fot. PAP/EPA/JOSE SENA GOULAO

Kard. Parolin: wizyta Papieża w Monako będzie zaproszeniem do wiary i spotkania

Księstwo Monako przygotowuje się na przyjęcie Leona XIV. Ta pierwsza podróż papieża w Europie poza granice Włoch ma być konkretnym znakiem bliskości i otuchy w wierze, nie tylko dla wspólnoty tego małego państwa katolickiego, ale dla całej ludzkości. Kardynał Pietro Parolin, Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, ma nadzieję, że „ta podróż nada nowy impuls misji Kościoła lokalnego, umacniając wspólne zaangażowanie w pilnych sprawach”, takich jak ochrona stworzenia, obrona życia i promowanie solidarności międzynarodowej, nie zapominając o „najbardziej bezbronnych”. Ponadto „małe narody okazują się naturalnymi strażnikami multilateralizmu”.

Pytany przez Vatican News o znaczenie wizyty Ojca Świętego w Księstwie Monako, hierarcha zaznacza, że jest to „pierwszy europejski cel podróży papieża Leona XIV poza Włochami, co czyni go oryginalnym wyborem”. „Historycznie rzecz biorąc, podróż ta ma również szczególne znaczenie, ponieważ ostatnia wizyta papieża w Monako miała miejsce w XVI wieku, kiedy to Paweł III udał się tam w ramach negocjacji pokojowych między Karolem V a Franciszkiem I. Istnieją również liczne punkty styczne między Stolicą Apostolską a Monako – gdzie katolicyzm nadal jest religią państwową – co jest, trzeba przyznać, wyjątkowe w obecnym kontekście europejskim, zwłaszcza w odniesieniu do obrony życia i innych kwestii bioetycznych. Wreszcie, spośród 40 tys. mieszkańców Księstwa, około 10 tys. to Monakijczycy, którzy pozostają głęboko przywiązani do swoich tradycji i szczególnych praktyk religijnych, fundamentów swojej tożsamości, jedności i ciągłości swoich instytucji; mam tu na myśli w szczególności ważne obchody ku czci św. Dewoty pod koniec stycznia. Zatem wizyta instytucjonalna papieża doskonale wpisuje się w wizytę duszpasterską Następcy Piotra” – zauważa kard. Parolin.

fot. EPA/MASSIMO PERCOSSI

Wskazuje, że „w czasach, gdy prawo międzynarodowe wydaje się osłabione, a niekiedy przytłoczone «logiką siły» – wraz z niebezpiecznym powrotem teorii uzasadniających wojny prewencyjne, zdolnych jedynie do podpalenia świata i przekształcenia siły prawa w prawo siły – małe państwa okazują się naturalnymi strażnikami multilateralizmu”. „Stanowią one istotną barierę przed tendencjami autorytarnymi, ponieważ dla małego państwa rządy prawa nie są ciężarem, lecz ostateczną gwarancją przetrwania i wolności. Dziś miarą wpływów międzynarodowych nie jest już wyłącznie siła militarna, lecz wiarygodność moralna i zdolność do pełnienia roli neutralnych mostów na rzecz pojednania. Miejsca takie jak Monako pokazują, że autentyczne bezpieczeństwo tkwi nie w zbrojeniach, lecz w stabilnych relacjach. Trwały pokój musi być przede wszystkim sprawiedliwy, oparty na poszanowaniu godności ludzkiej, a nie na narzuconych równowagach. Często to małe państwa przewodzą globalnej agendzie w kwestiach egzystencjalnych, takich jak ochrona oceanów i zrównoważony rozwój – kwestiach, które ignorują granice geograficzne i wymagają zbiorowej odpowiedzialności” – podkreśla sekretarz stanu.

>>> Jak w Sewilli wyglądają przygotowania do Wielkiego Tygodnia? [GALERIA]

Pytany o przesłanie pierwszej papieskiej wizyty w państwie europejskim, stwierdza, że „wybór Monako przez Ojca Świętego wpisuje się również w logikę strategiczną, która jest zgodna z tradycją dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej”. „Ta podróż stanowi kontynuację poprzedniego pontyfikatu, który postrzegał Morze Śródziemne jako laboratorium pokoju, w którym rozwijano «współżycie różnic». Już w latach 50. XX wieku Giorgio La Pira rozumiał wartość i geopolityczną rolę regionu Morza Śródziemnego jako punktu centralnego dla pokoju na świecie, skąd «fala negocjacji i pokoju popłynie przez narody całej ziemi!». Ojciec Święty stanowczo podkreśla jednak, że warunkiem pokoju między ludźmi i narodami jest jedność z Bogiem i z samym sobą. Tylko osoba pojednana jest zdolna do wejścia w dynamikę pokoju i stania się architektem pojednania w życiu codziennym” – mówi kard. Parolin.

kard. Parolin, fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Jego zdaniem „w obecnym kontekście poważnych konfliktów i intensywnych przepływów migracyjnych – liczba ofiar śmiertelnych na Morzu Śródziemnym wzrosła do ponad 600 w ciągu samych pierwszych dwóch miesięcy 2026 roku, co stanowi najwyższy wynik od 2014 roku – kraje europejskie są wezwane do bycia «latarnią cywilizacji i ludzkości». „W obliczu groźby niekończących się konfliktów i rozprzestrzeniania się wojen, konieczne jest działanie z odwagą i cierpliwością w wytyczaniu ścieżek dialogu, unikając ulegania logice zbrojeń. Europa musi na nowo odkryć inspirację swoich ojców założycieli, przechodząc od logiki wyłącznie interesów narodowych i egoistycznych trosk o bezpieczeństwo do autentycznego projektu integracji i solidarności, stawiając godność ludzką w centrum wszelkiej polityki. W obliczu erozji norm globalnych kraje europejskie są wezwane do potwierdzenia prymatu prawa międzynarodowego, wykorzystując negocjacje jako jedyne narzędzie sprawiedliwego pokoju, który nie oznacza jedynie braku wojny, ale budowanie wspólnych prawd. Wyzwania migracyjnego nie da się rozwiązać poprzez zamykanie granic czy budowanie murów, lecz poprzez zajęcie się przyczynami, które skłaniają całe populacje do opuszczania ojczyzny, oraz poprzez inwestowanie w tzw. prawo do nieemigrowania poprzez stabilność i wzrost gospodarczy w krajach pochodzenia. Konieczne jest pilne przejście od zarządzania kryzysowego do strategicznej wizji, która łączy w sobie przyjmowanie migrantów, ochronę praw i integrację, na nowo odkrywając jej humanistyczne i chrześcijańskie powołanie. Prawdziwego bezpieczeństwa europejskiego nie buduje się w izolacji, lecz poprzez odpowiedzialną otwartość, inwestowanie w młodych ludzi i zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości społecznej między dwoma brzegami Morza Śródziemnego” – przekonuje sekretarz stanu.

Zaznacza, że „Morze Śródziemne nie jest prostą współrzędną geograficzną, lecz skrzyżowaniem dróg duchowych i kulturowych: to powołanie, które obdarzyła nas historia. To powołanie nie jest automatycznym dziedzictwem przeszłości, lecz zobowiązaniem, które należy codziennie odnawiać poprzez kulturę spotkania. Ponieważ pokój często buduje się od granic, brzegi tego morza są dziś wezwane do przekształcenia się w trwałe laboratoria dialogu międzyreligijnego i współpracy politycznej. Cel jest ambitny: przekształcić bliskość geograficzną w prawdziwą braterską bliskość. Pomimo napięć, istnieje już wiele «ziaren pokoju» – młodzi ludzie, wspólnoty i grupy kościelne – które pracują nad tym, by różnorodność nie była postrzegana jako zagrożenie, ale jako wspólne bogactwo. Nasze wysiłki, zarówno dyplomatyczne, jak i duszpasterskie, mają na celu rozpalenie na nowo tego światła: Morze Śródziemne może nadal uczyć świat, że współistnienie jest jedyną drogą do autentycznie ludzkiej przyszłości” – zauważa kard. Parolin.

Przede wszystkim jednak „Ojciec Święty przybywa do Monako, aby umocnić swoich braci w wierze, świadomy, że świadectwo silnej wspólnoty katolickiej, konsekwentnej w dawaniu świadectwa wiary i życiu oddanym służbie dobru wspólnemu, może być źródłem szacunku, a wręcz inspiracją dla innych krajów europejskich o tych samych korzeniach. Wizyta Ojca Świętego będzie w szczególności zachętą do pogłębiania życia wiary poprzez poszukiwanie prawdy i zaproszeniem do odnowienia pragnienia życia wewnętrznego. Co więcej, uniwersalny wymiar katolicyzmu daje mu realną zdolność do otwarcia się na różnorodność społeczeństwa wielokulturowego i międzynarodowego poprzez spotkanie”.

Ta podróż apostolska jest zatem „nie tylko aktem dyplomatycznym, ale historyczną chwilą o głębokim znaczeniu kościelnym”. Papież Leon XIV, pierwszy papież, który odwiedził Księstwo w czasach nowożytnych, przybywa, aby napisać nowy rozdział w wielowiekowej, owocnej przyjaźni między Stolicą Apostolską a Monako. Wybrane motto: «Jestem drogą, prawdą i życiem» (J 14, 6), stanowi bijące serce nauczania, które Ojciec Święty pragnie przekazać: potwierdzić prymat Chrystusa w epoce złożonych wyzwań i niepewności. Pomimo zwięzłości podróży, obecność Następcy Piotra w wigilię Wielkiego Tygodnia nabiera profetycznego znaczenia. Monako pokazuje, że wiara katolicka, mimo że jest religią państwową, nie tłumi, lecz oświetla współżycie społeczne. Księstwo dowodzi zatem, że możliwy jest «zdrowa świeckość», w której współpraca między Kościołem a państwem nie jest jedynie dziedzictwem przeszłości, ale żywą siłą zdolną do dialogu z nowoczesnością, nie tracąc przy tym swoich katolickich korzeni. Mamy nadzieję, że ta podróż nada nowy impuls misji Kościoła lokalnego, umacniając nasze wspólne zaangażowanie w pilnych sprawach: ochronie stworzenia, obronie życia i promowaniu międzynarodowej solidarności, która nie zapomina o najsłabszych. Papież Leon XIV przypomina nam, że tylko krocząc w Prawdzie, możemy budować autentyczny i trwały pokój” – konkluduje hierarcha.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze