fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

Kard. Raymond Burke: nie ma konfliktu na linii Leon XIV- Trump

„Opisy trwającego konfliktu są przesadzone” – tak na pytanie o napięcia na linii Waszyngton- Watykan odpowiedział amerykański kardynał Raymond Leo Burke w wywiadzie dla portalu dziennika „Ił Giornale”, opublikowanym w południe 11 kwietnia, przed rozpoczęciem modlitwy o pokój w bazylice św. Piotra.

Została ona ogłoszona przez papieża Leona na początku bieżącego tygodnia, po tym, jak prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że „cała cywilizacja zginie”, jeśli Iran nie otworzy Cieśniny Ormuz.

Nico Spuntoni. Il Giornale: Eminencjo, czy będzie Ksiądz dzisiaj w Bazylice św. Piotra na czuwaniu o pokój?

Kardynał Raymond Leo Burke: Oczywiście, dołączę do Ojca Świętego podczas tej kluczowej modlitwy w obecnym czasie kryzysu. Bardzo się cieszę, że mogę odpowiedzieć na apel o jak najszybsze przywrócenie pokoju. Musimy postępować zgodnie z objawieniem z Fatimy z 1917 roku i odmawiać różaniec do Matki Bożej, która jest Królową Pokoju”.

Czy Ksiądz Kardynał zgadza się z tymi, którzy twierdzą, że Leon XIV okazuje się anty-Trumpem?

– Opis trwającego konfliktu jest przesadzony. Papież zaprosił wszystkich do pracy na rzecz pokoju, tak jak powinno być. Jego kompasem jest nauczanie Kościoła zawarte w Katechizmie i rozwinięte klasycznie przez św. Augustyna.

fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS

Jak Eminencja ocenia postawę Trumpa?

– Można mieć różne opinie na temat sposobu rozwiązania tego problemu, ale z pewnością nie można sądzić, że sytuacja w Iranie była dobra przed atakami USA i Izraela. Uważam, że ze swego punktu widzenia również Trump ma na celu pokój, w tym sensie, że chce przywrócić pokój wewnętrzny w Iranie, a także w stosunkach z innymi narodami. Dzieje się tak, ponieważ reżim stanowi zagrożenie bronią jądrową zarówno dla sąsiadów, jak i dla innych krajów. A poza tym, proszę pozwolić mi powiedzieć coś jeszcze…”.

Proszę…

„Musimy modlić się również o wolność narodu irańskiego, który bardzo wielu lat cierpi z rąk reżimu ajatollahów. Nie możemy zapomnieć o wielu cywilach zabitych w ostatnich latach w wyniku represji. To boli, gdy widzimy wielki naród, z bogatym dziedzictwem kulturowym, zniszczonym przez tak krwawy reżim”.

Może się Ksiądz Kardynał pochwalić historycznie dobrymi stosunkami z administracją republikańską i jest bardzo lubiany w środowisku zwolenników MAGA. Czy byłby Eminencja gotów podjąć się roli ułatwiającej dialog między Stolicą Apostolską a Stanami Zjednoczonymi?

-Jestem gotów pomóc w każdy możliwy sposób. Nie jestem jednak dyplomatą i nie byłbym odpowiednią osobą. Ponadto uważam, że mówienie o napięciach jest przesadą. Ambasador USA przy Stolicy Apostolskiej, gorliwy katolik, już robi wszystko, co w jego mocy, aby wspierać dialog między obiema stronami. Ważne jest, aby drzwi pozostały otwarte i aby zawsze znajdować sposób na rozmowę, aby zobaczyć, w jaki sposób Kościół może pomóc w pojednaniu między narodami.

kard. Raymond Leo Burke, fot. PAP/EPA/GIUSEPPE GIGLIA

Czy zatem nie jest prawdą, że Ameryka Trumpa i Kościół Leona są sobie przeciwne?

– Nie. W Ameryce panuje wielki szacunek dla Kościoła, a ponadto katolicy zawsze wnosili duży wkład w życie narodu we wszystkich jego aspektach. Przez długi czas istniało antykatolickie uprzedzenie, że chcielibyśmy, aby to papież rządził krajem.

Ale doktryna nigdy nie nauczała, że Kościół ma rządzić.

– My, katolicy, kierujemy się nauką Pana Jezusa, aby oddawać cesarzowi to, co cesarskie, a Bogu to, co boskie. Kościół naucza zasad moralnych, ale pozostawia władzom kompetencje do podejmowania decyzji.

Rozmawiał Nico Spuntoni, Il Giornale

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze