Fot. archidiecezja łódzka

Kard. Krajewski: mam być tak jak Dobry Pasterz [ROZMOWA]

„Mam być tak jak Dobry Pasterz, który jest zawsze miłosierny, zawsze przebacza i jedynie może tylko patrzeć z góry w takim momencie, kiedy kogoś trzeba podnieść i kiedy komuś trzeba pomóc” mówi kard. Konrad Krajewski. W wywiadzie metropolita łódzki przybliża znaczenie swojego pastorału.

Ks. Paweł Kłys: Księże Kardynale, czym jest pastorał biskupi?

– Pastorał jest przede wszystkim znakiem władzy, odpowiedzialności i troski o Kościół. Każdy z biskupów otrzymuje taki pastorał podczas swoich święceń. Ja ten pastorał otrzymałem w Bazylice św. Piotra podczas moich święceń w 2013 roku w obecności papieża Franciszka. 

W pastorale Kardynała jest figurka Dobrego Pasterza, jaka jest jej historia?

– Kiedy w 2009 roku towarzyszyłem papieżowi Benedyktowi w Kamerunie w Afryce podczas pielgrzymki, otrzymałem tę statuetkę Dobrego Pasterza od człowieka niewidomego. To on wyrzeźbił tego Dobrego Pasterza i ta figurka została podarowana Ojcu Świętemu. I chyba też dostał taką podobną figurkę arcybiskup Piero Marini, mistrz ceremonii papieskich. Ta trafiła do mnie. Pierwsza rzecz, że zrobiona, wyrzeźbiona przez niewidomego, co wydaje się nieprawdopodobne, bo ta figurka jest piękna w szczegółach. Dobry Pasterz i owca przerzucona przez ramiona. To był wielki prezent. Przywiozłem go do Rzymu. Wydawało mi się, że taki prezent mogę tylko dać osobie nieprawdopodobnej. Ja na taki nie zasługiwałem. Tym bardziej, że historia jest taka, że niewidomy wyrzeźbił tą statuetkę. Przekazałem ją księdzu Bogdanowi Nowackiemu, tak zwanemu „Dziadkowi” – proboszczowi parafii św. Antoniego, a mojemu mistrzowi, przy którym wzrastałem, chodziłem na pielgrzymkę, jeździłem na oazy. To był rok 2009. U niego w domu ta statuetka była jeszcze przez cztery lata.

Jak powstał Pastorał łódzkiego pasterza?

– Ksiądz prałat Nowacki, który miał zawsze zamiłowania do sztuki, do liternictwa, do przygotowywania wszelkiego rodzaju dekoracji, szczególnie grobu pańskiego czy żłóbka na Boże Narodzenie, postanowił przygotować pastorał. Wraz ze stolarzami zrobił cały pastorał i na górze umieścił właśnie tę statuetkę. On jest taki troszkę nietypowy. Zawsze pastorał ma takie lekkie zagięcie, tak jak pasterze wspierali się na takim kiju, który także służył do oganiania się od tych, którzy nie służyli dobru owiec. Został mi on podarowany. Byłem bardzo zdziwiony. Nie miałem pojęcia, nigdy nie widziałem takiego pastorału. Kiedy go pokazałem w Rzymie przed święceniami, wszyscy mówili – piękny, ale dziwny. 

Jak w Rzymie zareagowano na taki Pastorał? 

– Wytłumaczyłem też Papieżowi Franciszkowi znaczenie tego pastorału, jak on powstał. Po całej celebracji, moich święceń biskupich, na następny dzień, kiedy moi goście w Rzymie mogli iść do Ojca Świętego, Ojciec Święty mówił – to ten od pastorału, wskazując na księdza „Dziadka”. Ten pastorał, nie mam innego, jest jeden jedyny. Tego pastorału używam, bo on mi ciągle przypomina nie tylko księdza „Dziadka”, który ten pastorał uczynił, ale jest pastorałem obecnego biskupa łódzkiego, ale przede wszystkim Dobrego Pasterza, który musi być cichy i pokorny sercem i musi dbać o owce, a przede wszystkim o te owce, które są zagubione. Dobry Pasterz zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć i zajmuje się tą jedną zagubioną. 

Co to znaczy dla Kardynała być Dobrym Pasterzem?

– Mój pobyt w Łodzi rozpocząłem od odwiedzenia wszystkich księży w potrzebie. Może jeszcze nie wszystkich, bo jeszcze kilku księży mam jeszcze na liście, ale przede wszystkim schorowanych, w domu emerytów, księży, którzy przebywają w szpitalach – bo to by zrobił dobry pasterz. Ilekroć biorę do ręki ten pastorał, tylekroć przypomina mi on o tym, że najpierw mam być Dobrym Pasterzem, to znaczy mieć logikę Ewangelii, żyć według Ewangelii i naśladować Chrystusa. Jestem dumny, że mam taki pastorał, obym do niego dorósł, do jego symboliki, do jego przesłania, że to nie jest znak tylko władzy, władzy sakramentalnej, władzy nad sześciuset kapłanami, w cudzysłowie „władzy”, w sensie prowadzenia ich ku świętości, ale że mam być przede wszystkim cichy i pokornym sercem, że ja mam być tak jak dobry pasterz, jak Jezus człowiekiem miednicy i ręcznika, czyli służenia drugiemu człowiekowi. Mam być tak jak Dobry Pasterz, który jest zawsze miłosierny, zawsze przebacza i jedynie może tylko patrzeć z góry w takim momencie, kiedy kogoś trzeba podnieść i kiedy komuś trzeba pomóc. Dobry pasterz to ten, który nie myśli o sobie, ale swoje życie oddaje za innych.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze