raportu Małgorzaty Omyły-Rudzkiej pt. „Pokolenia Z i Y o rodzicielstwie”) wskazują, że wśród osób w wieku 18–29 lat jedynie 12 procent jest w związku małżeńskim, a niemal 45 procent nie pozostaje w żadnej relacji – nie mają partnera ani partnerki i nie umawiają się na randki. Jest to szczególnie istotne w kontekście biologii, ponieważ dla kobiet okres do około 30. roku życia jest statystycznie najlepszym czasem na urodzenie dzieci.

Eksperci wskazują kilka przyczyn trudności w budowaniu relacji. Jedną z nich jest rosnąca nierównowaga w poziomie wykształcenia między kobietami i mężczyznami. Kobiety znacznie częściej kończą studia wyższe, co sprawia, że trudniej im znaleźć partnera o podobnym lub wyższym statusie społeczno-ekonomicznym – a taki model wciąż daje wielu kobietom poczucie bezpieczeństwa w kontekście zakładania rodziny.

>>> Narzeczeni powinni się przygotowywać do małżeństwa dłużej i głębiej [ROZMOWA]

Znaczenie ma również historia rodzin, w których wychowują się młodzi ludzie. W rodzinie kształtuje się podstawowy model przywiązania i relacji. 61 proc. badanych uważa, że w polskich rodzinach to kobiety mają decydujący głos w sprawach wychowania dzieci. Osoby, które dorastały w stabilnych i wspierających rodzinach częściej są zdolne do budowania trwałych związków. Z kolei doświadczenie rozwodu rodziców czy wychowywania się w rodzinie niepełnej statystycznie obniża zarówno skłonność do zawierania trwałych relacji, jak i chęć posiadania dzieci. Od lat 90. liczba rozwodów w Polsce rośnie, a coraz więcej młodych dorosłych ma takie doświadczenia w swoim domu rodzinnym.

Eksperci wskazują też na wpływ nowych technologii. Smartfon i media społecznościowe stały się stałym elementem codzienności młodych ludzi. Ułatwiają kontakt, ale jednocześnie mogą ograniczać realne relacje. Komunikacja przez komunikatory czy media społecznościowe bywa łatwiejsza niż bezpośredni kontakt, przez co młodzi ludzie rzadziej uczą się budowania relacji w świecie rzeczywistym. W okresie dorastania może to utrudniać rozwijanie kompetencji społecznych potrzebnych do tworzenia trwałego związku.

fot. pixabay/natureaddict

Oczekiwania wobec kobiet

Istotną rolę odgrywają również społeczne oczekiwania dotyczące ról kobiet i mężczyzn – zmienia się postrzeganie macierzyństwa oraz roli kobiety w społeczeństwie. Z badania CBOS „Polacy o rolach płciowych i różnicach między kobietami i mężczyznami” wynika, że według 85 proc. respondentów w polskim społeczeństwie to przede wszystkim od kobiet oczekuje się zajmowania domem i dziećmi. Jednocześnie 62 procent badanych uważa, że kobieta zazwyczaj potrafi lepiej zająć się dzieckiem niż mężczyzna. Wśród samych mężczyzn przekonanie to jest jeszcze silniejsze – podziela je 69 procent respondentów.

– Macierzyństwo jest postrzegane jako kwestia świadomego, indywidualnego wyboru i nie jest jedynym, wyłącznym czynnikiem warunkującym spełnienie kobiety w życiu oraz legitymizującym związek. Obawy przed macierzyństwem mogą wynikać z własnych negatywnych doświadczeń z dzieciństwa, ale mogą także być konsekwencją m.in. sposobu, w jaki jest ono pokazywane w mediach społecznościowych, określanego jako „macierzyństwo bez filtrów” albo „autentyczne macierzyństwo”, które co prawda wzmacnia rodzicielstwo, ale z drugiej strony uświadamia realne problemy związane z macierzyństwem. Czynnikami sprzyjającymi decyzji o nieposiadaniu dziecka są też niekorzystna polityka prorodzinna, mieszkaniowa, a także większe obciążenie kobiet niż mężczyzn w opiece nad dziećmi. Uwarunkowań deklarowanej rezygnacji z posiadania dzieci można by wymienić więcej, trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli odsetek kobiet w wieku 18-45 lat waha się w granicach około 20%, to część z kobiet może zmienić zdanie, tyle że im dłużej odkłada decyzję o macierzyństwie, tym częściej brak dzieci wynika już z niemożności ich posiadania – wyjaśnia prof. UAM dr hab. Elżbieta Marciszewska. 

Takie przekonania mają znaczenie dla decyzji o macierzyństwie. Coraz więcej kobiet oczekuje partnerskiego modelu rodziny, w którym oboje rodzice dzielą się zarówno odpowiedzialnością finansową, jak i obowiązkami opiekuńczymi. Jeśli taka równowaga nie jest możliwa, decyzja o posiadaniu dziecka staje się trudniejsza.

fot. Pixabay

Stabilność pracy i warunki życia

Stabilność zatrudnienia i warunki życia wyraźnie rysuje się jako jeden najważniejszych kontekstów decyzji prokreacyjnych. Wśród kobiet około trzydziestego roku życia kluczowe znaczenie ma nie tylko sama perspektywa macierzyństwa, ale także możliwość pogodzenia jej z aktywnością zawodową. Nieprzypadkowo część badanych wskazuje na trudności w łączeniu pracy z opieką nad dziećmi jako na realną barierę – dotyczy to 12% respondentów posiadających już potomstwo. W tle tych deklaracji widać także wyraźny komponent ekonomiczny: 18% rodziców przyznaje, że nie stać ich na kolejne dziecko, a 9% wskazuje na niewystarczające warunki mieszkaniowe. Również wśród osób bezdzietnych obecne są obawy o standard życia – 17% badanych boi się jego obniżenia w przypadku pojawienia się dziecka. Ostatecznie decyzja o rodzicielstwie coraz częściej nie jest tylko wyborem światopoglądowym czy emocjonalnym, lecz kalkulacją osadzoną w realiach rynku pracy i dostępnych zasobów mieszkaniowych.

Jak zauważa prof. Elżbieta Marciszewska, istotnym elementem są także rosnące koszty utrzymania i wychowania dzieci, które skłaniają do większej ostrożności w planowaniu rodzicielstwa. Ten ekonomiczny wymiar decyzji nie funkcjonuje jednak w próżni. Coraz wyraźniej splata się on z przemianami w sferze relacji międzyludzkich. Rozwój komunikacji pośredniej, wzmocniony doświadczeniem pandemii covida oraz dominacją mediów społecznościowych, utrudnia budowanie trwałych więzi. W konsekwencji rośnie liczba osób, które wskazują brak partnera jako jedną z przyczyn rezygnacji z posiadania dzieci. Trudności w tworzeniu stabilnych relacji przekładają się więc bezpośrednio na odkładanie w czasie lub porzucanie decyzji o rodzicielstwie, które wciąż pozostaje wyborem silnie zakorzenionym w trwałym związku i poczuciu bezpieczeństwa.

fot. freepik.com/freepik

Nie tylko nasz problem

– Polska obecnie nie odbiega od innych krajów Europy pod względem ogólnego wzrostu odsetka bezdzietności wśród kobiet (uwzględniającego także bezdzietność biologiczną), nie różni się także zasadniczo pod względem motywów skłaniających do podjęcia decyzji o nieposiadaniu dziecka. O ile jeszcze na początku XXI wieku byliśmy wraz z innymi krajami postsocjalistycznymi zaliczani do kategorii tych, w których przemiany w zakresie dzietności cechowało niskie tempo, o tyle w ostatnich latach Polska stała się krajem o najwyższym tempie spadku dzietności, co także wskazuje na zmiany w obszarze postaw prokreacyjnych – wyjaśnia prof. UAM dr hab. Elżbieta Marciszewska.

>>> Francja: liczba urodzeń spadła do najniższego poziomu od 1945 roku

Poznańska naukowczyni powołuje się na dane opublikowane przez Eurostat w połowie zeszłego roku, według których w każdym z krajów Europy przeważają gospodarstwa domowe bez dzieci, największy ich udział (nieco ponad i 80%) odnotowano w Finlandii, na Litwie i w Niemczech. Polska pod tym względem jest 17 krajem (na 27), przy czym udział gospodarstw bez dzieci, który wynosi 74,4%, jest jedynie o 2% mniejszy od poziomu unijnego (76,4%).

fot. unsplash

Między pragnieniem a rzeczywistością

Badania CBOS pokazują, że 68 proc. Polek w wieku 18-45 lat nie chce lub nie jest pewnych, czy chce powiększyć rodzinę. Tylko około jedna trzecia kobiet w wieku reprodukcyjnym deklaruje plany posiadania dzieci. Nie oznacza to jednak prostego odrzucenia macierzyństwa. Jak podkreślają badacze, problem polega raczej na kumulacji przeszkód. Na zdecydowanie się na dzieci wpływa jednocześnie wiele czynników: zdrowie, możliwość znalezienia partnera, stabilność ekonomiczna, doświadczenia rodzinne czy oczekiwania społeczne. Dlatego zdaniem wielu ekspertów określenie „Polki nie chcą rodzić” jest mylące. Dane pokazują raczej, że wiele kobiet wciąż chciałoby mieć dzieci, lecz napotyka po drodze na zbyt wiele barier, aby zrealizować te plany.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze