ZDJĘCIE: PRYMAS WYSZYŃSKI, FOT. ARCHIWUM INSTYTUTU PRYMASA WYSZYŃSKIEGO

Kardynał Wyszyński jest światłem dla współczesnego świata

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

– Pan Bóg daje nam kard. Stefana Wyszyńskiego jako jeszcze jeden znak, jako światło rozpraszające mroki i wskazujące drogę wśród zawiłości współczesnego świata. Potrzebne jest takie światło, bo wielu zwłaszcza młodych zagubiło drogę – mówił bp Andrzej Kaleta, który 7 listopada przewodniczył w narodowym sanktuarium św. Józefa w Kaliszu comiesięcznym modlitwom w intencji rodzin i obrony życia poczętego.

Temat listopadowego spotkania brzmiał: „Nieplanowane dziecko też ma prawo żyć!”.

W homilii bp Andrzej Kaleta podkreślał, że wiara w Boga jedynego oznacza odrzucenie wszelkich bożków współczesności i sprzeciw wobec różnych form bałwochwalstwa. – Wyznanie wiary zakłada odrzucenie postawy adorowania władzy politycznej, uzależnienia od różnych nałogów, jest sprzeciwem wobec pseudoreligijnych kultów czy ideologii, sprzeciwia się klękaniu przed modnymi trendami czy poprawnością polityczną. Wyznanie wiary w jedynego Boga jest odważnym powiedzeniem „nie” tym, którzy w miejsce Stwórcy chcą nam wstawić jakąś inną wartość, rzecz, człowieka, organizację czy instytucję – powiedział celebrans.

>>> Film „Nieplanowane”: Panie, polecamy dusze dzieci, których imiona tylko Tobie są znane

Wskazał, że we współczesnych czasach szczególnego znaczenia nabiera beatyfikacja sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, która odbędzie się w czerwcu w Warszawie.

– Zapewne wielu młodych już nie pamięta, że Prymas Tysiąclecia, kiedy władze komunistyczne zażądały od niego i biskupów polskich ustępstwa w dziedzinie wiary i moralności powiedział zdecydowanie „nie”. W zamian za to został internowany, dlatego stał się znakiem dla wszystkich w Polsce i na świecie jak trzeba postępować w takich sytuacjach. To jego zachowanie i osobista ofiara prawdopodobnie przyczyniły się do tego, że ówczesne władze komunistyczne nie zdołały złamać kręgosłupa duchowego i moralnego Polski i Polaków – stwierdził kaznodzieja.

Ubolewał, że w ostatnich latach widoczny jest narastający nacisk ze strony środowisk liberalnych i lewicowych, które zmierzają do zakwestionowania chrześcijańskiej koncepcji rodziny, małżeństwa tworzonego przez kobietę i mężczyznę, szacunku do życia od poczęcia do naturalnej śmierci czy wreszcie chrześcijańskiego wychowania dzieci i młodzieży. – Te działania przypominają destrukcyjne zabiegi władz komunistycznych sprzed kilkudziesięciu lat. Wydawało nam się, że tamten czas już minął na zawsze, a jednak nie – zaznaczył hierarcha.

>>> Abp Jędraszewski: ideologia LGBT jest zaprzeczeniem wizji Boga

Zachęcał wiernych, aby modlili się do św. Józefa, który dawał świadectwo w swoim życiu nie słowem, ale zdecydowanym czynem. – Prośmy św. Józefa, możnego protektora Kościoła katolickiego, aby wspierał nas, uczniów Chrystusa, w dziele dawania świadectwa wobec świata o wierze i miłości, bo wielu jest zagubionych, takich, którzy bez Boga, po ciemku szukają dla siebie ocalenia. Są to ci, którym nikt nie przekazał lekarstwa na samotność i zło. Czekają aż ktoś w wiarygodny sposób powie im: dziecko moje, najbardziej warto kochać Boga, bo to gwarancja, aby długo żyć i aby ci się dobrze powodziło. To jest najważniejsze i za to warto życie dać – przekonywał bp Kaleta.

Zobacz także
Wasze komentarze