fot. PAP/EPA/BIENVENIDO VELASCO

Droga krzyżowa „po włosku” w Niemczech

Mieszkający w Niemczech Włosi od lat kontynuują tradycje „żywej” drogi krzyżowej, które pamiętają ze swoich rodzinnych stron. W Wuppertalu i Ulm w sugestywnych inscenizacjach Męki Pańskiej udział biorą niemieccy sąsiedzi, również protestanci, a także wielu migrantów z całego świata.

Symboliczny powrót do ojczyzny

Wczoraj w Wuppertalu żywa droga krzyżowa przeszła ulicami miasta po raz 45. W Ulm odbyła się po raz 21. To inicjatywa Nicoli Albarino, który postanowił odtworzyć w mieście tradycję z rodzinnej Basilicaty. Wsparła go włoska Misja Katolicka. Jak powiedział agencji SIR, dla Włochów w Ulm i okolicach jest to również duchowa forma powrotu do ojczyzny i rodzinnych stron.

Wymiar multiwyznaniowy i multikulturowy

„Z biegiem czasu nasza droga krzyżowa w historycznych strojach – mówi Nicola Albarino – przekształciła się w wydarzenie łączące ludzi różnych języków i różnych kultur, a także różnych wyznań. Biorą w nim udział także protestanci. To akt wiary przeżywany wspólnie. Wspólna wiara łamie bariery językowe i kulturowe; staje się językiem uniwersalnym. Przeżywamy Mękę Pańską jak jedna wielka rodzina. Ulice i place przemieniają się w miejsca modlitwy, refleksji i komunii duchowej”. Dodał, że w ten sposób liczna społeczność włoska łączy się bratersko z Niemcami i przybyszami  z innych krajów.

fot. Vatican Media

Aktywny udział

W obchodach Wielkiego Tygodnia wszystkie te społeczności współpracują ze sobą. Uczestniczą we wszystkich inicjatywach: w procesjach, modlitewnym czuwaniu, nabożeństwach czy wspólnych modlitwach. Jak powiedział Nicola Albarino, „uczestnictwo nigdy nie jest pasywne. Przeciwnie. Wszyscy czują się bohaterami wydarzeń. Wkładają w swoją pracę nad różnymi inicjatywami całe serce”.

W tym roku podobny charakter miały nabożeństwa żywej drogi krzyżowej między innymi w Wesslingen, Bad Homburg, Ludvigsburgu, Schondorfie i Wolfsburgu.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze