EPA/HOLY SEE PRESS OFFICE / VATICAN

Franciszek: słuchajmy głosu Pana, aby nie zatwardzać serca

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Do słuchania głosu Pana, aby nie dopuścić do zniesławienia Go i do zatwardziałości serca, wezwał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św. 28 marca w kaplicy Domu św. Marty w Watykanie. Przypomniał, że Bóg jest miłosierny i zachęcił do powracania do Niego całym sercem.

Papież, jak zwykle, swe rozważania oparł na czytanych dzisiaj fragmentach Pisma Świętego. Nawiązując do pierwszego urywku z Księgi Jeremiasza (7, 23-28), mówiącego o skutkach nieposłuszeństwa narodu wybranego wobec poleceń Boga, kaznodzieja zauważył, ze my także „często pozostajemy głusi i nie słuchamy głosu Pana”, ale ciągle słuchamy dziennika telewizyjnego czy plotek. A Pan wzywa, by słuchać Jego i nie zatwardzać serc. Czytany dziś fragment ze Starego Testamentu jest „swego rodzaju żalem Boga”, który nakazuje swemu ludowi, aby Go słuchał, łącząc to z obietnicą, że zawsze będzie jego Bogiem, a oni Jego ludem.

A jednak ludzie mają „zamknięte uszy” – tłumaczył dalej Ojciec Święty, prosząc jednocześnie, aby każdy słuchał tego, co mówi Pan. Podkreślił, że we wspomnianym urywku Pan przypomniał, że od czasu wyjścia narodu wybranego z Egiptu posyłał mu proroków, ale lud ich nie słuchał, ich karki stwardniały a oni sami „stali się gorszymi niż ich przodkowie”. „Powiesz im wszystkie te słowa, ale cię nie usłuchają” – przywołał Franciszek słowa biblijne i dodał, że „ta smutna deklaracja [Pana] jest świadectwem śmierci” i „zaniku wierności”.

Jest to lud niewierny, który zatracił poczucie wierności a dziś to pytanie o wierność Kościół chce zadać każdemu z nas – kontynuował papież. I próbując na nie odpowiedzieć, wskazał, że ktoś może zapewniać, że w każdą niedzielę chodzi na Mszę św., a jednocześnie zagubił wierność serca lub jego serce stwardniało, jest oporne, głuche, nie pozwala, aby Pan wszedł w nie, zadowala się jedynie trzema lub czterema rzeczami, które mu odpowiadają. Jest to pytanie, które powinien zadać sobie każdy człowiek, gdyż właśnie Wielki Post jest okazją, aby na nowo zapłodnić swe serce. Kościół wzywa w tym okresie, aby szczególnie słuchać głosu Pana – przypomniał Franciszek i ostrzegł: „Serc swych nie zatwardzajcie, bo wtedy nie słuchacie Pana, odrzucacie Jego słowa i Jego samego pod byle pretekstem, zniesławiacie i obrażacie Go”.

Franciszek przywołał następnie czytany dzisiaj fragment Ewangelii św. Łukasza (11, 14-23), mówiący o wyrzucaniu przez Jezusa złych duchów i o tym, że jest On Bogiem. Zauważył, że dzięki temu łatwiej można zrozumieć, co to znaczy zniesławić Pana. Jezus dokonywał cudów, uzdrawiał ludzi, „aby pokazać, że ma moc uzdrawiania także naszych dusz i serc”. A wówczas „ci oporni mówili, że przez Belzebuba, przywódcę demonów. [Jezus] wyrzuca złe duchy” i jest to przykład zarówno „dyskredytowania Pana”, jak i „przedostatniego kroku na drodze odrzucenia Go” – podkreślił papież. Przypomniał, że „ostatnim krokiem, od którego nie ma odwrotu, jest bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu”.

Również Jezus, tak jak Bóg Starego Testamentu, mówi o zaniku wiary, choć zarazem – zaznaczył Ojciec Święty – mówi coś, co może nam pomóc: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie”. Ktoś może powiedzieć, że nie jest z Jezusem, gdyż jest On zbyt daleko, ale to nieprawda – przekonywał papież. Zachęcił, aby każdy zastanowił się, choćby podczas tej liturgii, nad swoją wiernością. „Czy ja, aby odrzucić Pana, szukam jakiegoś pretekstu i obrażam Go?” – mówił Franciszek. I zaapelował, aby nie tracić nadziei, dodając, że oba te wyrażenia: o braku wierności i że „kto nie jest ze Mną, ten jest przeciwko Mnie” pozostawiają jeszcze także nam miejsce na nadzieję.

Na zakończenie Ojciec Święty przypomniał, że wszyscy są wezwani do powrotu do Pana, jak zachęca do tego fragment Ewangelii: „Nawróćcie się do Mnie całym sercem, gdyż jestem miłosierny i litościwy”. A jeśli nawet twoje serce jest twarde jak skała i wiele razy obrażałeś Go przez nieposłuszeństwo, to i tak jest jeszcze czas na powrót do Niego całym sercem, a On wszystko ci wybaczy – powiedział papież. Przypomniał, że „jest to czas miłosierdzia Pana, otwórzmy więc swoje serca, aby On przyszedł do nas”.

Zobacz także
Wasze komentarze