Duchowe inspiracje oblatów Maryi Niepokalanej

„Eugeniusz nie pozostawił po sobie traktatów duchowości. Jako praktyk pozwalał się prowadzić Duchowi Świętemu wedle okoliczności. Jest zatem rzeczą ważną uchwycić jego sposób dokonywania wyborów, udzielania odpowiedzi na różnorakie wyzwania oraz przekładania intuicji na jeżyk życia” – tak pisał o. Marcello Zago OMI, generał misjonarzy oblatów w latach 1986–1998, sekretarz Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów w latach 1998–2001.

Idąc za wskazaniami Ojca Założyciela, czyli św. Eugeniusza de Mazenoda oblaci starają rozpoznać się najważniejsze w danym miejscu i momencie potrzeby Kościoła. Zależy im na tym, żeby prowadzić ludzi do dojrzałości ludzkiej, ale przede wszystkim dojrzałości chrześcijańskiej, tak, by mogli stawać się świętymi. Całą swoją posługę zawierzają opiece Maryi Niepokalanej, która jest wzorem i strażniczką ich konsekrowanego życia.

Duchowe inspiracje św. Eugeniusza

Bernard Dullier OMI pisze, że wpływ na Eugeniszusza wywarli na pewno księża sulpicjanie, a także generalnie francuska szkoła duchowości, która obecna jest w życiu oblatów Maryi Niepokalanej. Można powiedzieć, że charakteryzuje się ona skupieniem na głębokim zjednoczeniu z Bogiem w codzienności, otwarciem na działanie Ducha Świętego, świadomym pielęgnowaniem daru życia Bożego w sobie.

Zwraca on uwagę, że ważny wpływ na myśl mazenodiańską miał m.in. Alfons Liguori oraz na to, że Konstytucje i Reguły w zasadniczej części zostały zapożyczone od „kuzynów” redemptorystów. Eugeniusz czerpał do Alfonsa Liguoriego zwłaszcza w dziedzinie teologii moralnej.

Oprócz tych inspiracji trzeba powiedzieć, że chrystologiczny rys duchowości świętego Eugeniusza, wiele jego postaw i wyrażeń, choćby sławne stwierdzenie: dla Bożej chwały, dla dobra Kościoła i zbawienia dusz, są bardzo ignacjańskie.

fot. R. Grabka OMI/ misyjne.pl

Zakorzenieni w Chrystusie

Marcello Zago OMI także wskazuje na głębokie zakorzenienie duchowości oblackiej w relacji z Chrystusem, który jest zbawicielem i głosicielem Ewangelii. Co ważne pisze także o tym, że to właśnie w chrystologii ma swoje źródło maryjność oblatów.

„Nie mniej głęboko i to w stopniu coraz bardziej decydującym naznaczyły go również inne źródła: Pismo Święte, liturgia i życie. Dzięki codziennej lekturze Pisma Słowo Boże przypieczętowało jego wizję wiary i modlitwy a także rozumienie ewangelizacji. Podobnie i liturgia. Dla człowieka konkret­nego i praktycznego życie codzienne, wraz ze swymi wymogami ludzkimi i eklezjalnymi, stanowiło nieustanną szkołę oraz źródło chrześcijańskiego i misjonarskiego wzrostu. W szczególnie głęboki sposób naznaczyły go niektóre doświadczenia duchowe a wśród nich doświadczenie Wielkiego Piątku 1807, które można uważać za jego drugie nawrócenie, fundament całej jego duchowości, rdzeń jego doświadczenia wiary. Jakże wspaniałe bogactwo mogłoby nam ukazać całościowe studium tych źródeł. Kanonizacja jest uznaniem świętości. Jego świętość nie jest jednak oddzielona od wezwania, aby się stać założycielem i ojcem wielkiej rodziny. Duch Święty przygotował go i prowadził, aby się stał wzorem dla tych, którzy mają udział w jego charyzmacie i którzy w nim znajdują prawdziwy prototyp a nie tylko inicjatora i nauczyciela. Jako wzór świętości Eugeniusz odsyła nas do Chrystusa, zwłaszcza do jego posługi zbawiciela i głosiciela Ewangelii. Za przykładem Maryi prowadzi nas do Chrystusa. To tutaj zakorzenia się maryjny charakter Eugeniusza i jego oblackiego charyzmatu” – pisał o. Marcello Zago OMI w liście z okazji Rok mazenodowskiego, który trwał od 21 maja 1995 do 21 maja 1996 r.

Odpowiadać potrzeby Kościoła

„Każde Zgromadzenie w Kościele posiada własną duchowość; wlaną niejako przez Boga w odpowiedzi na okoliczności i potrzeby czasów, w których podoba się Panu zgromadzić rezerwy bojowe, albo lepiej, wybrane oddziały tworzące awangardę przewyższającą męstwem całą armię, aby móc później odnosić jeszcze wspanialsze zwycięstwa” – napisał św. Eugeniusz de Mazenod w liście do wspólnoty, napisanym w 1817 r. w Paryżu.

Inspiracji do życia duchowego św. Eugeniuszowi dostarczało także samo życie. Starał się rozpoznać do czego Bóg zaprasza go przez wydarzenia dnia codziennego i poprzez ludzi, których spotykał. Najpierw we współbraciach, a potem także poza wspólnotą zakonną.

„Również miłość bliźniego stanowi istotną część naszej duchowości. Praktykujemy ją przede wszystkim wśród nas miłując się jak bracia i uważając naszą Społeczność za rodzinę najbardziej zjednoczoną pośród istniejących na ziemi. Radujemy się z cnót, talentów i innych zdolności, jakie posiadają nasi współbracia, tak jakby były one naszymi. Z łagodnością znosimy niewielkie uchybienia, których ten czy ów nie zdołał jeszcze przezwyciężyć, okrywając je płaszczem najdoskonalszej miłości, itd. Co zaś dotyczy innych ludzi to uważamy się za sługi Ojca rodziny, których zadaniem jest wspierać, pomagać i prowadzić poprzez cierpliwą służbę powierzonych naszej trosce synów…” – pisał o. Marcello Zago OMI.

„Eugeniusz nie pozostawił po sobie traktatów duchowości. Jako praktyk pozwalał się prowadzić Duchowi Świętemu wedle okoliczności. Jest zatem rzeczą ważną uchwycić jego sposób dokony­wania wyborów, udzielania odpowiedzi na różnorakie wyzwania oraz przekładania intuicji na jeżyk życia. Często właśnie w oparciu o konkretne sytuacje udzielał wskazań dotyczących ducha Instytutu. Często są to drogocenne perły, płodne intuicje, ziarna – przekaźniki życia i charyzmatu” – dodaje o. Zago OMI.

fot. R. Grabka OMI/misyjne.pl

***

Święty Eugeniusz de Mazenod – założyciel Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalnej – urodził się 1 sierpnia 1782 r. w południowej Francji w rodzinie arystokratycznej. Po wybuchu rewolucji francuskiej wraz z ojcem opuścił rodzinny kraj i przez 13 lat przebywał na emigracji (Nicea, Turyn, Wenecja, Palermo), przeżywając rozwód rodziców. W 1802 r. Eugeniusz powrócił w rodzinne strony i próbował ułożyć sobie życie. Chciał odzyskać choć część rodzinnego majątku i bogato się ożenić. Planował rozpoczęcie kariery wojskowej. W Wielki Piątek 1807 r. przeżył moment nawrócenia, a następnie wstąpił do seminarium i został księdzem. Mając 29 lat, przyjął święcenia w stopniu prezbiteratu, po których poprosił biskupa, by ten nie kierował go do pracy w parafii, ale by mógł zająć się pracą z młodzieżą, służbie więźniom i prostemu ludowi w rodzinnym Aix-en-Provence. Zgromadził kilku zaangażowanych prezbiterów, aby nieść Ewangelię ubogim duchowo i materialnie, osobom, z którymi Kościół nie miał kontaktu, w porewolucyjnej Francji. Tak powstało Stowarzyszenie Misjonarzy Prowansji, którego głównym zadaniem było głoszenie misji parafialnych (czyli kilkutygodniowych rekolekcji) oraz ewangelizacja młodzieży, więźniów – czyli osób z którymi ówczesny Kościół miał najmniejszy kontakt. Po 10 latach zgromadzenie zostało zatwierdzone przez papieża Leona XII – 17 lutego 1826 r. –  jako Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej (jeszcze przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu). Wkrótce Eugeniusz de Mazenod został biskupem Marsylii. Choć zgromadzenie było jeszcze nieliczne, postanowił wysłać oblatów na misje poza Francję. Pierwsza grupa ochotników wypłynęła do Kanady, kolejne na Cejlon i do Stanów Zjednoczonych. Zmarł w wieku 79 lat. Eugeniusz de Mazenod został beatyfikowany w 1975 r. przez Pawła VI, a kanonizowany w 1995 r. przez Jana Pawła II. 

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej zostało założone przez św. Eugeniusza de Mazenoda, późniejszego biskupa Marsylii, 25 stycznia 1816 r. w Aix-en-Provence we Francji. Obecnie liczy ok. 3400 zakonników, a do polskiej prowincji należy ponad 400 oblatów. Prawie 250 pracuje w kraju, a inni w należących do niej jurysdykcjach: na Madagaskarze i Reunion, w Ukrainie wraz z Rosją, we Francji-Beneluksie, Skandynawii, Białorusi i w Turkmenistanie. Misjonarze oblaci są zgromadzeniem misyjnym. Ich naczelną służbą w Kościele jest ukazywanie Chrystusa i Jego królestwa ludziom najbardziej opuszczonym i ubogim, jak i niesienie Dobrej Nowiny ludom, które jeszcze nie poznały Chrystusa oraz pomoc w odkrywaniu ich własnej wartości w świetle Ewangelii. Natomiast tam, gdzie Kościół już istnieje, oblaci kierują się do osób, które mają z nim najmniej kontaktu. Obecnie generałem zgromadzenia jest o. Luis Ignacio Rois

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze