fot. Vatican Media
Fundacja Spe Salvi Facti Sumus pomaga młodym imigrantom
Nie możemy po prostu powiedzieć młodemu człowiekowi, który przepłynął morze, że wszystko będzie dobrze. Musimy stworzyć mu warunki, aby naprawdę miał nadzieję – mówi ks. prał. Luigi Mistò. Założona przez niego fundacja Spe Salvi Facti Sumus pomaga nieletnim migrantom, którzy przybyli do Włoch bez opieki lub znaleźli się w szczególnie trudnej sytuacji.
Fundacja Spe Salvi Facti Sumus, której nazwa nawiązuje do słów św. Pawła „W nadziei już jesteśmy zbawieni” (Rz 8,24), powstała dwa lata temu. Jej założycielem jest ks. prał. Luigi Mistò, przewodniczący watykańskiego Funduszu Opieki Zdrowotnej (FAS). Organizacja wspiera młodych migrantów przede wszystkim poprzez edukację i pomoc w zdobyciu samodzielności.
Nadzieja to szkoła, praca i przyszłość
„Kiedy spotykamy młodego człowieka, który przepłynął morze, doświadczył samotności i wiele stracił, nie możemy po prostu powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Musimy stworzyć mu warunki, aby naprawdę miał nadzieję” – mówi ks. Mistò.
Jak dodaje, nadzieja nabiera konkretnego kształtu: „staje się szkołą, edukacją, pracą, przyjaźnią, godnością i przyszłością”. Przyjęcie migrantów nie oznacza jednak rezygnacji z zasad.
„Potrzebujemy legalności, odpowiedzialności i integracji. Młody człowiek, który przybywa, musi znać swoje obowiązki, ale musi również wiedzieć, że ma prawa, a przede wszystkim, że ma szansę” – podkreśla duchowny.
Kultura buduje mosty
Dlatego jednym z ważnych elementów działalności fundacji jest promowanie kultury praworządności.
„Prawdziwa integracja nie może istnieć bez poszanowania prawa. Nie powinno być ono postrzegane jako przeszkoda, ale jako wspólny dom, w którym każdy może żyć z godnością i bezpieczeństwem” – wskazuje założyciel Spe Salvi.
Istotną rolę odgrywa także kultura. Poznawanie historii, sztuki i literatury pomaga lepiej rozumieć innych.
„Kultura buduje mosty tam, gdzie strach często buduje mury” – podkreśla fundacja.
Jej celem nie jest więc jedynie odpowiedź na doraźne potrzeby, ale towarzyszenie młodemu człowiekowi aż do osiągnięcia samodzielności.
Nie „migrant”, ale Mohamed czy Fatima
Ks. Mistò zwraca uwagę na potrzebę dostrzeżenia konkretnego człowieka. Chodzi o „nazywanie ludzi po imieniu, słuchanie ich historii” i patrzenie na nich nie tylko jak na migrantów, ale jak na Mohameda czy Fatimę.

Młodzi przybysze – zaznacza – nie tylko otrzymują pomoc. Sami mogą wiele wnieść do społeczeństwa: energię, umiejętności, własną kulturę, entuzjazm i nowe pomysły. Przywołuje w tym kontekście słowa Leona XIV: „Naszym wyzwaniem jest wykorzystanie postępu, nie pozwalając, aby człowieczeństwo stało się drugorzędne”.
Solidarności nie trzeba dzielić
Co odpowiedzieć tym, którzy mówią: „Najpierw pomagajmy naszym biednym”? Ks. Mistò przestrzega przed przeciwstawianiem sobie ludzkiego cierpienia.
„Głodne dziecko nie jest mniej godne dlatego, że urodziło się po drugiej stronie Morza Śródziemnego. Jednocześnie musimy troszczyć się o osoby znajdujące się w trudnej sytuacji w naszym kraju. Prawdziwym wyzwaniem jest zbudowanie społeczeństwa zdolnego do pomnażania solidarności, a nie jej dzielenia” – mówi.
Pomóc może każdy: przekazując darowiznę, dzieląc się kompetencjami, oferując pracę, organizując wydarzenie czy ucząc języka.
Założyciel fundacji mówi też o swoim marzeniu: „Chciałbym, aby młody człowiek, który przyjechał do Włoch samotnie, pewnego dnia sam stał się osobą zdolną do przyjmowania innych. To byłby dowód, że solidarność nie kończy się wraz z otrzymaniem pomocy – przemienia się i rodzi nową solidarność”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

USA/Kanada/Meksyk: biskupi po stronie migrantów
Hiszpania: tysiące mieszkańców Ceuty protestowały przeciwko obecności migrantów
Włochy: Watykan usunął z parafii księdza, który przyjmował imigrantów na plebanii





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny