PAP/Art Service

Kard. Grzegorz Ryś: Boża obietnica sprowadza się do tego, kim mogę się stać w Duchu Świętym

– Boża obietnica nie sprowadza się do tego, co mogę od Boga dostać, ale do tego, kim mogę się stać w Duchu. Mamy to obiecane. Oby się na nas spełniło – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w kościele św. Tomasza Apostoła w Krakowie.

Na początku liturgii metropolitę krakowskiego powitała matka Kazimiera Gołębiowska CSS, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia. Podkreśliła, że świątynia jest miejscem, gdzie każdego roku przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego odbywa się nowenna w jedności z całym Kościołem przyzywającym Ducha Świętego. – Dziękujemy bardzo, że i obecnie jako pasterz Archidiecezji Krakowskiej dziś po raz pierwszy w tej roli przybywasz do nas, by poprzez Eucharystię sprawowaną przez Ciebie dokonało się zesłanie Ducha Świętego na wszystkich tu zgromadzonych. Dziękujemy za słowo, które skierujesz do nas, by umocnić naszą wiarę, nadzieję i miłość – powiedziała.

Metropolita krakowski zwrócił się do uczestników Eucharystii z prośbą o szczególną modlitwę za ks. Adama Podbierę, proboszcza parafii św. Józefa na os. Kalinowym, gdzie wczoraj odbyła się konsekracja kościoła. – Dziękuję bardzo za modlitwę za mnie. Dzisiaj bardzo Was proszę – chętnie ustąpię trochę miejsca w tej modlitwie. Bardzo proszę Was wszystkich, siostry, szczególnie o modlitwę za ks. Adama Podbierę, proboszcza parafii św. Józefa na Kalinowym. Wczoraj wieczorem była konsekracja tego kościoła, a dzisiaj rano trafił do szpitala, gdzie lekarze zdiagnozowali zawał – mówił. – Dzisiaj napisałem mu takiego SMS-a, że jest w rękach Ojca i nie może być w lepszych, ale sytuacja jest graniczna, mówiąc po ludzku. Więc ks. Adam niech Wam dzisiaj towarzyszy przez cały ten dzień – poprosił kard. Grzegorz Ryś.

>>> Dziś uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W Kościele kończy się okres wielkanocny

W homilii zwrócił uwagę, że tajemnicę Zesłania Ducha Świętego się przeżywa, a nie tylko wspomina. Podkreślił, że Duch Święty jest darem dla wszystkich wierzących, a odpowiedź na pytanie o owoce tego daru przynoszą czytania liturgiczne autorstwa św. Pawła, św. Łukasza i św. Jana. Zauważył także, że medytacja nad działaniem Ducha Świętego „rosła” wraz z pierwszymi pokoleniami Kościoła.

Odwołując się do Pierwszego Listu do Koryntian, kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że wyznanie wiary w Jezusa jako Pana jest możliwe jedynie w Duchu Świętym. – To nie jest tak, że Duch nam troszkę pomaga, żebyśmy otwarli usta i powiedzieli: „Jezus jest Panem”. Paweł mówi wyraźnie: jeśli nie jesteś w Duchu Świętym, to nie jesteś w stanie tego powiedzieć – zaznaczył. Dodał, że nie chodzi jedynie o wypowiedzenie słów, ale o wyznanie ich w prawdzie. – Żeby ta deklaracja: „Jezus Panem” była przez nas naprawdę powiedziana, musi wydarzyć się w Duchu Świętym. Inaczej nie ma takiej możliwości – mówił.

Kardynał zwrócił uwagę, że dziełem Ducha Świętego jest odwrócenie człowieka od „niemych bożków”. Wskazał, że współczesny człowiek często gotów jest poświęcić życie dla pieniędzy, tytułów czy przyjemności. – Piękne jest to, co Paweł mówi, bo diagnozuje te bożki jako nieme. Od bożka nigdy się niczego nie dowiesz. Duch jest przeciwieństwem bożka. Duch mówi: „Jezus jest Panem” – podkreślił. – To dopiero jest dzieło Ducha, że odwraca nas od wszystkich naszych pogańskich kultów, wybiera w naszym życiu Jezusa i ustanawia Go w nim jako Pana – dodał.

Nawiązując do słów św. Pawła o darach Ducha Świętego, metropolita krakowski przypomniał, że każdy otrzymuje własny charyzmat dla dobra wspólnoty. – Każdy ma dar od Ducha. Każdy ma jakiś specyficzny dla siebie sposób przeżywania wiary. W tym dwunastym rozdziale są wymienione dary, które można otrzymać od Ducha – podkreślił. Wyjaśnił znaczenie greckiego słowa „symfero”, wskazując, że oznacza ono przynoszenie darów razem. – Wszystkie te dary są nam dane wyłącznie po to, żeby je zebrać razem. Wtedy tworzy się Kościół – stwierdził. – To jest drugi dar Ducha: że zbiera nas do wspólnoty – dodał.

>>> Leon XIV na Zesłanie Ducha Świętego: Duch otwiera drzwi do Boga, Kościoła i naszych serc

Przechodząc do Dziejów Apostolskich, kardynał przywołał określenie „przewrót kopernikański”, którym kard. Raniero Cantalamessa OFMCap opisywał przemianę Apostołów po otrzymaniu Ducha Świętego. Zauważył, że przed Zesłaniem Ducha spierali się o własne znaczenie, a po wyjściu z Wieczernika skupili się wyłącznie na głoszeniu wielkich dzieł Bożych. – Duch sprawia, że w samym środku umieszczają Boga w Jezusie Chrystusie i są gotowi kręcić się wokół Niego – mówił. – Bardzo Wam życzę, żeby taki „przewrót kopernikański” dokonał się w życiu każdego – dodał.

Wskazał także na drugi wymiar działania Ducha Świętego, objawiający się w zdolności mówienia do każdego człowieka w jego własnym języku. – Piotr mógł wyjść i mówić po grecku, ale czym innym jest mówić z kimś w jednym wspólnym języku, a czym innym rozmawiać z nim w jego języku – powiedział i podkreślił, że nie chodzi tu przede wszystkim o zdolności językowe, ale o miłość do drugiego człowieka. – Trzeba mieć w sercu ogrom miłości. Chcieć rozmawiać z każdym w jego języku. Uszanować go w jego kulturze, jego wrażliwości i jego pobożności – zaznaczył kard. Grzegorz Ryś.

Komentując Ewangelię św. Jana, metropolita krakowski zwrócił uwagę, że Jezus wielokrotnie zapowiadał zesłanie Ducha Świętego. – Bóg obiecuje nam Ducha Świętego, w którym otrzymujemy odpuszczenie grzechów – mówił kardynał. – Boża obietnica nie sprowadza się do tego, co mogę od Boga dostać, ale do tego, kim mogę się stać w Duchu. – mówił. – Mamy to obiecane. Oby się na nas spełniło – dodał na zakończenie.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze