kard. Matteo Zuppi, fot. Vatican Media

Kard. Matteo Zuppi: ludzkość musi położyć kres wojnie albo wojna położy kres ludzkości

„Dzisiejsza modlitwa o pokój jest formą dzielenia się bólem, prawdziwego współczucia, przyjęcia za swoje krzyku, cierpienia i niepokoju ofiar” – tak globalną odpowiedź na wezwanie Leona XIV do modlitwy o pokój skomentował kard. Matteo Zuppi. Przewodniczący włoskiego episkopatu podkreślił, że w modlitwę wpisane jest także konkretne zaangażowanie na rzecz pokoju.

Odnosząc się do dramatycznych wydarzeń ostatnich tygodni, gdy Stany Zjednoczone i Izrael wykorzystują argumenty religijne do usprawiedliwienia bombardowań, kard. Zuppi podkreślił, że „nigdy nie można wykorzystywać Boga do usprawiedliwiania przemocy”. Wskazał zarazem, że Leon XIV wykorzystuje wszystkie możliwe środki, by doprowadzić do dialogu, zawieszenia broni i ostatecznie do trwałego pokoju.

Wojna nie jest narzędziem sprawiedliwości

„Papież jest przeciwny przemocy, przeciwny wojnie, sprzeciwia się tym, którzy uważają, że konflikty można rozwiązać, powracając do narzędzia, jakim jest wojna” – powiedział w rozmowie z włoskim dziennikiem „La Repubblica”.  Arcybiskup Bolonii zauważył, że „świat postępuje dokładnie odwrotnie, zbroi się i zmusza innych do zbrojenia się”, stąd, jak podkreślił, tak ważny jest głos rozsądku płynący z Watykanu. Kard. Zuppi przywołał słowa wypowiedziane przez Pawła VI na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych: „Ludzkość musi położyć kres wojnie albo wojna położy kres ludzkości”. „Problem polega na tym, by potraktować tę mądrość poważnie, wysłuchać jej i działać zgodnie z nią” – wskazał przewodniczący episkopatu Włoch.

Modlitwa o pokój z udziałem papieża, fot. PAP/EPA/VATICAN MEDIA

Śmierć nigdy nie jest „skutkiem ubocznym”

Kard. Zuppi odniósł się do rozważań podczas Drogi Krzyżowej, której papież przewodniczył w Koloseum, mówiących o tym, że osoby sprawujące władzę będą odpowiadać przed Bogiem za sposób, w jaki ją sprawują. „To niezwykle ważny apel i należy go potraktować poważnie: a jednak są tacy, którzy nie słuchają, akceptują śmierć ludzi jako skutki uboczne lub zabijają potencjalnych rozmówców, aby doprowadzić do pokoju, ponieważ być może nie chcą pokoju” – podkreślił włoski hierarcha. Odniósł się do setek „ofiar ubocznych”, podczas trwających w Libanie izraelskich bombardowań. „Ci, którzy trzymają broń – powiedział – muszą ją odłożyć, a ci, którzy mają władzę wywoływania wojen, muszą wybrać pokój. Śmierć niewinnych nigdy nie jest skutkiem ubocznym”.

>>> Andrea Tornielli: papież Leon XIV zaapelował do milczącej większości, która wybiera pokój

Trzeba i warto rozmawiać

Kard. Zuppi zauważył, że rozejm między Iranem a Stanami Zjednoczonymi jest dowodem na to, że można i warto rozmawiać. „Mam nadzieję, że działania, które doprowadziły do zawieszenia broni, doprowadzą również do rozwiązania przyczyn konfliktu – powiedział. – Dialog nie jest łatwy, dobrze o tym wiem, ale zawsze jest możliwy. Po to właśnie istnieje społeczność międzynarodowa i organizacje ponadnarodowe”. Pytany o to, czy spotkanie papieża z prezydentem Macronem może ożywić rolę Europy i multilateralizmu, kard. Zuppi odpowiedział, że „nie jest w stanie tego stwierdzić”, ale jest przekonany, że „troska papieża Leona pomoże również Europie być odważniejszą, bardziej wierną swoim korzeniom i bardziej odważną w zaangażowaniu na rzecz pokoju”.

fot. PAP/Vladyslav Musiienko

Powrót jeńców i ukraińskich dzieci

Kard. Zuppi odniósł się również do misji zleconej mu jeszcze przez papieża Franciszka, gdy chodzi o umożliwienie powrotu ukraińskich jeńców i deportowanych dzieci do domu. Ambasador Ukrainy przy Stolicy Apostolskiej przekazał mu ostatnio nową listę nazwisk jeńców i zaginionych. „Kontynuujemy, przy wsparciu nuncjatur, działania humanitarne, które rozpoczęły się za papieża Franciszka i są kontynuowane za papieża Leona – powiedział. – Kiedy patrzę na te listy, zatrzymuję się na nazwiskach, na wieku, wyobrażam sobie tych ludzi, ich dzieci, matki, żony. Mam nadzieję, że te działania humanitarne przyniosą owoce pokoju i stworzą przestrzeń do walki z jego przeciwieństwem, czyli wojną”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze