fot. Freepik/mindandi
Klasy biol-chem w liceach i kierunek lekarski na uczelniach hitami rekrutacji
Klasy o profilu biologiczno-chemicznym w liceach oraz kierunek lekarski na uczelniach były hitami tegorocznej rekrutacji. W niektórych liceach o miejsce w klasach biol-chem ubiegało się nawet pięciu kandydatów. Jeśli chodzi o kierunek lekarski, na niektórych uczelniach było nawet 35-38 chętnych na miejsce.
Jak powiedział PAP dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie Andrzej Szymanek, większość uczniów wybierających klasy o profilu biologiczno-chemicznym planuje studia związane z ochroną zdrowia. – Nie wszyscy myślą wyłącznie o medycynie. Pojawiają się także weterynaria, stomatologia czy inne kierunki okołomedyczne. Ale chyba jest teraz moda na medycynę – ocenił.
W tegorocznej rekrutacji szkoła planowała utworzenie siedmiu oddziałów, w tym trzech o profilu biologiczno-chemicznym, dwóch z rozszerzoną biologią i chemią oraz jednego z dodatkowo rozszerzoną matematyką. Ze względu na dużą liczbę kandydatów miasto zgodziło się jednak na utworzenie czwartego oddziału o profilu biologiczno-chemiczno-matematycznym.
Na jedno miejsce przypadało blisko czterech kandydatów wskazujących te profile jako pierwszy wybór. Progi punktowe również należały do najwyższych. Do dwóch klas biologiczno-chemiczno-matematycznych ostatnia przyjęta osoba uzyskała 171,3 pkt, natomiast do dwóch klas biologiczno-chemicznych – 168,25 pkt.
W Lublinie rosnące zainteresowanie klasami o profilu biologiczno-chemicznym obserwuje m.in. dyrektor XXIX LO Iwona Szymczyk. W zależności od wyboru języka dodatkowego – niemieckiego lub francuskiego – progi przy rekrutacji wynoszą 155-153 punktów. Z kolei III LO prowadzi nabór do sześciu klas, w tym biologiczno-chemicznej i biologiczno-chemiczno-matematycznej. Żeby się dostać, kandydaci muszą przekroczyć próg 175 punktów.

VI LO prowadzi nabór do sześciu klas, w tym biologiczno-chemicznej i dwóch biologicznych z rozszerzonym j. angielskim lub j. angielskim i polskim. Dyrektor Marzena Kamińska przyznała, że ze względu na duże zainteresowanie urząd miasta zgodził się zwiększyć liczbę miejsc w tych klasach z 32 do 34.
W Łodzi najwięcej kandydatów na jedno miejsce w klasie biol-chem zanotowało XXI LO: 87 kandydatów na 15 miejsc, czyli 5,8 kandydata na miejsce. W IV LO było to 4,8 ucznia na miejsce (72 kandydatów na 15 miejsce w klasie), a w kolejnych najpopularniejszych liceach w Łodzi (XXVI, XXIX i XXV) na jedno miejsce w klasach biol-chem przypadało 3,6-3,7 kandydata. Dla porównania do klas o profilu matematyczno-fizycznym w pięciu najbardziej obleganych klasach o tym profilu na jedno miejsce przypadało statystycznie od 1,8 do 2,3 kandydata na miejsce.
W szczecińskich liceach rekordowym zainteresowaniem cieszyła się klasa medyczno-biotechnologiczna w IX Liceum Ogólnokształcącym. O jedno miejsce starało się prawie pięciu kandydatów (4,8). W klasie biologiczno-medycznej w I LO chce uczyć się ponad trzy razy więcej osób niż wynosi limit miejsc. Natomiast w XIV LO do klasy medycznej (podzielonej na dwie sekcje po 15 miejsc: biologiczno-chemiczną i biologiczno-matematyczną) aplikowało prawie 80 uczniów.
– Klasy o profilu biologiczno-chemicznym czy medycznym w Szczecinie zawsze były i są bardzo mocno oblegane – podkreśliła Marta Kufel z biura prasowego UM Szczecin.
Do matury w tym roku przystąpiło ponad 321 tys. absolwentów szkół ponadpodstawowych – o jedną czwartą więcej niż w roku 2025, kiedy było 256 tys. osób. Jest to efekt tzw. podwójnego rocznika, gdy do klas pierwszych w podstawówkach poszło w 2014 r. więcej dzieci – siedmiolatki urodzone w 2007 r. oraz sześciolatki urodzone w pierwszej połowie roku 2008.
Wiele uczelni odnotowało w związku z tym rekordy, jeśli chodzi o liczbę kandydatów. Wśród hitów rekrutacji był kierunek lekarski. Był on na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o liczbę kandydatów na jedno miejsce w rekrutacji na Uniwersytecie Warszawskim. Zgłosiły się 32,78 osoby na miejsce (1967 opłaconych rejestracji przy limicie 60 miejsc).
Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu o przyjęcie na kierunek lekarski ubiegało się 22 kandydatów na miejsce (ponad 1,3 tys. na 60 miejsc). Kierunek lekarsko-dentystyczny okazał się także najbardziej konkurencyjnym kierunkiem na Uniwersytecie Jagiellońskim, jeżeli chodzi o liczbę kandydatów przypadających na jedno miejsce – o jedno miejsce ubiegało się średnio 19,11 osób. Na 56 dostępnych miejsc wpłynęło 1 070 zgłoszeń. Na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim chętnych do studiowania na kierunku lekarskim było 2774 (rok wcześniej 2165). Dwukrotnie wzrosło zainteresowanie studiami pielęgniarskimi – z 556 chętnych w ubiegłym roku do 1019 kandydatów w roku bieżącym. Na Uniwersytecie Rzeszowskim na kierunek lekarski zgłosiło się w tegorocznej rekrutacji 3741 kandydatów, w tym 3033 na studia stacjonarne i 708 na niestacjonarne. Oznacza to odpowiednio 26 kandydatów na jedno miejsce na studiach stacjonarnych i 16 na niestacjonarnych.

Jak przekazała PAP Joanna Wilk-Stefanik z Działu Promocji i Komunikacji Medialnej Uniwersytetu Rzeszowskiego, można mówić o utrzymującym się od kilku lat bardzo wysokim zainteresowaniu studiami medycznymi. – Tegoroczne wyniki są kontynuacją tego trendu, choć niewątpliwie wpływ na liczbę kandydatów mają również uwarunkowania demograficzne, w tym większa liczebność roczników uczestniczących w tegorocznej rekrutacji – oceniła.
Co roku o kilka procent większą liczbę rejestrujących się chętnych odnotowuje Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. – Ten rok jest jednak szczególny. W bieżącym roku Uniwersytet Medyczny w Białymstoku zanotował rekordową rekrutację na studia. Chęć studiowania w UMB wyraziło aż ponad 14,7 tys. kandydatów; dla porównania w ubiegłym roku – niespełna 9,3 tys. – powiedziała PAP rzeczniczka uczelni Dorota Sawicka. Oceniła, że większe tegoroczne zainteresowanie to efekt kumulacji dwóch roczników maturzystów, ale też rozszerzenie przez uczelnię oferty o dwa nowe kierunki: psychologię i bioinformatykę medyczną.
UMB proponuje łącznie 18 kierunków, na których przygotował w sumie 1345 miejsc. Najbardziej popularny w rekrutacji był kierunek: lekarsko-dentystyczny, gdzie o miejsce ubiegało się 32,9 osób (łącznie było ponad 2,4 tys. chętnych) oraz kierunek lekarski, gdzie było 23,2 osób na jedno miejsce (w sumie nieco ponad 4,6 tys. chętnych).
O przyjęcie na Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu ubiegało się ponad 18 tys. osób na niespełna 1,4 tys. miejsc. Najbardziej oblegane są kierunki lekarsko-dentystyczny we Wrocławiu oraz lekarski w filii uczelni w Wałbrzychu. O jeden indeks na kierunku lekarsko-dentystycznym ubiega się 38 osób, a o jedno miejsce na kierunku lekarskim w filii w Wałbrzychu – 34 kandydatów. Jak podkreślają władze uczelni, zainteresowanie studiami na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu systematycznie rośnie. Na przykład w filii tej uczelni w Wałbrzychu w 2023 r. – w pierwszym roku rekrutacji – o jedno miejsce na kierunku lekarskim ubiegało się 10 kandydatów, a w tym roku – 34 osoby. O jeden indeks na kierunku lekarsko-dentystycznym we Wrocławiu w 2019 r. starały się 22 osoby, natomiast w tym roku – 38.

Na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie o jeden indeks na stomatologii walczyły teraz 22 osoby, w porównaniu do 14 w ubiegłym roku. Na jedno miejsce na medycynie przypadało 13 chętnych (10 osób w 2025 r.). Na pielęgniarstwo zarejestrowano ponad dwukrotnie więcej zgłoszeń niż przed rokiem (2,4 tys. w porównaniu do 1 tys.). Z 18 do 20 kandydatów na miejsce wzrosła liczba kandydatów kierunku lekarskiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Natomiast dwa razy więcej chętnych zgłosiło się w tym roku do studiowania pielęgniarstwa (721 osób w porównaniu z 349 rok wcześniej), gdzie o jedno miejsce walczyło 18 osób.
Na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi najpopularniejszym od lat kierunkiem medycznym jest stomatologia i to się nie zmieniło w ostatnim roku. Na kierunku lekarsko-dentystycznym (120 miejsc) o jedno miejsce ubiegało się aż 24 kandydatów. Przed rokiem było to 19 osób na jedno miejsce. Na wydział lekarski (470 miejsc na studiach) liczba chętnych wzrosła z 12 w roku 2025 do 14 na jedno miejsce w tym roku.
W przypadku kierunków lekarskich limity przyjęć wyznacza Ministerstwo Zdrowia. W tym roku limity zwiększyły się o 2 proc., choć liczba maturzystów wzrosła o 25 proc. – Trzeba pamiętać, że system ochrony zdrowia kieruje się przede wszystkim własnymi potrzebami kadrowymi, a te są opisane w mapach potrzeb zdrowotnych. To dokument, w którym analizuje się liczbę lekarzy, ich wiek, specjalizacje oraz prognozowane zapotrzebowanie. Nie można więc powiedzieć, że ministerstwo ogranicza kształcenie lekarzy. Wręcz przeciwnie. Obecnie kształcimy ich rekordowo dużo – powiedział PAP dr Jerzy Gryglewicz, ekspert rynku ochrony zdrowia, wykładowca Uczelni Łazarskiego, od lat zajmujący się organizacją i finansowaniem opieki zdrowotnej.
W przyszłym roku liczba maturzystów ponownie wzrośnie – będzie to efekt pójścia do klas pierwszych w 2015 r. dzieci urodzonych w drugiej połowie 2008 r. oraz całego rocznika dzieci z 2009 r. Do matury przystąpi ok. 386 tys. osób, a więc liczba maturzystów wzrośnie o 20 proc. w stosunku do bieżącego roku.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny